Nagrodzono archeologiczne odkrycia na Górze Zyndrama w Maszkowicach

Marcin Przybyła za książkę „Przeszłość, pamięć i dziwne ruiny: archeologiczne odkrycia na Górze Zyndrama w Maszkowicach” otrzymał Nagrodę „Sądecczyzna” im. Szczęsnego Morawskiego za najlepszą książkę dotyczącą historii Sądecczyzny wydaną w 2018 r. Nagroda ma już dwanaście lat! Rozmawiamy z Bożeną Mściwujewską-Kruk, sekretarzem kapituły Nagrody, redaktor naczelną „Almanachu Muszyny”.

Bożena Mściwujewska-Kruk Fot. Artur Królikowski

DTS: Wczoraj (5 lipca) w Ratuszu Miasteczka Galicyjskiego, wręczona została Nagroda „Sądecczyzna” im. Szczęsnego Morawskiego za najlepszą książkę historyczną wydaną w roku 2018, ale wróćmy do źródeł. Co skłoniło „Almanach Muszyny” do jej zainicjowania?

Bożena Mściwujewska-Kruk: Wydając od roku 1991 rocznik „Almanach Muszyny”, musieliśmy być na bieżąco z wydawnictwami dotyczącymi historii Sądecczyzny. W efekcie dostrzegaliśmy interesujące pozycje, o których wiedza w dużym stopniu pozostawała w wąskim kręgu specjalistów. Pomyśleliśmy wówczas, by we współpracy z przyjaciółmi z Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu oraz sądeckiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego pokusić się o ustanowienie Honorowej Nagrody, która z jednej strony wskaże warte szczególnej lektury książki, a z drugiej zainspiruje do podejmowania tej tematyki w ramach prac naukowych i popularnonaukowych.

DTS: Dlaczego wybraliście Szczęsnego Morawskiego na patrona Nagrody i jaki wpływ na filozofię Nagrody ma styl jego dzieł?

BM-K: Wybór sam się nasuwał! Szczęsny Morawski, autor fundamentalnego dzieła Sądecczyzna, wydanego w roku 1863, nie był historykiem, pisał z potrzeby serca, ale jego naukowy dorobek wart jest szacunku. Przywołam słowa profesora Barycza: „Wskrzeszanie pamięci Morawskiego nie jest bynajmniej jakimś anachronizmem czy wybujałą ambicją regionalnego sentymentu. W osobie Morawskiego, w jego samorodnym i naturalnym pędzie twórczym, jakkolwiek niepodbudowanym kulturą literacką czy metodą naukową, zwarła się szeroka skala kierunków i dążeń”. Wspomnę, że w minionym roku z inicjatywy kapituły Nagrody uczciliśmy 120. rocznicę śmierci tego zasłużonego dla regionu badacza jego dziejów oraz dwusetną rocznicę jego urodzin. Intencją kapituły Nagrody jest także podtrzymanie pamięci o jej patronie.

DTS: Jaki jest sposób funkcjonowania Nagrody?

BM-K: Przede wszystkim proszę pamiętać, że Nagroda ma całkowicie społeczny charakter, nie ma z nią związanych etatów czy biurek. Każdego roku w styczniu zaprzyjaźniona z nami Marta Treit z Sądeckiej Biblioteki Publicznej opracowuje listę publikacji, jakie ukazały się w minionym roku i jakie podejmowały tematykę historii Sądecczyzny. Następnie prezydium kapituły, czyli Robert Ślusarek, Leszek Zakrzewski i ja ustalamy „krótką listę”, zazwyczaj od pięciu do dziewięciu książek, których kandydatury poddane są tajnemu głosowaniu członków kapituły. Są nimi, zgodnie z naszym regulaminem, laureaci poprzednich edycji konkursu. Tradycyjnie laudację wygłasza laureat ubiegłorocznej edycji nagrody, natomiast zgodnie z utartym zwyczajem starosta nowosądecki nagradza laureatów odznaką Jabłko Sądeckie. Plakietę Nagrody, która jest unikalnym dziełem, przygotowuje znany sądecki artysta Józef Stec.

DTS: Gdyby Pani miała scharakteryzować dotychczasowych laureatów Nagrody...

BM-K: Moim zdaniem dotychczasowi laureaci wpisują się w podaną wyżej charakterystykę Nagrody, ponieważ są wśród nich zarówno osoby profesjonalnie zajmujące się badaniami dziejów Sądecczyzny (na przykład dr Tadeusz Łopatkiewicz, dr Piotr Łopatkiewicz, dr Anna Janota-Strama, dr Józef Skrabski, czy też reprezentujący młode pokolenie sądeckich historyków dr Sławomir Wróblewski), jak i osoby, dla których zajmowanie się historią jest istotnym fragmentem życiowej, pozazawodowej pasji, że wspomnę Bogdana Potońca, Grzegorza Olszewskiego, ks. Jana Kudelkę i Janusza Hetmańczyka. Na łamach kilkunastu nagrodzonych książek otwarto szereg nieznanych kart dziejów Sądecczyzny.

DTS: Proszę o kilka słów o tegorocznych laureatach.

