Osobliwa ściekowa „ulotka wyborcza”?

W swojej skrzynce na listy, podobnie jak tysiące gospodarstw domowych w Nowym Sączu, trafiłem na ulotkę pt. „Ważna informacja” sygnowaną przez Sądeckie Wodociągi. Z wyrazami szacunku podpisali ją Tadeusz Frączek, prezes Zarządu Sądeckich Wodociągów i Sławomir Rajski wiceprezes Zarządu Sądeckich Wodociągów.

KorzennaW2020

Z wyliczenia obu prezesów wynika, że od 1 września 2019 r. zamiast jak dotąd, za metr sześcienny wody i ścieków płacić 11,29 zł, mam teraz zapłacić 16,53 zł. Kolosalna podwyżka 5,24 zł(!). Co ciekawe podwyżka ta zbiega się akuratnie z kampanią wyborczą. Jak ją tłumaczą wspomniani dżentelmeni?

Wytłuszczonymi czerwonymi literami na pół kredowym papierze (raczej droższym niż normalny papier, choćby gazetowy) wskazują na autorów tej drastycznej podwyżki, pisząc: „Rada Miasta odebrała mieszkańcom Nowego Sącza dopłaty do ceny wody i ścieków. W konsekwencji od 1 września 2019 r. mieszkańcy Nowego Sącza będą płacić 100 procent ceny taryfowej za wodę i ścieki”. Prezesi Sądeckich Wodociągów dodają, że Rada Miasta postąpiła tak na wniosek prezydenta Nowego Sącza z dnia 2 sierpnia 2019 r.

Kto więc spreparował ten pasztet, żeby nie powiedzieć dosadniej, kto nas mieszkańców miasta „wpuścił” w ten nomen omen kanał? Coś mi to brzydko pachnie. Czy ten sądecki smrodek dotarł do wrażliwego nosa samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego?

Panowie z wodociągów i kanałów ściekowych na winnych tej sytuacji wskazują radnych miejskich. A kto rządzi w tym gremium? Radni PiS i Wybieram Nowy Sącz. W prezydium zasiadają wyłącznie oni – triumwirat PiS Iwona Mularczyk (przewodnicząca rady), Artur Czernecki, Michał Kądziołka i na dostawce Krzysztof Głuc, który wybrał Nowy Sącz, jako trampolinę do osobistej kariery. Połączony ostatnio klub radnych PiS-Wybieram Nowy Sącz ma zdecydowaną większość głosów w radzie. Od zeszłorocznych wyborów samorządowych zdominowali radę odsyłając opozycję, czyli Koalicję Nowosądecką i Platformę Obywatelską, do kąta.

Zatem, gdyby pisowcy i Wybieram Nowy Sącz wsłuchali się w tyrady prezesa Kaczyńskiego jak bronić polską rodzinę, kategorycznie sprzeciwiliby się pomysłowi prezydenta Nowego Sącza i nie dopuściliby do odebrania dopłaty do ceny wody i ścieków. Co nimi kierowało? Jakieś chwilowe przyćmienie? To właśnie ci radni wpuścili nas w kanał. Bo przecież łatwo sobie wyobrazić wielodzietną rodzinę z małymi dziećmi, która teraz płacić będzie za wodę i ścieki jak za woły, wydając na ten cel pieniądze choćby z tzw. 500+. Co na to radni PiS-Wybieram Nowy Sącz? Jak wytłumaczą swoim wyborcom działanie przeciw ich interesom? Co powie wiceprzewodniczący rady Krzysztof Głuc sądeczanom, którzy na niego głosowali a on zmienił front i przystąpił do koalicji rządzącej miasta z PiS? Dodatkowo tej sprawie smaczku, a właściwie smrodku, dodaje fakt, że on sam był długoletnim wiceprezesem Sądeckich Wodociągów i zapewne dostał osobliwą ulotkę od swoich następców. Prezes Tadeusz Frączek i wiceprezes Sławomir Rajski chyba byli w dobrym ironicznym nastroju, bo w tejże wspomnianej „ulotce wyborczej” dodają, że „dotychczasowe mniejsze koszty ponosić będą natomiast mieszkańcy gmin: Kamionka Wielka, Korzenna, Nawojowa, Stary Sącz”.

Ależ kanał tuż przed wyborami parlamentarnymi.

PS

Wróble na Plantach ćwierkają, że powstała grupa osób, których celem jest doprowadzenie do referendum ws. odwołania prezydenta Ludomira Handzla. A może za jednym zamachem przeprowadzić referendum ws. odwołania rady miasta? A co tam… Jak igrzyska to igrzyska, a że to kosztuje? Jesteśmy bogatym krajem wstającym z kolan.

dts

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.