W styczniu tego roku przystąpił do pierwszej komunii, która była dla niego bardzo ważną uroczystością. Dziś Marcin z Mogilna odszedł do lepszego świata.

Tym uśmiechem i niezłomną wiarą dodawał sił innym chorym dzieciakom.
Marcin zachorował w 2014 roku. Dzięki Bogu i intensywnej chemioterapii chorobę udało się pokonać. Gdy po pewnym czasie powróciła, wiadomo było, że potrzebny będzie przeszczep szpiku. Wiosną 2016 r. znalazł się dawca. Z nowym szpikiem znów udało się „uśpić” białaczkę niestety tylko na kolejne kilka miesięcy. Tuż przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia walka rozpoczęła się od nowa…
Najważniejsze dla chrześcijan święta upamiętniające zmartwychwstanie Jezusa Zbawiciela były dla Marcinka ostatnimi po tej stronie doczesności.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy pomagali dzielnemu chłopcu i jego rodzinie przez minione, bardzo trudne trzy lata.
********
Mieliśmy ogromną nadzieję, że ten apel uczyni cud. I uczynił: spełniło się jedno z marzeń chorego chłopca. Dostał na urodziny mnóstwo kartek z dobrymi życzeniami. Za nie też pięknie dziękujemy!






















































































































































































































