Nie tylko garnek ale też poetycka strawa

Małżeństwo Joanna Babiarz i Janusz Szot wyszli z inicjatywą reaktywowania popularnego niegdyś w naszym regionie klubu poetyckiego. Chcą zachęcać, także młodych ludzi, do podejmowania wysiłków twórczych.

Klub Literacki „Sądecczyzna” powstał 20 lat temu. Pierwsze spotkanie w dniu 10 grudnia 1996 roku zbiegło się z okolicznością wręczenia Nagrody Nobla w dziedzinie literatury Wisławie Szymborskiej.

- Wtedy poeci Sądecczyzny spotkali się, by podjąć decyzję o zawiązaniu klubu. Co prawda spotykaliśmy się już wcześniej, ale uznaliśmy, że warto byłoby to zwieńczyć powołaniem Klubu Literackiego. Powstaniu klubu kibicował m.in. dr Jerzy Masior. Prezesem został poeta i filmoznawca Marek Basiaga, wiceprezesem – Stanisław Pażucha. Do klubu należeli m.in. Janusz Jedynak, Janusz Szot, Paweł Szeliga, Stanisława Widomska-Fiedor, Robert Drobysz, Barbara Paluchowa, Wanda Łomnicka-Dulak, Wojtek Kudyba – wspomina członków klubu sprzed 20 lat Joanna Babiarz.

BOCHENSKI

Poetka należy do Związku Literatów Polskich. Przez szereg lat uczestniczyła w Konfrontacjach Poetyckich w Częstochowie, Sejmiku Młodych Twórców w Rytrze oraz Poczcie Poetyckiej w Warszawie, Międzynarodowych Spotkaniach Poetów w Wilnie i innych. Była laureatką wielu ogólnopolskich konkursów poetyckich m.in. im. Haliny Poświatowskiej, O Poetyckie Wrzeciono, Skrzydło Pegaza czy Turniej Jednego Wiersza. W latach 1989-1981 była najmłodszym członkiem grupy poetyckiej „Sącz”, potem Klubu Literackiego „Sądecczyzna”.

- Przez lata naszej działalności przez klub przewinęło się wiele osób. Jedni odchodzili, drudzy przychodzili. Potem dołączyła do nas Maria Piniańska, Marek Stępień i Maria Ziobro. Spotkania odbywały się co miesiąc. Czytaliśmy wiersze, opowiadaliśmy o sobie, dzieliliśmy się  doświadczeniami, organizowaliśmy promocje tomików, jeździliśmy na różne spotkania poetyckie do innych miast, m.in. na tzw. konfrontacje poetyckie.

Na dziesięciolecie działalności Klub wydał specjalny Almanach. - Członkowie klubu pomieścili na jego kartach swoje wiersze - mówi Janusz Szot, który realizuje się artystycznie nie tylko pisząc wiersze. Urodzony w Brzesku artysta gra także na wielu instrumentach, śpiewa, maluje obrazy i tworzy grafiki. Rysunkami zilustrował ostatni tomik wierszy swojej żony Joanny pt. „Być obok”.

Klub był kiedyś patronem Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Wawrzyn Sądecczyzny”. Zainicjowała go potrzeba zaproszenia na Sądecczyznę twórców z całej Polski.

„Przyszedł już czas, aby Sądecczyzna, której co największe talenty wzbogaciły znaczące centra na mapie kulturalnej kraju, a jej przedstawiciele coraz śmielej wpisują się w pejzaż kulturalny Polski, sama zaprosiła w swoje gościnne progi twórców ze wszystkich miejsc, w naszym kraju, gdzie słowo poezja ma niebagatelne znaczenie, a jest wyznacznikiem bycia twórcą, a artystą słowa w szczególności” - napisał Marek Basiaga w Słowie wstępnym do Almanachu z wierszami napisanymi w ramach I edycji konkursu pod hasłem „Człowiek i czas” w 2005 roku.

Poetom marzy się powrót do tamtych czasów, do bliskiego obcowania z literaturą.

