Nowy Sącz. Jest wstępna przyczyna. Ulica Borelowskiego nie ma ujścia dla „deszczówki”

Nowy Sącz. Jest wstępna przyczyna. Ulica Borelowskiego nie ma ujścia dla „deszczówki”

borelowskiego, Nowy Sącz, problem z wodą deszczową

Wczoraj na łamach naszego portalu – TUTAJ, informowaliśmy o tym, że ulica Borelowskiego w Nowym Sączu  przy opadach deszczu zamienia się w rzekę. Dziś otrzymaliśmy obiecany komentarz z urzędu miasta. Rozmawialiśmy również z panią Katarzyną (mieszkanką tej ulicy). Okazuje się, że „deszczówka” gromadzi się na ulicy, bo zwyczajnie nie ma gdzie spłynąć. Tak brzmi wstępna diagnoza. Na jutro zaplanowano spotkanie w tej sprawie.

Przypomnijmy. Mieszkańcy ulicy Borelowskiego w Nowym Sączu zmagają się z problemem, który pojawia się niemal przy każdym opadzie deszczu. W odległości około 30 metrów od remontowanej ulicy Nawojowskiej, ulica Borelowskiego systematycznie zamienia się w rzekę. Sądeczanie na wiele sposobów próbowali zaradzić problemowi. Ich cierpliwość została wyczerpana (najnowsze zdjęcia ulicy, zarówno z dnia deszczowego jak i słonecznego w poniższej galerii).

Pani Katarzyna, która mieszka w pobliżu, przyznaje w rozmowie z naszą redakcją, że dziś pojawili się przedstawiciele firmy zajmującej się kwestiami tak zwanej „deszczówki”. Wprowadzili kamerę i nie mogli nią dotrzeć do miejsca ujścia wody. Wstępna diagnoza jest taka, że woda deszczowa nie ma dokąd spływać i jedynie może wsiąkać w ziemię, co przy większych opadach prowadzi do zalewania ulicy.

– Dziś zjawili się panowie z firmy, która jest odpowiedzialna za sprawy związane z wodą deszczową. Próbowali sprawdzić kamerą, gdzie leży problem. Stwierdzili, że nie ma przebicia. Woda nie ma gdzie uciekać. Pracownik przyznał, że na jego oko, najlepszym rozwiązaniem byłoby wykonanie nowej instalacji na odcinku 70 – 100 metrów. Ta obecna instalacja powinna mieć ujście do ulicy Nawojowskiej, a jej nie posiada. Panowie mają teraz zdać raport do Miejskiego Zarządu Dróg. Potwierdzili, że na jutro jest zaplanowane spotkanie w tej sprawie. To Ci sami panowie, którzy odpompowywali ostatnio wodę. Gdy to uczynili, ta powolutku zanikała w grunt, a nie odpływała, stąd stawiana hipoteza może być słuszna – mówi w dzisiejszej rozmowie z naszą redakcją pani Katarzyna, mieszkanka ulicy Borelowskiego. Osobną sprawą pozostaje kwestia szkód, które woda wyrządziła okolicznym mieszkańcom (poniszczone ogrodzenia, elewacje, inne). W tym zakresie przysługuje odszkodowanie.

Odpowiedź urzędników
Dziś otrzymaliśmy także odpowiedź urzędników w sprawie podnoszonego tematu. Mariusz Smoleń, kierownik Referatu Komunikacji Społecznej przekazał następującą wiadomość. – Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego przyjęło od mieszkanki zgłoszenie dotyczące ulicy Borelowskiego o godzinie 16:55 w dniu 17 lipca 2023 roku. Sygnał natychmiast został przekazany firmie zajmującej się udrażnianiem kanalizacji i woda została usunięta – informuje Mariusz Smoleń, po czym dodaje:

– W tej chwili Wydział Komunalnej Obsługi Miasta pracuje nad ustaleniem przyczyn zdarzenia, co umożliwi podjęcie działań w celu uniknięcia podobnych podtopień w przyszłości. Dziękuję za interwencję, niestety musimy się liczyć z tym, że takie sytuacje mogą się powtarzać, gdyż wobec wystąpienia nawalnych deszczów znaczna część kanalizacji, która pochodzi z przed wielu lat nie jest przystosowana do przyjmowania w krótkim czasie ogromnych ilości opadów. Tam gdzie obecnie przebudowuje się nowosądeckie ulice, zazwyczaj modernizuje się również kanalizację, dobrym przykładem jest tutaj rynek – mówi. Będziemy oczekiwać działań i poprawy sytuacji względem mieszkańców ulicy Borelowskiego. Do tematu wrócimy w przyszłości.

/dołącz do nas na Facebooku – profil DTS24 – i bądź na bieżąco/

Czytaj także: Z ostatniej chwili. Sądecczyzna. Mieszkańcy wynoszą grad łopatami. Zniszczone elewacje, uprawy… [zdjęcia, film]