Minimalna wygrana Sandecji w sparingu ze Słowakami

W sobotnie południe na boisku przy Instytucie Kultury Fizycznej PWSZ w Nowym Sączu odbyło się ostatnie spotkanie sparingowe przed rozgrywkami wiosennymi w Fortuna 1 Lidze. Podopieczni Tomasza Kafarskiego minimalnie pokonali ekipę słowackiego drugoligowca, Partizana Bardejov.

Renault2

Pierwsze minuty meczu należały do ekipy ze Słowacji, która skupiła się na ataku pozycyjnym i stworzyła kilka sytuacji podbramkowych, z których jedna zmusiła Kozioła do wykonania efektownej parady nad poprzeczkę. Sądeczanie starali się zaś powstrzymać zamiary rywali skutecznymi kontratakami. W 22 minucie piłka po raz pierwszy wpadła do siatki - uderzający głową Klichowicz był jednak zdaniem liniowego na spalonym. 420 sekund później bramkarz Sandecji po raz kolejny musiał interweniować, tym razem po dobrze wykonanym rzucie wolnym z wysokości 20 metra.

Czytaj również: BYŁO GROŹNIE! PIŁKARZ SANDECJI STRACIŁ PRZYTOMNOŚĆ W TRAKCIE MECZU [ZDJĘCIA]

W tym okresie grę obu ekip cechowała duża niedokładność w długich podaniach z okolic środkowej strefy boiska. Dopiero 37 minuta przyniosła najlepszą okazję pierwszej połowy dla Sandecji - Kasprzak przymierzył z woleja z 25 metrów, piłka szła wprost pod poprzeczkę, ale ofiarna interwencja bramkarza uratowała gości przed stratą bramki. Pod koniec pierwszej połowy Klichowicz dostał dobre podanie na dobieg i uderzył z prawego narożnika pola karnego, po czym i tym razem górą był golkiper Partizana.

Drugą połowę lepiej zaczęli sądeczanie; w 51 minucie Baran otrzymał piłkę z lewej strony od Gabrycha i z 18. metra minimalnie chybił. Chwilę później w pole karne wpadł Dudzic - przy próbie lobu został brutalnie powalony na ziemię przez bramkarza; gwizdek arbitra jednak milczał. W 64. minucie swojego szczęścia finezyjnym kopnięciem lewą nogą z linii 16. metra spróbował Ogorzały, stojący między słupkami zawodnik Partizana był dobrze ustawiony i spokojnie złapał lecącą w lewe okno piłkę.

Ostatnich 20 minut było niezwykle intensywnych, jeśli chodzi o grę w ataku - pierwszym, który pokusił się o groźny strzał był Maślanka, który na 8. metrze trafił prosto w bramkarza, a cała sytuacja wynikła z ogromnego zamieszania w polu karnym ekipy słowackiej. W 79 .minucie Kuźma z najbliższej odległości przy prawym słupku również wycelował w strzegącego bramki golkipera gości. 180 sekund później, po rzucie rożnym piłka wycofana została do Gabrycha, który z 20. metra uderzył po ziemi przy prawym słupku i otworzył wynik meczu. Na 2 minuty przed końcem meczu ostatnią okazję zmarnował Szeliga, który zachował się analogicznie do Kuźmy, ale z drugiej strony.

Sandecja Nowy Sącz - Partizan Bardejov 1-0 (0-0)

Bramki: Mariusz Gabrych 82'.

Sandecja: Marek Kozioł (46' Paweł Kapsa) - Adrian Basta (46' Michał Szaflarski), Michal Piter-Bučko (46' Dariusz Łukasik), Marcin Flis (46' Michał Szeliga) - Damian Chmiel (46' Hubert Maślanka), Radosław Kanach (46'Grzegorz Baran), Bartłomiej Kasprzak (46' Szymon Kuźma), Maciej Małkowski (46' Bartłomiej Dudzic, 55' Maciej Korzym), Dominik Kun (46' Miłosz Kałahur) - Mateusz Klichowicz (46' Mariusz Gabrych), Dawid Flaszka (30' Kamil Ogorzały).

 

Zdj. Remigiusz Szurek

WIŚMAŁA2020

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.