Nie ma mowy o utworzeniu oddziału ,,odwykowego” w sądeckim szpitalu. Dyrektorka placówki: zamknięcie izby wytrzeźwień wydłuży kolejki na SOR

Nie ma mowy o utworzeniu oddziału ,,odwykowego” w sądeckim szpitalu. Dyrektorka placówki: zamknięcie izby wytrzeźwień wydłuży kolejki na SOR

Szpital Specjalistyczny Nowy Sącz, Srebrny Krzyż Zasługi dla Lidii Zelek (5)

Nie milkną echa podjętej przez nowosądeckich radnych uchwały o likwidacji od 1 stycznie izby wytrzeźwień. Sprawy nie skonsultowano ani z dyrektorką szpitala, ani komendantem Policji. – Obecnie mamy około 5-6 dziennie nietrzeźwych pacjentów. Ta liczba zwiększy się do 15, bo tyle średnio przyjmowała izba – zaznacza w rozmowie z naszą redakcją Lidia Zelek, dyrektorka nowosądeckiego szpitala.

Na wniosek prezydenta miasta radni większością głosów zdecydowali o likwidacji izby wytrzeźwień w Nowym Sączu. Placówka ma funkcjonować tylko do końca grudnia. Z tytułu zamknięcia placówki w budżecie miasta ma zostać 2,7 miliona oszczędności. Radni ,,PiS-Wybieram Nowy Sącz” zaznaczają, że pochopnie podjęta decyzja wpłynie na zdrowie i życie mieszkańców całej Sądecczyzny, bo nietrzeźwi zamiast do izby, będą trafiać na sądecki Szpitalny Oddział Ratunkowy. Dyrektorka lecznicy ma podobne zdanie.

– Będzie to duże utrudnienie zarówno dla Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, jak i Policji. Policjanci przywożą agresywnych nietrzeźwych na SOR, trafią do nas również nietrzeźwi, których znajdują mieszkańcy regionu. Obecnie w ciągu dnia trafia do nas 5-6 nietrzeźwych, teraz ta liczba zwiększy się do 15, bo tyle średnio osób nietrzeźwych trafiało do izby wytrzeźwień – zaznacza dyrektor Lidia Zelek.

Szefowa placówki podkreśla, że nietrzeźwi, to tacy sami pacjenci, jak Ci, którzy trafiają do szpitalu z konkretnymi schorzeniami, dlatego personel medyczny musi się nimi zająć, tak samo jakby byli przywiezieni karetką do diagnostyki Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Średnio codziennie SOR przyjmuje 150 pacjentów. Zdarza się, że ta liczba sięga 200. Na oddziale pracuje 4 lekarzy.

– Kolejki znacznie się wydłużą, ponieważ udzielanie świadczeń medycznych dla osoby pod wpływem alkoholu jest dłuższe, niż dla przeciętnego pacjenta. Potrzeba m.in. przygotować jego stan higieniczny do położenia na łóżko – dodaje dyrektorka szpitala.

Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym znajduje się 13 łóżek, w tym trzy do intensywnego nadzoru. Są również tzw. ,,dostawki”. Teraz czas oczekiwania ,,nagłych przypadków” wydłuży się, bo nie będzie ich gdzie położyć. Co więcej, nierzadko nietrzeźwi są agresywni i szpital musi wzywać firmę ochroniarską, aby opanować sytuację na SOR. Dochodzi do demolowania oddziału. Naprawę zniszczonych rzeczy pokrywa lecznica, bo w wielu przypadkach agresorzy nie mają z czego zapłacić. Miesięcznie szpital płaci firmie ochroniarskiej kwoty rzędu 80-100 tysięcy, jest ona zależna od ilości interwencji. Od stycznia koszty zwiększą się.

Do dyrektorki szpitala dotarło pismo z ratusza z propozycją utworzenia w szpitalu przy Oddziale Psychiatrii Oddziału leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych. Ma to być lekarstwo na likwidację izby wytrzeźwień. Jak wyjaśnia szefowa szpitala, obecnie wszystkie pomieszczenia szpitala są zajęte. Tak samo Oddział psychiatryczny, który ma 100 procent obłożenia. Wszystkie 25 łóżek są nie bieżąco wykorzystywane.

– W tej chwili szpital nie posiada miejsca do lokalizacji takiego oddziału – kwituje dyrektor Zelek.

Szefowa szpitala wskazuje, że jest pilna potrzeba utworzenia w placówce Oddziału Okulistyki, o którą wnioskuje lokalna społeczność, a także neurochirurgii.

Czytaj także: Ilona Orzeł o likwidacji izby wytrzeźwień: czy zaoszczędzenie 2,7 mln jest warte zdrowia i życia ludzkiego?

Fot. archiwalne UMWM
Share on twitter
Share on facebook