Modlili się za niego także w Nowym Sączu. Dziś w nocy chłopiec przegrał walkę o życie

Historię małego Alfiego Evansa poznał już cały świat. Chłopiec cierpiał na ciężką chorobę neurologiczną, a od grudnia 2016 roku przebywał w stanie śpiączki w szpitalu w Liverpoolu. W poniedziałek zgodnie z decyzją sądu dziecko zostało odłączone od aparatury podtrzymującej życie. Modlił się za niego cały świat, wczoraj także sądeczanie. Dziś rodzice poinformowali o śmierci Alfiego.

,,Mój gladiator odłożył swoją tarczę i zdobył swoje skrzydła o 2.30. Całkowicie złamane serca. Kocham Cię mój chłopaku" - napisał dziś w mediach społecznościowych tata Alfiego, Thomas Evans.

Wczoraj sądeczanie modlili się w intencji dwulatka pod pomnikiem Jana Pawła II na rynku.

- Chcemy też jako Polacy pokazać światu, że nie zgadzamy się na nowoczesne barbarzyństwo i cywilizację śmierci, która zalewa Europę! Odmówimy razem "Koronkę do Miłosierdzia Bożego - informowali liderzy sądeckiej Młodzieży Wszechpolskiej.

Rodzice Alfiego podziękowali ludziom z całego świata za wsparcie w trudnej walce. Sprawa chłopczyka wywołała wszędzie sporo kontrowersji. Na wniosek wicepremier Beaty Szydło temat dwulatka został poruszony w trakcie czwartkowego posiedzenia rządu, a prezydent Andrzej Duda zadeklarował wsparcie dla małego Brytyjczyka i jego rodziny.

Po długotrwałym, bezskutecznym leczeniu Alfiego Evansa, lekarze zdecydowali o przerwaniu terapii. Choć rodzice walczyli o kontynuację leczenia, sąd poparł decyzję szpitala o skierowaniu chłopca do opieki paliatywnej. Zespół medyczny ocenił, że zmiany w mózgu dziecka są zbyt poważne, a terapia bezskuteczna, a nawet ,,nieludzka". Pod koniec marca 2018 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka przychylił się do zakończenia nieefektywnego leczenia. Wtedy sprawa zyskała międzynarodowy rozgłos.

Rodzice Alfiego zwrócili się o pomoc między innymi do papieża Franciszka. Postanowili przewieźć synka do włoskiego szpitala Bambino Gesu Hospital w Rzymie. 23 kwietnia bieżącego roku ministerstwo spraw zagranicznych Włoch nadało chłopcu włoskie obywatelstwo, aby ułatwić przyjęcie go do rzymskiej placówki. Wtedy prawnicy rodziców po raz kolejny złożyli do Sądu Najwyższego wniosek, o utrzymanie chłopca przy życiu za pomocą specjalistycznych urządzeń. Sędzia prowadzący sprawę zdecydował jednak o odłączeniu Alfiego od aparatury i dziecko pozostało w Wielkiej Brytanii.

W poniedziałek (23 kwietnia) po godzinie 21. chłopczyk został odłączony, jednak zaczął oddychać samodzielnie.

Dwa dni temu rodzice Alfiego zapewnili, że będą współpracować z lekarzami. Chcieli zabrać synka do domu i tam podjąć się nad nim opieki. Podziękowali wszystkim za wsparcie i zachęcali zainteresowanych sprawą, do powrotu do swojego codziennego życia. Miało to być ostatnie oficjalne oświadczenie Thomasa Evansa i Kate James.

Dziś młodzi ludzie poinformowali o śmierci synka. Alfie przegrał walkę o 2.30.

Więcej o jego chorobie pisaliśmy TUTAJ.

fot. Alfies Army Official / Facebook

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie