Nowy Sącz. Niezaszczepiony tato miał problem z odwiedzinami w szpitalu. Zakazu nie ma, ale jest konieczność chronienia życia…

Nowy Sącz, szpital

Czy pracownicy nowosądeckiego szpitala zabraniają odwiedzin osobom niezaszczepionym? Tak wynika z pisma posła ,,Konfederacji” Jakuba Kuleszy, któremu problem zgłosili sądeczanie. Dyrektor Szpitala Lidia Zelek zapewnia, że w placówce nie ma i nigdy nie było całkowitego zakazu odwiedzin przez osoby niezaszczepione. Trzeba jednak stosować się do sanitarnych obostrzeń, gdyż chodzi o zdrowie, a nawet życie pacjentów.

We wrześniu młody tata, Wojciech Dobrowolski, miał mieć problem z wejściem na oddział ginekologiczno-położniczy.  Twierdzi, że powodem jest brak szczepienia przeciwko COVID-19.  Jego syn urodził się jako wcześniak przez cesarskie cięcie, a żona miała komplikacje pooperacyjne. Mężczyzna usłyszał, iż uzyska informacje dzwoniąc na dyżurkę, jednak telefon po drugiej stronie milczał. Młody tata przyjechał do szpitala i dopiero po stanowczej interwencji został wpuszczony na oddział.

„W kwestii odwiedzin pana Wojciecha Dobrowolskiego na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym z Pododdziałem Ginekologii Onkologicznej – po rozmowie z pracownikami oddziału jestem przekonany, że brak możliwości wejścia pana Dobrowolskiego wynikał z jego zachowania” – poinformował w korespondencji z naszą redakcją zastępca dyrektora do spraw lecznictwa nowosądeckiego szpitala lekarz Bogusław Latacz.

Poselska interwencja

Sygnały o tym, iż do sądeckiej placówki nie są wpuszczane osoby niezaszczepione dotarły do posła Jakuba Kuleszy z ,,Konfederacji”. Parlamentarzysta skierował pismo do szpitala, z prośbą o wyjaśniania. Z listu wynika, iż obywatele zgłosili mu, że nowosądeckim szpitalu dochodzi do sytuacji, które mogłyby stanowić o naruszeniu standardów opieki okołoporodowej. Opisywane problemy dotyczą separacji dziecka od rodziców (w przypadku problemów zdrowotnych matki), trudności w pozyskaniu informacji o stanie zdrowia dziecka oraz problemów w dostarczaniu naturalnego pokarmu matki w przypadku przebywania dziecka w inkubatorze.

,,Zgłoszono również, że w przypadkach, kiedy matka, ze względów zdrowotnych, nie może być przy dziecku, które przebywa w inkubatorze, personel medyczny uniemożliwia kontakt dziecka z ojcem, argumentując tę odmowę brakiem szczepienia przeciwko covid-19. Osoby niezaszczepione nie mogą również złożyć odwiedzin pacjentkom przebywającym na Oddziale” – informuje poseł Jakub Kulesza.

Parlamentarzysta zaznacza, iż owszem w ,,zasadach odwiedzin chorych leczonych w oddziale” uwzględniono ,,sytuacje wyjątkowe” odwiedzin przez osoby niezaszczepione, ale jest to tylko teoria, bo w praktyce, jak twierdzą sądeczanie, szpital zabrania odwiedzin niezaszczepionym. Poseł Kulesza dopytuje co oznaczają ,,wyjątkowe sytuacje” i na jakiej podstawie wprowadzono zasady dla odwiedzających.

,,W aktualnym stanie prawnym szczepienia przeciwko COVID-19 są szczepieniami dobrowolnymi. Biorąc pod uwagę ten fakt, nie mogą być one wymagane tak jak szczepienia obowiązkowe. W przypadku ozdrowieńców – nie każdy wie czy chorował na COVID-19, aby to zweryfikować trzeba wykonać odpowiedni test, nadto warunkiem odwiedzin jest przejście choroby, której każdy za wszelką cenę chce uniknąć” – zwrócił uwagę poseł ,,Konfederacji”.

Przytoczył również stanowisko Rzecznika Praw Pacjenta, który w wywiadzie z ,,Rzeczpospolitą”. Zapytany o to, czy placówka ochrony zdrowia ma prawo odmówić odwiedzin osobie niezaszczepionej, stwierdził, że ,,praktyk zakazujących odwiedzin powinno się w obecnej, poprawiającej się sytuacji epidemicznej zaniechać”. ,,Zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i RPP, pacjent ma prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, z którego wynika prawo do odwiedzin” – zacytował rzecznika poseł.

Dyrektorka szpitala Lidia Zelek w odpowiedzi podkreśla, iż wypowiedzi RPO i udzielane przez niego wywiady do gazet nie mają w Polsce statusu obowiązującego prawa. ,Pragnę jednak zapewnić Pana Posła, że ze wszystkimi pisemnymi wytycznymi przekazywanymi w czasie pandemii przez tę instytucję podmiotom leczniczym, zostali zapoznani nasi pracownicy, w tym także kadra kierownicza” – skwitowała.

Chodzi o życie wcześniaków

Szefowa szpitala przekonuje, iż wszystkie standardy opieki okołoporodowej, w tym dotyczące porodu, leczenia, informacji i zasad odwiedzin są przestrzegane. O tym zapewnił ją pisemnie Lekarz Kierujący Oddziałem Neonatologicznym z Intensywną Terapią.

,,Zasady odwiedzin są ściśle określone wytycznymi Zarządu Szpitala, zarządzeniami sanitarno-epidemiologicznymi, czy rekomendacjami Konsultanta krajowego w dziedzinie neonatologii, zwłaszcza w odcinku Intensywnej Terapii Noworodka” – zaznacza Lidia Zelek.

