Odnawialne źródła energii szansą na poprawę jakości powietrza w Małopolsce

Jednym z głównych celów polityki energetycznej i klimatycznej Unii Europejskiej jest wspieracie rozwoju instalacji odnawialnych źródeł energii (OZE).

wsb3

Dlaczego warto zainwestować w odnawialne źródła energii? Które urządzenie wybrać?

Gdzie szukać dofinansowania?

 

Odnawialnym źródłem nazywamy źródła wykorzystujące energię pochodzenia naturalnego z wiatru, promieni słonecznych czy ciepło pozyskane z ziemi, bądź  powietrza.

Zmieniając źródło ciepła w domu warto zainwestować w te najbardziej ekologiczne takie jak:

  • Pompa ciepła
  • Panele fotowoltaiczne
  • Kolektory słoneczne

 

Pompa ciepła

Pompa ciepła pobiera ciepło ze środowiska naturalnego: wody, gruntu, powietrza, – czyli tzw. dolnego źródła ciepła i przekazuje je do instalacji centralnego ogrzewania i/lub ciepłej wody użytkowej, – czyli tzw. górnego źródła ciepła. Proces ten jest możliwy dzięki dostarczonej energii zewnętrznej elektrycznej bądź cieplnej.

Przyjmuje się, że ok. 75% energii, która potrzebna jest do ogrzania budynku lub przygotowania ciepłej wody użytkowej, mogłaby być z powodzeniem pobierana  ze środowiska naturalnego (wody, gruntu bądź powietrza).

Najkorzystniejszymi i coraz częściej stosowanymi rozwiązaniami są systemy zintegrowane, w których pompa ciepła zasilana jest energią pochodzącą np. z paneli fotowoltaicznych lub przydomowych turbin wiatrowych. W takich rozwiązaniach koszty eksploatacyjne ponoszone przez użytkowników są znacznie niższe, gdyż sprężarkę zasila energia elektryczna wytworzona we własnym zakresie. Rozwiązania te są zarazem najbardziej ekologiczne, gdyż wykorzystują energię elektryczną „wyprodukowaną” z odnawialnych źródeł, a dodatkowo nie zanieczyszczają powietrza pyłami.

Panele fotowoltaiczne

Działanie paneli fotowoltaicznych polega na bezpośredniej zamianie energii promieniowania słonecznego w energię elektryczną. Co w efekcie powoduje powstanie prądu elektrycznego w ogniwie fotowoltaicznym pod wpływem promieniowania słonecznego. Wytworzony prąd jest wprowadzany do sieci elektroenergetycznej bądź magazynowany w akumulatorach. W dni słoneczne instalacja zasila urządzenia pracujące w budynku. Nadmiar energii jest oddawany do sieci energetycznej, z której może być odebrany nocą lub w pochmurne dni.

Instalację fotowoltaiczną uznaje się za dobrą inwestycję, bo dzięki niej rachunki za energię mogą spaść do wartości kosztów stałych poniesionych za korzystanie z sieci elektroenergetycznej, a to wynosi kilkanaście złotych miesięcznie. Wzrost kosztów energii elektrycznej przestaje mieć znaczenie. Co ciekawe fotowoltaika to inwestycja, która zwraca się w przeciągu 4-6 lat, szczególnie jeśli skorzystamy z dotacji

 

Kolektory słoneczne

Kolektory słoneczne stanowią podstawowy element instalacji solarnych i są niewątpliwie najbardziej rozpowszechnionymi w budownictwie urządzeniami służącymi do przekształcania energii promieniowania słonecznego w energię cieplną.  Mówiąc najprościej urządzenia te podgrzewają wodę.   W przeciwieństwie do fotowoltaiki są mniej wymagające, jeśli chodzi o ich usytuowanie. Prawie każdy dach pozwala na zamontowanie kilku paneli. Warunkiem koniecznym jest jednak posiadanie odpowiedniej przestrzeni do umieszczenia zbiornika ciepłej wody.                                                                                                                                                                                                                                                                               Gdzie szukać dofinansowania?

