Każde dobre podsumowanie roku powinno mieć jakieś hasło wiodące. Tak przeczytałem w instrukcji pisania dobrych podsumowań roku. Sam piszę pierwsze podsumowanie roku. W tamtym roku pisałem, ale to były takie wprawki. Poza tym teraz piszę „na wyjeździe”.
Motywem roku i tego podsumowania jest słowo – ZARZUTY.
W Nowym Sączu „zarzut” to nie jest wyłącznie paragraf. To jest forma komunikacji: oficjalna, nieoficjalna, sąsiedzka, sesyjna i internetowa. U nas częściej stawia się zarzuty niż argumenty, a argumenty też bywają stawiane w trybie zarzutu.
Poniżej Kurkowe dziesięć zarzutów z sezonu 2025 – wziętych z życia, a konkretnie z tego, co lokalnie grzało się w mediach.
Zarzut nr 1: śmieci stały się produktem premium.
Od stycznia 2025 opłata za odpady poszła na 38,50 zł od osoby miesięcznie. Proszę mi nie mówić, że to „tylko dycha”. A jak ktoś nie segreguje, to system przypomina mu, że ma charakter. Jest dziura na bodaj 3,5 mln zł, więc w 2026 temat wróci i jakieś 5 złotych będzie więcej, czyli okrągłe 43 zł.
Komu stawiamy zarzuty? Wiadomo komu. Najchętniej rachunkom.
Zarzut nr 2: Sądeczanka – trasa, która skłóca ludzi.
W 2025 temat tzw. Sądeczanki wracał regularnie. Mieszkańcy Przetakówki i Zabełcza sprzeciwiali się wariantowi po prawej stronie Dunajca i chcieli przesunięcia trasy na drugą stronę rzeki, żeby uniknąć wyburzeń i nie naruszać tego, co już działa. Potem było klasyczne: „czy da się to jeszcze zmienić?” i „kto o tym zdecydował?”.
Komu stawiamy zarzuty? Wszystkim po kolei, ale winne są głownie mapy.
Zarzut nr 3: budowa kolei – największa inwestycja, która ustawia codzienność.
W 2025 kolej przestała być „tematem infrastrukturalnym”, a stała się warunkiem dnia powszedniego: objazdy, zmiany organizacji ruchu, place budowy. Pisano o postępach na odcinku Nowy Sącz–Klęczany w projekcie Podłęże–Piekiełko, o torowisku, przystankach i skali wydatków (ponad 1,1 mld zł netto). Miasto żyje, tylko w tle nieustannie pracuje budowa.
Komu stawiamy zarzuty? Harmonogramom – bo zawsze są „na papierze”.
Zarzut nr 4: trzeci most dostał pieniądze.
W lipcu pojawiła się informacja o 230 mln zł na trzeci most na Dunajcu, z opisem przebiegu i nadzieją, że „bez perturbacji”.
Komu stawiamy zarzuty? Na razie nikt nie zawinił, ale lista rezerwowa już jest.
Zarzut nr 5: strefa C ma więcej zwolenników niż wolnych miejsc.
Opisywano pomysł strefy „C”: dla posiadaczy Karty Nowosądeczanina parkowanie całodobowo bezpłatne, a „przyjezdni” mieli wreszcie przestać zajmować centrum na cały dzień. W Nowym Sączu nawet parkowanie musi mieć oś sporu: swoi–goście.
Komu stawiamy zarzuty? Temu, kto stanął „na chwilę” od rana.
Zarzut nr 6: Zakole Dunajca – duże pieniądze i klasyczne „unieważniono”.
W czerwcu media opisały, że STBS unieważnił przetarg (ok. 80 mln zł) na budowę osiedla Zakole Dunajca. W tle była kontrowersja wokół postępowania i problem z finansowaniem. No i jest poślizg na starcie, zanim ktokolwiek zdążył wbić pierwszą łopatę.
Komu stawiamy zarzuty? Procedurze – bo potrafi być szybsza od łopaty.
Zarzut nr 7: stadion otwarto po dwuletnim opóźnieniu.
Nowy Sącz natychmiast podzielił się na trzy sektory. „Wreszcie” – ci, którzy przyszli zobaczyć obiekt i powiedzieć: „ładnie, w końcu jest”. „Za ile” – ci, którzy na „fajnie” odpowiadają: „fajnie, ale ile naprawdę?”. I „Ja od początku mówiłem” – sektor, który zawsze miał rację, tylko nie zawsze na czas.
Komu stawiamy zarzuty? Komentatorom i stronom sporu – za formę.
Zarzut nr 8: mieszkania społeczne – rekordy są, tylko mieszkań mniej niż chętnych.
STBS zebrał 722 wnioski na 137 mieszkań przy ul. 29 Listopada. Rekord dobry do prasowego nagłówka i jeszcze lepszy jako diagnoza.
Komu stawiamy zarzuty? Rzeczywistości mieszkaniowej – konsekwentnie. Ale idzie dość dobrze.
Zarzut nr 9: miasto zgłasza samo siebie – 3491 zagrożeń w pół roku.
Sądeczanie nanosili na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa 3491 zgłoszeń od stycznia do końca czerwca, a ponad połowa została potwierdzona. Najczęściej: prędkość, nieprawidłowe parkowanie, infrastruktura.
Komu stawiamy zarzuty? Najczęściej kierowcom. Czasem też sobie – za cierpliwość.
Zarzut nr 10: podatek od nieruchomości – niby 5,4 proc.
Radni zdecydowali o podniesieniu stawek podatku od nieruchomości od 1 stycznia 2026 średnio o 5,4 proc. Ratusz mówi o „dostosowaniu”, opozycja o „sięganiu do kieszeni”, a mieszkańcy liczą i sprawdzają, czy to jeszcze korekta, czy już zwyczaj.
Komu stawiamy zarzuty? Kalkulatorowi – bo mówi prawdę.
A jeszcze jedno…
Tak już na marginesie, bez przesady, żeby nie robić z tego nie wiadomo czego: w 2025 postawiono zarzuty prezydentowi Ludomirowi Handzlowi i jego zastępcy Arturowi Bochenkowi – w sprawie prowadzonej przez Europejską Prokuraturę (EPPO). Był wniosek o areszt (bez skutku), potem zawieszenie w czynnościach i zakazy oraz poręczenia majątkowe. Ot, zwykła rzeczywistość samorządowa…
Po zażaleniach sąd uchylił zawieszenie i zakaz wstępu do urzędu, więc panowie wrócili do pracy, natomiast poręczenie 150 tys. zł zostało utrzymane. I jeszcze drobiazg: sąd uznał, że samo zatrzymanie było zasadne. Śledztwo trwa, a finał będzie miał prostą nazwę: albo akt oskarżenia, albo inny procesowy koniec. Jeżeli pójdzie do sądów, to będą dwie instancje i do zobaczenia w 2032 r.
To był taki sobie rok. Nie był taki zły. A Nowy Sącz rozwinął się całkiem nieźle przez ostatnie 35 lat – to widać na każdym kroku, chociaż pesymiści i krytykanci postawią zarzut, że mógł bardziej i lepiej.
Adam Kurek
Czytaj świąteczne wydanie DTS:
[kliknij w okładkę, aby uruchomić pobieranie e-wydania za darmo]



























































































































































































