W przypadku dzieci leczonych na Intensywnej Terapii Noworodka obowiązuje ścisły reżim sanitarny, który jest wymagany zarówno od pracowników szpitala, jak i rodziców. Powodem jest fakt, iż znajdują się tam najczęściej wcześniaki pozbawione odporności. Jak zapewnia przedstawicielka szpitala, każda matka jest na bieżąco informowana o stanie dziecka i ma prawo do pobytu przez cały okres leczenia noworodka.

,,Może go odwiedzać o każdej porze dnia i nocy, poza czasem ordynacji porannej i wieczornej oraz chwili przyjmowania nowych pacjentów. W zależności od stanu klinicznego i rodzaju prowadzonej terapii, zalecane jest tzw. kangurowanie, przystawianie do piersi, nauka karmienia odciągniętym pokarmem matki/mieszanką specjalistyczną” – wyjaśnia szefowa placówki.

Podkreśla również, iż w przypadku kiedy matka ma problemy z poruszaniem się, istnieje możliwość obejrzenia dziecka na zdjęciach, filmie lub bezpośrednio przez Internet (WhatsApp). Dodaje także, że jeżeli istnieje możliwość odciągnięcia pokarmu – pomocy w tej mierze udzielają matce położne a potem dostarczają go na odział.

Odwiedziny ojców

Szefowa nowosądeckiego szpitala zapewnia, że ojcowie mają prawo do odwiedzin zgodnie z ustalonymi zasadami, po spełnieniu wymogów sanitarno-epidemiologicznych, w ściśle określonych porach. Odwiedzający musi być przede wszystkim zdrowy, założyć fartuch, obuwie ochronne oraz maseczkę.

 ,,Nie znamy flory bakteryjnej ani wirusowej ojca dziecka. Kichnięcie na Intensywnej Terapii Noworodków często jest wyrokiem śmierci lub ciężkiej choroby dla innych wcześniaków. Odpowiedzialność za takie sytuacje zawsze spoczywa na szpitalu lub zatrudnionym tu personelu. Odwiedzający za wszelką cenę chcący korzystać ze swoich praw konstytucyjnych nie ponoszą tu żadnych konsekwencji” – tłumaczy Zelek w odpowiedzi do posła Kuleszy.

Dyrektorka przypomina, iż chodzi przede wszystkim o zdrowie, a w wielu przypadkach i o życie najmniejszych pacjentów. Jak tłumaczy, w przypadku stanów terminalnych, bezpośredniego zagrożenia życia, konieczności przekazania dziecka do specjalistycznych oddziałów innych szpitali jest wydzielone osobne pomieszczenie – izolatka, w którym rodzice mogą przebywać z dzieckiem. Muszą jednak spełniać wymogi sanitarno-epidemiologiczne.

Wyjątkowe sytuacje

Zgodnie z „zasadami odwiedzin chorych leczonych w oddziale”, które obowiązują na wszystkich oddziałach nowosądeckiego szpitala , „osoba odwiedzająca powinna posiadać zaświadczenie o szczepieniu przeciw covid-19 lub zaświadczenie o statusie ozdrowieńca (dot. osób, które chorowały nie wcześniej niż 6 miesięcy temu)”.

W zasadach tych uwzględniono również, że „w wyjątkowych sytuacjach, po wcześniejszym uzgodnieniu z kierującym oddziałem lub lekarzem dyżurnym, istnieje możliwość odwiedzin chorego przez osobę niezaszczepioną wyposażoną w środki ochrony osobistej. Czym są owe ,,wyjątkowe sytuacje?”.

– Jeśli chodzi o sprecyzowanie co oznaczają tzw. wyjątkowe sytuacje, w których szpital dopuszcza odwiedziny w przypadku osób niezaszczepionych w oddziale, to są to np. stan terminalny pacjentki lub urodzenie martwego albo ciężko chorego dziecka – wyjaśnia dyrektorka szpitala.

Szefowa placówki dodaje, iż zasady dla odwiedzających w oddziale zostały ustalone podczas konsultacji dyrekcji szpitala z zespołem kontroli zakażeń szpitalnych i lekarzami kierującymi oddziałami, na których przebywają położnice i towarzyszące im noworodki. Jak wyjaśnia, głównym ich celem, jest ochrona w czasach pandemii pacjentek i ich nowonarodzonych dzieci.

,,Nie ma i nigdy nie było całkowitego zakazu odwiedzin pacjentek. Obowiązują jednak zasady – jednakowe dla rodzin wszystkich pacjentek. Ich wdrożenie było podyktowane przede wszystkim koniecznością zagwarantowania bezpieczeństwa zdrowotnego hospitalizowanym, ich nowonarodzonym dzieciom oraz personelowi, za co odpowiada Zarząd Szpitala” – zwraca uwagę dyrektorka szpitala Lidia Zelek.

W piśmie skierowanym do posła Jakuba Kuleszy podkreśla, iż mając na względzie realne zagrożenie epidemiczne, związane ze zwiększoną zapadalnością na choroby wirusowe, w oparciu o art. 5 ustawy z 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, kierownik podmiotu leczniczego lub upoważniony przez niego lekarz, ma możliwość ograniczenia praw pacjenta do kontaktu osobistego z odwiedzającymi.

– Podejmowane przez nas środki szczególnej ostrożności zostały wprowadzone w dobrze pojętym interesie samych pacjentów i ich bliskich. Staramy się przekazywać te informacje osobom korzystających z naszych usług w jasny i przystępny sposób. Większość z nich podchodzi do tego z respektem i zrozumieniem – skwitowała odpowiedź do posła szefowa nowosądeckiego szpitala Lidia Zelek.

 

Fot. arch. dts24.pl

Czytaj też:

 

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.