  1. Program “Czyste Powietrze”

Program Czyste Powietrze umożliwia uzyskanie dotacji do wymiany źródeł ogrzewania i przeprowadzenia termomodernizacji budynków jednorodzinnych. Kwota dotacji może wynieść nawet 47 700 zł.  W ramach programu można otrzymać również preferencyjną pożyczkę na zakup i montaż w istniejących i nowych budynkach mikroinstalacji fotowoltaicznych. Koszt instalacji fotowoltaicznej może wynieść do 30 tys. zł, ale nie więcej niż 6 tys. zł za 1 kWp. Pożyczka może być udzielona na okres nie dłuższy niż 180 miesięcy.

 

  1. Ulga termomodernizacyjna

W ramach ulgi termomodernizacyjnej, można odliczyć od podatku koszty termomodernizacji budynków, wymiany źródła ogrzewania oraz zakup i montaż odnawialnych źródeł energii (paneli fotowoltaicznych, kolektorów słonecznych i pomp ciepła). Odliczeniu od dochodów (przychodów) podlega do 100% wydatków związanych z realizacją przedsięwzięć termomodernizacyjnych, jednak nie więcej niż 53 tys. zł. Odliczenie przysługuje tylko na istniejące budynki mieszkalne jednorodzinne. W przypadku osób, które rozliczają się według pierwszego progu podatkowego (18%), mogą one uzyskać do 9 540 zł w formie zwrotu podatku. Czas inwestycji nie może przekraczać 3 lat. Odliczeń można dokonywać przez kolejnych 6 lat, licząc od końca roku podatkowego, w którym poniesiono pierwszy wydatek.

 

  1. „Mój Prąd” to program finansowania mikroinstalacji fotowoltaicznych dla osób fizycznych, które wytwarzają energię elektryczną na własne potrzeby. Warunkiem skorzystania z programu jest zawarcie umowy regulującej kwestie związane z wprowadzeniem do sieci energii elektrycznej z wytworzonej mikroinstalacji. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej prowadzi obsługę programu i nabór wniosków w formie tradycyjnej (papierowej). Dla mieszkańców Małopolski informacji o nowym programie Mój Prąd udzielają doradcy energetyczni WFOŚiGW.

Dofinansowanie wynosi do 50% kosztów instalacji fotowoltaicznej, jednak nie więcej niż 5 tys. zł. Koszty kwalifikowane obejmują koszty zakupu i montażu instalacji fotowoltaicznej o mocy od 2 do 10 kW.

 

  1. Budżet gminy

Część gmin przeznacza środki z własnego budżetu na dofinansowanie do wymiany ogrzewania węglowego czy instalacjo odnawialnych źródeł energii. Zapytaj swojego Ekodoradcę lub sprawdź w swojej gminie, czy oferuje dodatkowe dofinansowanie i na jakich warunkach.

 

TEKST SPONSOROWANY

MEDICOR
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zamiast wzruszającego wstępu

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

10 lat temu (słownie dziesięć) 30 września ukazał się pierwszy numer „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (zwanego dalej DTS). Z tej okazji dokładnie 10 lat później oddajemy do rąk Czytelników nową odsłonę naszego portalu dts24.pl.

A wracając do jubileuszu, po długiej i burzliwej naradzie nie doszliśmy jednak do porozumienia – cieszyć się czy martwić z tego powodu? Cieszyć, bo to zawsze miło dojść do jakiegoś punktu. Martwić, bo choć wytrwali w marszu, to jednak jesteśmy starsi o dekadę.

Świętowanie jubileuszy pachnie naftaliną starej szafy, a już na pewno muzealną ekspozycją. A do muzeum jeszcze nam niespieszno. To już na cmentarz było zdecydowanie bliżej, wszak jakiś czas temu w konkurencyjnych mediach ukazały się dwa nasze nekrologi. I jak tu nie wierzyć w mądrości ludowe? Mówią, że umarłeś? Wróży ci to długie życie. O tych nekrologach DTS to byśmy już nawet nie pamiętali, ale Jerzy Wideł przypomniał na 27 stronie. Wiadomo, Wideł mieszka najbliżej cmentarza i pasjami czytuje nekrologi.