- Wraz z Januszem Jedynakiem, Tadeuszem Basiagą, Januszem Szotem, Stanisławą Widomską Fiedor i Markiem Stępniem chcemy Klub reaktywować aby zachęcić do młodych twórców literatury do pokazania się szerszej publiczności. Pragniemy, by Klub tworzyli młodzi adepci sztuki słowa, by to środowisko na nowo ożyło, byśmy się spotykali i wspólnie czerpali radość z poezji. Malarze jeżdżą wspólnie na plenery, organizuje się różne warsztaty dla muzyków, dlaczego zatem my, poeci, nie mielibyśmy organizować raz w miesiącu podobnych spotkań ze sztuką, tyle że z literaturą? Bo do współpracy zapraszamy wszystkich, nie tylko tych piszących wiersze ale także np. prozę - mówi Joanna Babiarz.

Poeci chcieliby także zorganizować w Nowym Sączu Ogólnopolski Zlot Poetów.

- Mógłby się on odbywać raz do roku w lecie. Ostatnio byliśmy na takim zlocie w Łodzi. Przyjechało około dwustu twórców z całego kraju. Zaprośmy takie „forum” do Nowego Sącza! Oczywiście, może mniej liczne, może nawet dwudziestoosobowe? To już jest do zrobienia. Jeśli chodzi o poezję, w Nowym Sączu bardzo mało się dzieje. Zapewne wydarzeń kulturalnych jest wiele. Są różne spotkania w bibliotece, brakuje jednak takiego forum poetyckiego – uważa Joanna Babiarz, która aktywnie działa wraz z mężem na niwie literackiej.

- Pragniemy ożywić słowami poezji Nowy Sącz. Jak wiemy, spada poziom czytelnictwa. Chcemy sprawić, by młodzież sięgała po książki, by nie bała się otworzyć literacko. Trzeba tylko dać jej tę przysłowiową wędkę.

- Byśmy myśleli nie tylko o tym, co mamy danego dnia włożyć do przysłowiowego garnka, lecz umieli cieszyć się pięknem świata – dodaje Janusz Szot. - Trzeba mieć nadzieję, iż poezja choć na chwilę zabłyśnie w monotonii życia i przez tę poezję doświadczymy radości i wielkiej przygody! – podsumowuje.

***

W pierwszym Zeszycie Literackim – Pierwsze Spotkanie – wydanym w roku 1997 swoje wiersze pomieścili tacy twórcy, ludzie kultury i literatury, obecnie mniej lub bardziej, lub całkowicie związani z Nowym Sączem i Sądecczyzną, jak: nestorka poezji Władysława Lubasiowa, Stanisława Widomska-Fiedor, Marek Basiaga, Julian Klamerus, Marek Stępień, Danuta Sułkowska, Janusz Jedynak, Barbara Paluchowa, Anna Iwańska, Jerzy Giza, Janusz Michalik, Tadeusz Basiaga, Jolanta Prusak, Adam Kamiński, Joanna Babiarz, Janusz Szot, Wojciech Kudyba, Wanda Łomnicka – Dulak, Robert Drobysz, Paweł Szeliga, Agnieszka Jurkowska, Jarosław Ślęzak, Michał Szczypuła, Łukasz Basiaga.

***

Zainteresowani działaniem w Klubie Literackim mogą kontaktować się z Joanną Babiarz:
E-mail:[email protected]  

Fot. Agnieszka Małecka

Jan Duda

1 comment

  1. Alina 1 Luty, 2017 at 06:47 Odpowiedz

    W Nowym Saczu od 2014 co miesiac czytamy poezje w roznych miejscach sa to czytania rocznicowe czytaja mieszkoancY Nowego Sacza i dzieci i dorosli .Czytania Rocznicowe sa inicjatywa Igolnopolską od 2 lat wystepuje pod patronatem Towarzystwa Przyjaciol Sztuk Pieknych.. w czytaniach poezji bierze udzial od 20 do 60 osob i wiekszosc bierze czynny udzial.od kwietnia 2014 roku odbyly sie 34 spotkania gdzie poznawalismy tworczosc danego autora…. Poezja w Saczu jest i żyje a malarze oprocz malowania pisza wiersze i na wernisażach je czytają tez jest poezja spiewana…Nowy Sacz zyje poezja..W MOK tez odbywaly sie spotkania z poetami … ja osobiscie coraz wiecej poznaje ludzi piszacych i zachecam do wyciagania tekstow z tak zwanych szuflad. Pomysl jak najbardziej mi sie podoba i z chęcią bym sie wlączyła do tych spotkań.

Wypowiedz się w tej sprawie