Odszedł w stronę lepszego świata Moniek Goldfinger, człowiek, który ocalał z piekła...

W Nowym Jorku zmarł minionej nocy Moniek  (właśc. Murray) Goldfinger, świadek likwidacji sądeckiego getta, jeden z nielicznych sądeckich Żydów, którzy ocaleli z piekła wojny. Był Honorowym Ambasadorem Sądeckiego Sztetlu. Miał 92 lata.

Renault2

Murray Goldfinger urodził się w 1926 roku.  Pochodził z Wierchomli. W czasie likwidacji starosądeckiego getta, w lesie nad Popradem, zginęli z rąk Niemców jego rodzice, pięć sióstr oraz trzech braci. On sam trafił do obozu w Rożnowie – Lipiu, gdzie pracował w elektrowni wodnej, a później do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Stamtąd przewieziono go na roboty do Rzeszy i w ostatniej fazie wojny - do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, niedaleko Weimaru. Przed śmiercią ocalił Goldfingera amerykański myśliwiec, który ostrzelał kolumnę SS prowadzącą więźniów na do lasu na egzekucję.

Po wojnie Murray Goldfinger zamieszkał w Stanach Zjednoczonych.

 

zdjęcie - Sądecki Sztetl: Moniek Goldfinger płacze nad miejscem, gdzie rozstrzelano jego rodzinę. Stary Sącz - sierpień 2016 r.

Uczcili pamięć nowosądeckich Żydów

 

 

 

WIŚMAŁA2020

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.