Mieszkańcy regionu mają obawiać się ,,rumuńskiej mafii grzybiarzy", czy jednak nie?

Do Smerekowca (pow. gorlicki) 30 samochodami przyjechało około 150 obywateli Rumunii. Mieszkańcy zaczęli się obawiać o swój dobytek, zdrowie, a nawet życie. O całej sytuacji poinformowali dziennikarzy portalu gorlice24.pl. W przesłanej korespondencji opisywali sytuacje, jakie mają miejsce po przybyciu ,,rumuńskich grzybiarzy" do ich miejscowości.

Za dnia mieli rozpraszać się po okolicy, zaczepiać ludzi, a w lasach ,,napadać" na grzybiarzy i odbierać im zebrane grzyby, podjeżdżać samochodami pod posesje i plądrować ich tereny. W jednym ze sklepów w Uściu Gorlickim rzekomo próbowali sforsować drzwi. Mieszkańcy Smerekowca skarżyli się, że nocami z ,,obozowiska" docierają głośne hałasy, które nie dają spać lokalnej społeczności. Analogiczna sytuacja miała miejsce kilka dni wcześniej pod Kielcami, gdzie również przez kilka dni obywatele Rumunii ,,pomieszkiwali".

ks

Co na to Policja? 

- Gorlicka policja o obecności obywateli Rumunii na terenie gminy Uście Gorlickie wie od poniedziałku 30 września br. Do dnia dzisiejszego policjanci Posterunku Policji w Uściu Gorlickim odebrali wiele zgłoszeń dotyczących ich obecności oraz obaw mieszkańców z tym związanych. Nie odnotowaliśmy jednak ani jednego zgłoszenia lub zawiadomienia o wykroczeniu lub przestępstwie popełnionym przez obcokrajowców na szkodę mieszkańców - informuje asp. sztab. Grzegorz Szczepanek z KPP w Gorlicach.

Jak zaznacza. jedyne stwierdzone naruszenia dotyczyły palenia ogniska w pobliżu lasu, wjeżdżania do lasu samochodem lub naruszeń przepisów o ruchu drogowym. Wobec sprawców tych naruszeń w każdym przypadku wyciągane były konsekwencje prawne.

Także funkcjonariusze Straży Granicznej oraz Straży Leśnej nie dopatrzyli się żadnych naruszeń dotyczących legalności pobytu Rumunów.

Ponadto asp. sztab. Szczepanek uważa, iż sformułowanie „terroryzuje” ujęte w tytule artykułu, jak i „dramatyczne sytuacje” opisywane w jego treści, są mocno przesadzone i nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w faktach.

Jakie zamiary mają przyjezdni? 

Jeden z policjantów wyposażony w swoim telefonie w tłumacza ,,Google Translator" pojechał do obozowiska i rozmawiał z szefem przyjezdnych, który przedstawił się jako ich wójt. Przyznał on, iż wszyscy są na urlopie i przez tydzień zamierzają zbierać grzyby w lasach powiatu gorlickiego. Zapewnił jednak, że mają pokojowe zamiary. Co więcej, obiecał, iż po zakończeniu grzybobrania, teren posprzątają i zostawią go w takim stanie, w jakim go zastali.

- Słyszałem, że zostali wynajęci do zbioru prawdziwków. Najlepszy sort grzybów trafia do skupów w Niemczech. Dniówka zbieracza w Polsce to 300 zł. Przy takim sezonowym wysypie grzybów jak teraz, mogą dorobić 7 tys. zł na głowę - mówi dla WP jeden z leśników.

Fot. ilustracyjne/ pixabay
Źródło: KPP Gorlice,

WP.Wiadomości
gorlice24.pl

WIŚNIAMAŁALIP

Wypowiedz się w tej sprawie