Udawali członków rodziny, którzy spowodowali wypadek, a potem wyłudzali horrendalne sumy pieniędzy. Dwóch mieszkańców Zabrza okradało seniorki. Teraz odpowiedzą za swoje czyny.
Większość oszustw czy to ,,na wnuczka” czy ,,na policjanta” przebiega według tego samego schematu: dzwoni telefon, zapłakana osoba roztrzęsionym głosem informuje o spowodowaniu wypadku, kolejna osoba włączająca się do rozmowy podaje kwotę, którą należy uiścić, aby córka/syn/wnuczka/wnuk nie spotkali się z przykrymi konsekwencjami.
Nie inaczej wydarzyło się w październiku, gdy około godziny 16:00 do seniorki mieszkającej na terenie gminy Stary Sącz zadzwonił telefon. Płacząca kobieta podająca się za jej córkę poinformowała o spowodowaniu wypadku. Dalszą rozmowę z seniorką przejęła druga osoba, która przedstawiła się jako funkcjonariuszka policji i dodała, że poszkodowana walczy o życie w szpitalu, a prokurator zażądał 180 tysięcy złotych poręczenia, by jej córka nie została zatrzymana.
Seniorka przygotowała wszystkie pieniądze jakie miała, czyli 90 tysięcy złotych, i przekazała je mężczyźnie, który się po nie zjawił. Po opadnięciu silnych emocji zadzwoniła do swojej córki, która stanowczo zaprzeczyła, by w ogóle doszło do takiej sytuacji. Starsza kobieta niezwłocznie poinformowała policję o tym, że została właśnie oszukana.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Po podjęciu działań śledczych funkcjonariusze ustalili, że o przestępstwo podejrzani są dwaj, 24-letni mieszkańcy Zabrza. Jeden z nich już wcześniej został zatrzymany przez gorlickich policjantów. Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Przyszedł na komisariat i przyznał się, że odebrał pieniądze seniorce
,,W związku ze sprawą prowadzoną w Komisariacie Policji w Starym Sączu obaj mężczyźni usłyszeli zarzut oszustwa i wyłudzenia od seniorki 90 tys. złotych, za co grozi kara do 8 lat więzienia. Decyzją Sądu Rejonowego w Nowym Sączu zatrzymany w Zabrzu 24-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Z kolei wobec jego kompana Sąd Rejonowy w Gorlicach w połowie listopada br. zastosował taki sam środek zapobiegawczy” – przekazują funkcjonariusze.
Czytaj też: Czy w Szymbarku powstają mieszkania dla uchodźców? Gmina komentuje sprawę





















































































































































































































