Majka Jeżowska idzie w hip-hop. „Ale naku*wiamy dobrze”

Majka Jeżowska idzie w hip-hop. „Ale naku*wiamy dobrze”

Majka Jeżowska, Nowy Sącz

Nowosądeczanka Majka Jeżowska, która w ostatnich miesiącach wzbudziła sporo kontrowersji wypowiedziami na temat miejsca swojego pochodzenia, postanowiła sięgnąć po nieco inny styl muzyki. Sławę zdobyła utworami dla dzieci. Teraz koncertuje z jednym z najlepszych zespołów hip-hopowych w Polsce, ekipą Pro8l3m. Jak sama zapowiada, nie zamierza z tego rezygnować.

Z chłopakami z Pro8l3mu (Oskar i Steez) zagrała między innymi podczas ostatniej edycji Męskiego Grania. Wystąpiła też na festiwalu Pol’and’Rock, podczas którego zaprezentowała jeden ze swoich najnowszych utworów „Skazana”.

– „Skazana” powstała kilka lat temu w okresie trudnym dla mnie emocjonalnie, po zakończeniu długoletniego związku. Czekała w szufladzie na odpowiedni moment, dojrzewała we mnie. Mam nadzieję, że teraz przyniesie słowa otuchy wszystkim tym, którzy cierpią po utracie miłości i z niepewnością spoglądają w przyszłość. Znam to uczucie. Czasem trzeba wyjść z emocjonalnego więzienia i otworzyć się na nieznane. Sami decydujemy o swoim szczęściu – przedstawia tło powstania utworu Majka Jeżowska.

Jak sama mówi, przed festiwalem Pol’and’Rock brała lekcje u Nergala, który uczył ją growlingu – techniki wokalnej, znanej z bardziej ekstremalnych odmian muzyki metalowej. Majka Jeżowska przyznaje, że najwięcej radości daje jej teraz realizowanie się w rocku i hip-hopie. Dlaczego?

– Zagrałam w tym roku trasę koncertową z Pro8l3mem. Mogłam sobie przeklinać ze sceny. Czad. Mogłam mówić te wszystkie wyrazy, których przez całe życie nie mówiłam. Mój chrzest niecenzuralnych słów odbył się na Pol’and’Rocku, kiedy skończyły mi się pomysły na komplementowanie publiczności. Odwróciłam się do zespołu i mówię: „Ale naku*wiamy dobrze”. Okazało się, że było to słychać i poszło w publiczność. