„Muzyczny Oscar” dla Sądeczanina! Jakub Polaczyk pierwszym Polakiem w elicie

„Muzyczny Oscar” dla Sądeczanina! Jakub Polaczyk pierwszym Polakiem w elicie

Świat muzyki współczesnej rzadko bywa tak zgodny: Jakub Polaczyk to nazwisko, które właśnie zapisało się złotymi zgłoskami w historii polskiej kultury za oceanem. 10 maja 2026 roku ogłoszono, że ten wychowany w Nowym Sączu artysta został pierwszym Polakiem uhonorowanym prestiżową nagrodą ASCAP Foundation Bart Howard Fund Award. 

Nagroda przyznawana przez The ASCAP Foundation (amerykański odpowiednik ZAiKS-u, zrzeszający największych twórców) to w branży muzycznej potężny symbol. Upamiętnia ona Barta Howarda, autora nieśmiertelnego standardu „Fly Me to the Moon”. Jakub Polaczyk nie tylko odebrał to wyróżnienie jako pierwszy polski kompozytor w historii, ale zrobił to w iście nowojorskim stylu.

Jury doceniło go za kompozycję „Cosas que pudieron ser” (Rzeczy, które mogłyby być). Utwór, który miał swoją premierę w prestiżowym DiMenna Center for Classical Music, został uznany za arcydzieło współczesnej liryki, łączące w sobie europejską nostalgię z rozmachem amerykańskiej metropolii. To zwycięstwo stawia Polaczyka w absolutnej elicie kompozytorów tworzących w Stanach Zjednoczonych.

Choć dziś Jakub Polaczyk święci triumfy w blasku świateł Nowego Jorku, jego droga na muzyczny szczyt zaczęła się na Sądecczyźnie. Jest on dumnym absolwentem I LO im. Jana Długosza w Nowym Sączu, a ta solidna szkoła charakteru była pierwszym przystankiem przed studiami u Krzysztofa Pendereckiego i ostatecznym podbojem Carnegie Mellon University.

O jego silnej więzi z rodzinnymi stronami przypominają sukcesy w lokalnych plebiscytach. Polaczyk to artysta, który mimo globalnego zasięgu, nigdy nie odciął się od naszego regionu. W plebiscycie „Genialni Lokalni Globalni”, organizowanym przez DTS24,  gościł wielokrotnie – od tytułu Odkrycia” w pierwszej edycji (2019), aż po prestiżowe 3. miejsce w edycji szóstej (2024). Wówczas wygrała Justyna Zawiślan. Co ciekawe, to również kompozytorka, która w świecie muzyki, coraz odważniej stawia kolejne kroki na drodze do dużej kariery. Te wyniki pokazują, że choć jego muzyka brzmi w największych salach koncertowych świata, sądeczanie niezmiennie uznają go za swojego najwybitniejszego ambasadora.

Obecnie Jakub Polaczyk łączy wiele ról: jest wykładowcą w The New York Conservatory of Music oraz dyrektorem artystycznym festiwalu Chopin and Friends. Jego najnowszy sukces, czyli nagroda ASCAP, to nie tylko osobisty triumf, ale także sygnał, że polska myśl muzyczna pod jego batutą ma się w USA doskonale. Dla nas pozostaje przykładem Nowosądeczanina, który udowodnił, że marzenia o wielkiej scenie, pielęgnowane nad Dunajcem, mogą zaprowadzić na sam szczyt Manhattanu.

Czytaj także: To nie pomyłka! Piwniczna-Zdrój pokonała 11 tysięcy europejskich miast

fot. Jakub Polaczyk

Filmoteka dts24

212 Videos