Odwołali artystę, przyjdzie… urzędnik

Urzędnicy Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie zachowali dozę elegancji, gdyż zaprosili do siebie Antoniego Malczaka i wręczyli mu odwołanie ze stanowiska.

Piszę dozę elegancji, gdyż mogli odwołać go późnym wieczorem pocztą mailową. Mieli prawo tak uczynić, choćby z tego powodu, że przekroczył już dawno wiek emerytalny. Ma 71 lat. Z drugiej zaś strony Malczak jest przy zdrowych zmysłach a działalność w Kulturze szeroko pojętej to przecież nie fabryka gwoździ i nie jest wymagana sprawność oka czy mięśni. Ale niech i tak będzie. Jednakże z osobą dyrektora Malczaka związana jest epoka najświetniejszych wydarzeń kulturalnych nie tylko w Nowym Sączu, ale przecież w całej Małopolsce. Urzędnicy marszałkowscy uznali, że czas ją zakończyć.

GoldenEgo

Idę o duży zakład, że nie ma w Polsce drugiej takiej osoby, która prócz wszechstronnego wykształcenia muzycznego i pedagogicznego wykazała się ogromnym talentem organizatorskim, menadżerskim. Antoni Malczak był fenomenem pod względem wielkości lat kierowania tak dużą placówką kulturalną w Polsce i uczynienia z Nowego Sącza stolicę nie tylko muzycznego folkloru, ale także tzw. wyższej sztuki muzycznej. To za jego sprawną działalnością organizacyjną narodził się w Sączu znany w całym kraju i na świecie Międzynarodowy Festiwal i Konkurs Sztuki Wokalnej im. Ady Sari, czy Iubilaei Cantus L’arte Organica, o Międzynarodowym Festiwalu Święta Dzieci Gór nie wspominając. Antoni Malczak przez dziesiątki lat dobrał zespół znakomitych współpracowników, którzy wspomagali go w trudzie organizowania życia muzycznego, sztuki ludowej w całej Małopolsce. Wszak od 1980 roku był dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Kultury, zaś od 1999 roku, kiedy nastała rewolucja, dyrektorem Małopolskiego Centrum Kultury „Sokół”. Miał wykształcenie, wiedzę, doświadczenie, wspomnianą sprawność organizacyjną.

Osobista moja nuta. Poznałem młodego Antka Malczaka w Państwowej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina, mieszczącej się w latach 70. przy ul. Ducha Świętego. Antek podobnie jak ja pobierał lekcje muzyki u prof. Jana Waltera. On na kontrabasie, ja na oboju. Był jako włościański chłopak bardziej uparty i szkołę zakończył z sukcesem. Ja byłem zmuszony przerwać naukę. Nie zostaliśmy muzykami zawodowymi, chociaż marzyły nam się wielkie orkiestry symfoniczne. Ot, szczenięce marzenia.

Dyrektor Antoni Malczak zbudował sobie jednak pomnik. Jest nim przebudowany na początku wieku budynek MCK „Sokół”. Myśląc Malczak – odpowiadasz „Sokół”. Tak, tak przy pomocy przyjaciół z Urzędu Marszałkowskiego na czele z wicemarszałkiem Leszkiem Zegzdą płynęły na przebudowę „Sokoła” wraz z Galerią Sztuki pieniądze. To był bardzo pożyteczny lobbing sądeczan w Krakowie. Nowy Sącz zyskał świetną placówkę kulturalną, promieniejącą na całą Małopolskę i kraj. Skończyła się era artysty-menadżera. Kto przyjdzie na jego miejsce i czego dokona? Z pewnością trudno następcy będzie się zmierzyć z formatem Antoniego Malczaka.

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie