Piłka nożna. Nawet wygrana nie da Sandecji awansu

W najbliższą niedzielę o godz. 18 piłkarze Sandecji Nowy Sącz rozpoczną walkę o pozostanie w szeregach Lotto Ekstraklasy. Ich rywalem w rundzie finałowej będzie Śląsk Wrocław.

Już rzut oka na tabelę najwyższej klasy rozgrywkowej nie napawa sądeckich kibiców optymizmem. Sandecja jest ostatnia (25 pkt) i traci cztery „oczka” do przedostatniej Bruk-Bet Termalicy Nieciecza. Ostatni bezpieczny zespół ekstraklasy, czyli Lechia Gdańsk ma tych punktów 30 (do spółki z Piastem Gliwice).

Sandecji pozostało siedem meczów prawdy. Musi w nich punktować, ale nie tylko remisować a... wygrywać. Najlepiej zacząć już w niedzielę, choć będzie o to bardzo trudno. Wszak piłkarze Tadeusza Pawłowskiego nie przegrali u siebie siedmiu kolejnych meczów pokonując w międzyczasie Jagiellonię Białystok 1:0.

- Nieważne z kim gramy, musimy gryźć trawę! – powtarza kapitan nowosądeckiego klubu Dawid Szufryn.

- Nie możemy się poddawać, walka o ligowy byt cały czas się toczy – wtóruje mu Adrian Danek.

Przy założeniu, że w niedzielę „biało-czarni” pokonają Śląsk, nadal będą tkwić na ostatnim miejscu w tabeli, ale… od czegoś trzeba w końcu zacząć!

Odwiedź konto autora na Twitterze!

Fot. Sandecja.pl

MebleBugajski

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.