Ścieżki rowerowe to był i jest strzał w przysłowiową dziesiątkę. Codziennie setki, a w sobotę i niedzielę nawet tysiące ludzi przemierzają asfaltową drogę dla jednośladów z Wielogłów do Barcic. Jeżdżą po niej rozpędzeni kolarze, którym wydaje się, że są na jakimś tourze. Jeżdżą też ludzie, którzy całymi rodzinami korzystają z rekreacji. Nie brakuje rolkarzy, ludzi na hulajnogach, pieszych. Niestety nie brakuje też zwykłych wandali.
Zamalowane, zniszczone znaki informacyjne, kamienie na ścieżce… Te ostatnie to efekty jazdy młodych ludzi na motocyklach, którzy z upodobaniem popisują się pokonywaniem zakrętów poboczami. Efekt? „Posypka” z drobnych kamyków, która bardzo utrudnia jazdę rowerzystom.

Wyraźnie widać ślady opon motocykla. Może warto by było, aby wieczorem pojawił się patrol Straży Miejskiej lub policji?


































































































































































































