Przyjechali nagrać film, a zgubili psa do głównej roli?

Przyjechali nagrać film, a zgubili psa do głównej roli?

W poniedziałek na rynku w Starym Sączu mogliśmy zobaczyć ekipę filmową, która powróciła na Sądecczyznę, aby nagrać kolejną część przygód psa Lampo. Jednak po ich odjeździe natrafić możemy na ogłoszenie informujące, że biały owczarek szwajcarski zaginął. Czyżby filmowcy pojechali, a odtwórca głównej roli został na Sądecczyźnie?

Ci, którzy z zatroskania usłyszeli już swoje głośne kołatanie serca, mogą wziąć głęboki oddech. My również daliśmy się nabrać, na pozostałe w miejscu nagrań rekwizyty filmowe, jak ulotka zawiadamiająca o zaginięciu odtwórcy głównej roli w filmie ,,O psie, który jeździł koleją”. Możemy się tylko domyślać, że Lampo nic nie jest i już przygotowuje się do kolejnych nagrań. Ekipa filmowa wróci jeszcze na Sądecczyznę.

Jak informowaliśmy TUTAJ wrześniowe prace na dworcu głównym w Nowym Sączu związane były z przygotowaniem obiektu do nagrań, które znajdą się w drugiej części kinowego hitu. Według zdobytych przez nas wtedy nieoficjalnych informacji nie tylko dworzec stanie się tłem do kolejnego filmu. Zdjęcia mają być kręcone również na terenie firmy Newag czy w schronisku dla psów i kotów na Tłokach.

Miejmy nadzieję, że Lampo nie zgubi się pośród sądeckich lokalizacji, a może…tak bardzo mu się tu spodoba, że postanowi zostać?

Czytaj też: Łęka. Jest plan na dalszą rozbudowę szkoły

Fot. prt sc zapowiedzi filmu 

Filmoteka dts24

217 Videos