Paliło się poddasze domu. Dojazd strażaków utrudniała wąska, oblodzona droga

10 zastępów, złożonych z 36 strażaków, przez ponad trzy godziny walczyło z żywiołem i jego skutkami w jednym z domów w Ptaszkowej (gmina Grybów). Ogień na poddaszu budynku pojawił się wczoraj rano. 

- Dojazd do miejsca pożaru był utrudniony przez panujące warunki terenowo pogodowe tj. górzysty teren do którego prowadziła wąska, oblodzona droga dojazdowa. Po przybyciu na miejsce ustalono, że mieszkańcy opuścili dom przed przybyciem zastępów straży - relacjonują funkcjonariusze PSP w Nowym Sączu.

Prezydent w tekście

Gdy strażacy dotarli, ogień obejmował już około 2/3 powierzchni poddasza. Dym przedostawał się nawet na parter. Jak wyjaśniają, pożar powstał przy kominie, w górnej części więźby dachowej.

Kiedy ogień został już ugaszony, otworzono wszystkie okna, aby przewietrzyć poddasze. Niestety woda z działań gaśniczych przeciekała przez strop i konieczne było ewakuowanie części mienia z parteru. Dodatkowo przepaleniu i zawaleniu uległy około 3 m² sufitu nad korytarzem.

Po opanowaniu ognia i wstępnym przewietrzeniu strażacy w sprzęcie ochrony dróg oddechowych przystąpili do usuwania nadpalonych elementów. - Wycięto część więźby dachowej w obrębie komina i usunięto wyłaz dachowy. W trakcie działań kontrolowano atmosferę na poddaszu czujnikiem wielogazowym oraz wyszukiwano punkty żaru kamerą termowizyjną. Z części krokiew usunięto przy pomocy siekiery zwęglone drewno, celem usunięcia ewentualnych pozostałych punktów żaru.

Po zakończeniu działań na miejscu pozostał jeszcze zastęp OSP Ptaszkowo, a strażacy przez jakiś czas kontrolowali budynek.

Najprawdopodobniej przyczyną pożaru było ,,wadliwe wykonanie konstrukcji więźby dachowej w pobliżu komina".

fot. PSP w Nowym Sączu

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie