Depesza z obuwniczego. Refleksje przy cerowaniu skarpety

To absolutna sensacja! Jak się dowiadujemy z kręgów zbliżonych do władzy, marszałek Witold Kozłowski często chadza boso. I to bynajmniej nie dlatego, że np. odwiedza meczet i z szacunku obuwie musi trzymać w ręku. Marszałek zdejmuje buty każdorazowo, kiedy przyjeżdża do Nowego Sącza!

Powód? Z szacunku oczywiście również, ale przede wszystkim Witold Kozłowski nie chce robić hałasu, bo zawsze kiedy jest w Nowym Sączu ustawia się do niego długa kolejka osób, które mają jakąś ważną sprawę do załatwienia. Marszałek uznał więc, iż lepiej buty zdjąć na rogatkach miasta, niż szurając nimi wzbudzać nadzieję u wszystkich chętnych petentów. System ze zdejmowaniem butów okazał się skuteczny, bowiem marszałkowi udaje się przemykać po Nowym Sączu niemal bezszelestnie. Świetny patent!

Jak się jednak dowiadujemy osobą najbardziej narzekającą na częste zdejmowanie butów przez marszałka, jest jego żona czyli pani marszałkowa: „Nie nadążam z cerowaniem marszałkowskich skarpet, bo Witek cięgle bez butów chodzi” – skarżyła się Bogusława Kozłowska w jednym z tabloidów, przy okazji oczywiście cerując marszałkowską skarpetę z jego lewej stopy (po angielsku: his left foot).

Zdaniem „Brukowca” – oprócz dziur - taka sytuacja ma również dobre strony. Owszem, szybciej zużywają się skarpetki, ale za to ile na butach można zaoszczędzić! Buty trzymane w ręce zużywają się zdecydowanie wolniej, niż te noszone konwencjonalnie na nogach! Wie coś na ten temat sądecki ekspert w tej dziedzinie, maratończyk Karol Trojan. Karol od lat biega zimą i latem bez butów dzięki czemu: a. nie wydaje pieniędzy na przereklamowane buty biegowe modnych marek, b. jego żona nie musi cerować skarpet, bo Karol ich nie używa, c. poprawia krążenie wewnątrzustrojowe poprzez masowanie w biegu receptorów stóp, d. daje wytchnienie Ziemi, która i tak jest już mocno zmęczona uciskaniem jej przez miliardy buciorów.

A marszałkowi Witoldowi Kozłowskiemu chcemy na koniec zadedykować pierwszą zwrotkę piosenki Grzegorza Turnała pt. „Cichosza”: Po cichu, po wielkiemu cichu, idu sobie ku miastu na zwiadu i idu i patrzu…

(Oldbrałn Szus)

Fot. Paparazzi Molto Bene

Przeczytaj specjalny dodatek "Brukowiec sądecki" w DTS:

 

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie