Rodzice jak zuchy, zuchy jako detektywi – biwak pod namiotami ,,Jaskółeczek” z SP3 Limanowa z wyprawą na Górę Paproć w poszukiwaniu kwiatu paproci.
Miniony wtorek i środę zostanie długo w ich pamięci. W szkolnym ogrodzie przy SP nr 3 w Limanowej powstał prawdziwy obozowisko z namiotami, które – pod czujnym okiem druha Józefa Olchawy i z niezastąpioną pomocą taty Zosi – dało zuchom namiastkę prawdziwej zuchowej przygody. Dla wielu był to pierwszy nocleg pod namiotem, więc emocji i nowych doświadczeń nie brakowało.
Rodzice zuchów spisali się na medal – swoją pomocą przy organizacji biwaku wykazali się prawdziwym zuchowym duchem. Dzięki nim wszystko działało jak w zegarku: od rozstawiania sprzętu, przez przygotowanie posiłków, aż po troskę o komfort małych uczestników. Ich zaangażowanie pokazało, że harcerskie cechy – gotowość, dzielność i odpowiedzialność – można mieć w każdym wieku.
Zuchy tymczasem, uzbrojone w lornetki, kompasy i charakterystyczne czapki Sherlocka Holmesa, wyruszyły na Górę Paproć, by odnaleźć tajemniczy kwiat paproci. Gra terenowa dostarczyła im wielu wyzwań, ale też radości ze wspólnego działania. Wieczorne ognisko było nie tylko okazją do podsumowania całorocznej pracy, lecz także do rozmowy: czy warto w życiu szukać „kwiatu paproci”? Odpowiedzi były różne, ale wszystkie mądre. Najbardziej wytrwali zuchowie, po nocy pełnej przygód, już o 7:30 stawili się w szkole gotowi na lekcje.

















































































































































































































