Rozbój w biały dzień na sądeckim cmentarzu

Idziesz sam na cmentarz?  Uważaj, nie jesteś bezpieczny - ostrzega nasza Czytelniczka, której 70-letnia mama została na sądeckiej nekropolii brutalnie zaatakowana.

WSB2020

12 czerwca 2017 roku około godziny 14.00, na miejskim cmentarzu w Nowym Sączu, młody mężczyzna zaatakował starszą panią po 70., która zamodlona szła aleją w kierunku bramy przy ulicy Młyńskiej.

- Wysoki mężczyzna w ciemnym polarze próbował mamie zerwać z szyi łańcuszek z medalikiem.  Podrapał ją po twarzy i szyi. Mama straciła równowagę i upadła na chodnik - opowiada Czytelniczka.

Bandyta zostawił kobietę leżącą i uciekł. Kobieta zaczęła krzyczeć, ale w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby jej pomóc. Podrapana, poobijana, z sińcami na nogach, plecach i łokciu, z guzem na głowie dotarła do domu, gdzie stwierdziła, że w jej ubranie zaplątane są kawałki  łańcuszka z medalikiem Matki Boskiej.

- Wygląda na to, że nic jej nie zginęło, ale twierdzi, że życie uratowała jej Koronka do Miłosierdzia Bożego, którą odmawiała w chwili napaści - dodaje kobieta.

Starsza pani nie zgodziła się na zgłoszenie zdarzenia na policję. Prosi o zachowanie anonimowości, ale chce ostrzec wszystkich, którzy przychodzą na cmentarz.

- To miejsce, gdzie przychodzimy tęskniąc za swoimi bliskimi, których Pan wezwał do siebie wcześniej niż nas.  Chcemy móc się za nich pomodlić, posprzątać, zapalić znicz, postawić kwiaty. Trzeba mieć jednak świadomość, że sami na cmentarzu nie jesteśmy bezpieczni - uważa.

Fot. Ilustracyjne - Z arch. DTS/Piotr Droździk. 

MAGIK MAŁA

1 comment

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.