Mierzejewski: nie ukrywam, że kołderka jest coraz krótsza

Mierzejewski: nie ukrywam, że kołderka jest coraz krótsza

Do rozegrania w tym sezonie zostały jeszcze cztery mecze, a Sandecja obecnie jest liderem z dorobkiem 68 punktów i przewagą sześciu „oczek” nad drugim w tabeli KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W ostatnim meczu nowosądeczanie pewnie wygrali z Unią Tarnów, stawiając tym samym kolejny krok na drodze do awansu.

Szkoleniowiec drużyny z Kilińskiego 47 jest zadowolony z postawy swojej drużyny, choć dopatruje się również mankamentów. – Najważniejsze są trzy punkty i wygrana. Myślę, że z przebiegu meczu byliśmy lepszym zespołem. Stworzyliśmy na tyle sytuacji, aby ten mecz wygrać. Oczywiście nic lekko nie przychodziło, a ta skuteczność też nie była na najwyższym poziomie – podkreślił Łukasz Mierzejewski.

– Na pewno nie wszyscy zagrali na swoim optymalnym poziomie i dlatego może wynik jest, jaki jest i mógłby być wyższy. Jednak tak jak powiedziałem wcześniej, liczyły się trzy punkty i to jest najważniejsze w tym momencie. Były duże niedogodności z naszej strony, bo wiem, że Ci zawodnicy potrafią dobrze grać w piłkę, umieją lepiej nią operować. Nie wiem, czy przyczyną było sztuczne boisko. Trochę było widać różnicę względem naturalnego – dodał trener drużyny z Nowego Sącza po zakończeniu rywalizacji z Unią Tarnów.

Rywalizacja o awans do II ligi jest już na ostatniej prostej. – Gratuluję swojej drużynie. Sprostała temu zadaniu, żeby wygrać z Unią Tarnów, która przecież nie ma nic do stracenia. Wiemy, że oni już spadli z ligi, a takie mecze nie są przyjemne, co pokazali w rywalizacji z KSZO Ostrowiec, że potrafią zabierać punkty. My natomiast wykonaliśmy zadanie w stu procentach i to się liczy – zaznaczył szkoleniowiec.

Sandecja nie może pochwalić się stuprocentową gotowością całej kadry do zmagań ligowych. Drużyna boryka się z regularnym wykluczeniem poszczególnych piłkarzy zarówno przez kartki, jak również kontuzje. – To pokazuje, że aby myśleć o najwyższych celach kadra musi być szeroka i to jest priorytet dla wszystkich drużyn. My tą kadrę mamy na tyle szeroką, że możemy wprowadzać kolejnych zawodników w razie potrzeby, chociaż nie ukrywam, że kołderka jest coraz krótsza. Dzisiaj też szkoda sytuacji z dziewięćdziesiątej minuty, bo kolejny zawodnik został wykluczony. Teraz to jest nasze zadanie, jako sztabu, aby to łatać i przygotować zawodników, którzy mniej grają, ale czekają na swoją szansę – podsumował Łukasz Mierzejewski.

Czytaj także: Dwa rzuty karne w Tarnowie. Sandecja grała na wyjeździe

fot. Sandecja

Filmoteka dts24

195 Videos