BM-K: Kapituła zapoznała się z ponad czterdziestoma książkami o historii Sądecczyzny, które ukazały się w roku 2018. Siedem spośród nich zostało wytypowanych do tajnego głosowania kapituły Nagrody. W efekcie tego głosowania, w którym wzięło udział dziesięciu członków kapituły, przyznano Nagrody podanym niżej książkom i ich autorom:

Dr Marcin Przybyła odbiera nagrodę

W kategorii prac indywidualnych laureatem Nagrody został Marcin Przybyła za książkę Przeszłość, pamięć i dziwne ruiny. Archeologiczne odkrycia na Górze Zyndrama w Maszkowicach. Wydawcą książki jest Księgarnia Akademicka. Na drugim miejscu uplasowali się: Łukasz Połomski, autor książki Między zacofaniem a nowoczesnością: społeczeństwo Nowego Sącza w latach 1867–1939 oraz Stanisław Korusiewicz za książkę Apel podhalański: słownik biograficzny żołnierzy zmobilizowanych przez 1 Pułk Strzelców Podhalańskich w sierpniu i wrześniu 1939 r. Na trzecim miejscu znalazła się książka Dawida Golika pt. Wrzesień 1939 w Dolinie Dunajca.

W kategorii prac zbiorowych laureatami Nagrody zostali: Piotr Łopatkiewicz oraz Tadeusz Łopatkiewicz za książkę Szkicownik Stanisława Wyspiańskiego z naukowo-artystycznej wycieczki w Sądeckie, Gorlickie i Grybowskie z roku 1889. Wydawcą książki jest Muzeum Narodowe w Krakowie. Na drugim miejscu znalazła się książka W mieście Nowym Sączu, na Długosza przy Plantach…: I Gimnazjum i Liceum im. Jana Długosza w Nowym Sączu 1818–2018 pod red. Jakuba Marcina Bulzaka.

DTS: W trakcie tegorocznej uroczystości profesor dr hab. Andrzej Mączyński wygłosił refleksje na temat roli dra Tadeusza Mączyńskiego w zainicjowaniu „Rocznika Sądeckiego”.

BM-K: W roku 2019 przypada osiemdziesiąta rocznica pierwszego wydania „Rocznika Sądeckiego”, który jest chlubą i wiodącym wydawnictwem regionalnym na Sądecczyźnie. Jak wiadomo „Rocznik” wydawany jest z przerwami od roku 1939. Wydano 46 tomów, w których zamieszczono tysiące artykułów, rozpraw naukowych, materiałów źródłowych, recenzji, fotografii i kronikarskich zestawień. Założycielem i pomysłodawcą nazwy „Rocznika Sądeckiego” był dr Tadeusz Mączyński (1898–1955), nauczyciel gimnazjalny w Nowym Sączu. „Rocznik Sądecki”, jak słyszę, znajduje się na kolejnym zakręcie, ale głęboko wierzę, że jak w podobnych sytuacjach przed laty i tym razem uda mu się wyjść wzmocnionym z kłopotów. Sądecczyzna potrzebuje „Rocznika Sądeckiego”, odzwierciedlającego z różnych punktów widzenia jej piękne, ale i skomplikowane dzieje.

DTS: Jaka przyszłość Nagrody?

BM-K: Nagroda ma już trwałe miejsce w sądeckim krajobrazie. Naszym celem jest i będziemy podejmować ku temu odpowiednie działania, by nasi laureaci zostali dostrzeżeni przez renomowane ogólnopolskie konkursy na książki o tematyce historycznej.

Fot. Maria Olszowska

***

Laureaci poprzednich edycji Honorowej Nagrody „SĄDECCZYZNA” im. Szczęsnego Morawskiego (rok odpowiada dacie wydania książki):

2007 – dr Piotr Łopatkiewicz i dr Tadeusz Łopatkiewicz, Stanisława Tomkowicza Inwentarz zabytków powiatu sądeckiego;

2008 – Jerzy Leśniak, Szkoła Chrobrego 1908–2008;

2009 – Jerzy Giza, Nowosądecka Lista Katyńska;

2010 – dr Józef Skrabski, Kościoły Grybowa;

2011 – ks. Jan Kudelka, Kościół na Sądecczyźnie w godzinie próby 1939–1945;

2012 – Grzegorz Olszewski, Więźniowie KL Auschwitz z powiatu nowosądeckiego. Księga pamięci;

2013 – dr Anna Janota-Strama, Stadniccy herbu Szreniawa z Nawojowej. Dzieje rodu;

2014 – Grzegorz Olszewski, Ziemia Sądecka. Monografia historyczna administracji lokalnej oraz praca zbiorowa pod red. dr. Dawida Golika, Masz synów w lasach, Polsko... Podziemie niepodległościowe i opór społeczny na Sądecczyźnie w latach 1945–1956;

2015 – Janusz Hetmańczyk, Koloniści józefińscy w Zagorzynie koło Łącka oraz prace zbiorowe: Niepokalanki w Nowym Sączu. Katalog wystawy październik – grudzień 2015, oprac. red. Leszek Migrała; Nowy Sącz i Sądecczyzna w czasie I wojny światowej pod red. Grzegorza Olszewskiego;

2016 – dr Sławomir Wróblewski, Rycerstwo ziemi sądeckiej w średniowieczu oraz Bogdan Potoniec, Ślady powstania styczniowego na Sądecczyźnie;

2017 - Wybrane sandecjana w zbiorach Archiwum Państwowego w Lewoczy. Nagrodzone dzieło jest pracą zbiorową: koordynator projektu – Beata Wierzbicka, redakcja naukowa – dr hab. Ewa Danowska oraz ks. prof. dr hab. Józef Marecki.

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie