Nowy Sącz. Prokuratura bada sprawę niekonwencjonalnego leczenia. Zarzuty dla 32-latki

Nowy Sącz. Prokuratura bada sprawę niekonwencjonalnego leczenia. Zarzuty dla 32-latki

Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu prowadzi śledztwo w sprawie udzielania bez wymaganych uprawnień świadczeń zdrowotnych z wykorzystaniem niekonwencjonalnych metod leczenia. Jak poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, postępowanie dotyczy leczenia różnych chorób, w tym nowotworowych, a według śledczych działania te miały narazić pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W komunikacie mowa jest także o doprowadzeniu poszkodowanych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Według ustaleń śledztwa 32-letnia kobieta, działając bez wymaganego zezwolenia i poza systemem ochrony zdrowia, miała przygotowywać oraz podawać osobom chorującym na nowotwory dożylne wlewy w postaci kroplówek. Jak przekazała prokuratura, miały one zawierać w różnych proporcjach substancje pochodzenia przemysłowego, w tym askorbinian sodu, chlorek magnezu oraz DMSO. Śledczy podkreślają, że działalność ta była prowadzona bez zachowania elementarnych standardów bezpieczeństwa, a stosowane kuracje – w świetle nauk medycznych – nie potwierdzały antynowotworowego działania wskazanych substancji.

32-latce przedstawiono zarzuty oszustwa, narażenia pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz udzielania świadczeń zdrowotnych bez wymaganego zezwolenia. W czasie przeszukania zabezpieczono duże ilości substancji chemicznych pochodzenia przemysłowego, sprzęt i materiały medyczne, elektroniczne nośniki informacji, a także puste blankiety recept. Podejrzana nie przyznała się do zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień.

Wobec kobiety zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór Policji, poręczenie majątkowe oraz nakaz powstrzymywania się od działalności o charakterze paramedycznym. Prokuratura zaznacza, że sprawa ma charakter wielowątkowy i rozwojowy.

To kolejny sygnał ostrzegawczy w sprawie pseudomedycznych praktyk wymierzonych w osoby ciężko chore. Narodowy Instytut Onkologii przypominał w tym roku, że niekonwencjonalne metody leczenia nowotworów nie mają naukowego potwierdzenia skuteczności i bezpieczeństwa, a odwlekanie lub porzucanie terapii zgodnych ze standardami medycznymi może zmniejszać szanse pacjenta na wyleczenie. Instytut zwracał też uwagę, że pacjenci i ich bliscy bywają celem osób oferujących kosztowne „cudowne terapie”, wykorzystujących strach i desperację chorych.

Śledztwo sądeckiej prokuratury to kolejna historia, która boleśnie przypomina, że ostrzeżenia przed pseudomedycyną i pogardą wobec kompetencji nie są publicystyczną przesadą, ale realnym problemem mogącym kosztować ludzi zdrowie, a nawet życie. Pisaliśmy o tym w felietonie: Wywróżą ci most i wymienią w głowie olej.

Czytaj też:

Nasz człowiek z Rożnowa: najstraszniejszy ze wszystkich Polaków

zdjęcie ilustracyjne

Filmoteka dts24

217 Videos