Dwa rzuty karne w Tarnowie. Sandecja grała na wyjeździe

Dwa rzuty karne w Tarnowie. Sandecja grała na wyjeździe

W trzydziestej kolejce spotkań Sandecja mierzyła się z Unią Tarnów. Będący liderem tabeli podopieczni trenera Łukasza Mierzejewskiego pewnie stawiają kolejne kroki na drodze do awansu na szczebel drugiej ligi. Do rozegrania w tym sezonie pozostały nowosądeczanom jeszcze cztery mecze i wydaje się, że tylko jakaś katastrofa mogłaby pozbawić ich utrzymania pozycji lidera tabeli do finału zmagań w III lidze.

Sandecja swoją przewagę udokumentowała na tablicy wyników już w siódmej minucie meczu. Wówczas faulowany w „szesnastce” przeciwnika był Tomasz Kołbon, a sędzia bez wahania wskazał na rzut karny. Do wykonania stałego fragmentu podszedł Mikołaj Kwietniewski i nie pomylił się przy jego egzekwowaniu. Szybkie wyjście na prowadzenie wyraźnie dodało wiatru w żagle drużynie z Nowego Sącza.

Na podwyższenie prowadzenia trzeba było czekać do drugiej połowy, a konkretnie do 68 minuty zmagań na boisku w Tarnowie. Sandecja ponownie zyskała rzut karny, ale tym razem do jego wykonania podszedł Jakub Górski. On również wykorzystał szansę podwyższając rezultat spotkania do dwubramkowej przewagi po stronie zawodników trenera Łukasza Mierzejewskiego. Wynik do końcowego gwizdka się nie zmienił, więc zasłużone zwycięstwo trafia na konto Sączersów.

Sytuacja ligowa wygląda tak, że obecnie Biało-Czarni mają w dorobku 68 „oczek” i aktualnie 9 punktów przewagi nad drugim KSZO Ostrowiec Świętorzyski. Ten zespół w obecnej kolejce swojego meczu jeszcze nie rozegrał, więc dystans niekoniecznie musi się utrzymać. W tym sezonie Sandecja rozegra jeszcze tylko cztery mecze, zatem przy zrządzeniu wszystkich możliwych pozytywnych zdarzeń, awans do II ligi może przypieczętować już za tydzień.

Unia Tarnów – Sandecja Nowy Sącz 0:2 (0:1)

Bramki: Mikołaj Kwietniewski 8′ (k.), Jakub Górski 68′ (k.).

Żółte kartki: Marcin Górkiewicz, Wiktor Świerkowski, Bogumił Abramowicz, Mateusz Surma, Wojciech Misiaszek, Krzysztof Bociek – Mikołaj Kwietniewski, Tomasz Kołbon.

Unia: Wojciech Misiaszek – Bogumił Abramowicz, Mateusz Surma, Filip Padło, Filip Gala, Krzysztof Bociek, Takumu Aoyama, Marcin Górkiewicz, Augustine Henry Uzoigwe, Bartłomiej Sowa, Filip Jaworski.

Sandecja: Martin Polaček – Piotr Kowalik, Kamil Słaby, Michał Rutkowski, Tomasz Kołbon, Kacper Talar, Jakub Sangowski (68′ Wiktor Kłos), Mikołaj Kwietniewski (75′ Eryk Pieczarka), Jakub Górski, Daniel Pietraszkiewicz (90′ Peter Kolesár), Tomasz Nawotka.

Czytaj także: Sandecja krok po kroku zmierza do II ligi [SKRÓT MECZU]

fot. Sandecja 

Filmoteka dts24

196 Videos