Zatem jubileusz bierzemy z marszu, bez ckliwych przemówień, ronienia łzy, ani też bez zbędnego zadęcia. Ot, pogrzebaliśmy trochę w starych zdjęciach, pofatygowaliśmy się sprawdzić co słychać u kilku bohaterów tekstów z tamtego 30 września i w zasadzie tyle. No dobrze, poprosiliśmy jeszcze prasoznawców i speców od mediów o krótki wykład, jak to jest z tą prasą lokalną (str. 14-15). Wychodzi na to, że ciągle nieźle. Przedwczesne również okazały się pogłoski o rychłej śmierci papieru jako nośnika różnych treści. DTS oczywiście nie upiera się, że wersja papierowa gazety jest nieśmiertelna i oddamy nie za nią życia. Wszak coraz więcej naszych czytelników wybiera niepapierową wersję gazety. Papier to jednak papier – prestiż i elegancja. A w internecie każdy stragan z jarzynami ma dzisiaj swoją stronę (z całym szacunkiem dla warzyw, powinno się je zjadać trzy razy dziennie).

Trendy są zresztą lekko odwrotne, a przecież wiadomo, że dziś wszelkie trendy wyznacza Facebook. No więc Facebook jakiś czas temu uznał, że dla swoich najlepszych klientów stworzy ekskluzywny, bezpłatny magazyn „Grow”. No, bo papier to prestiż (chyba już wspominaliśmy), a nie byle post na osi czasu. DTS identycznie – dla naszych najlepszych na świecie Czytelników tworzymy ekskluzywny, bezpłatny magazyn. Bo chcemy, żebyście poczuli się docenieni. Czy to nie jest piękne – wcale nie musicie być najlepszymi biznesowymi partnerami Marka Zuckerberga, by ktoś wyłącznie z myślą o Was tworzył ciekawe treści.

No i to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o 10-lecie ukazania się pierwszego numeru DTS. Tyle się przez te lata wydarzyło ciekawych rzeczy (najważniejsze przypominamy na str. 16), ale przecież nie będziemy się tu wzruszać minionymi dokonaniami. Wyznajemy raczej starą piłkarską zasadę „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. I cóż z tego, że wygrałeś już 100 meczów. Najważniejsze jest to, czy masz plan, jak wygrać dziesięć i dwadzieścia następnych. Nasze głowy pełne są pomysłów na najbliższe tygodnie i miesiące, potrzebujemy tylko sprzyjających warunków, aby je zrealizować. No i co mamy teraz napisać, że czasy są ciężkie, a przyszłość niepewna. Tyle to wiemy, przecież wszyscy mają pod górkę. A kto akurat ma z górki, też musi uważać, żeby się za mocno nie rozpędzić, bo potem wielkość guza jaki można sobie nabić jest wprost proporcjonalna do osiągniętego rozpędu.

Cieszymy się, że możemy robić dla Was coś ciekawego i pożytecznego. Od 10 lat napędzamy się naszym wrodzonym optymizmem, na równi zresztą jak reklamami, które na naszych łamach zamieszczacie. No i tu trafiamy na błędne koło filozoficznie – nie byłoby tak wielu Reklamodawców, gdyby DTS nie miał tak wielu Czytelników. Nie byłoby tak licznych Czytelników, gdyby Reklamodawcy nie utrzymywali gazety na zadowalającym wszystkich poziomie. Prawda, jaka piękna puenta?

Oczywiście chcielibyśmy Was wszystkich uścisnąć z okazji urodzin, ale pamiętamy, że trzeba zachować dystans społeczny. Nie znaczy to wcale, że podchodzimy do tego wszystkiego z dystansem. Wręcz przeciwnie. Wzruszamy się!

Redakcja DTS

Przeczytaj jubileuszowe wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”: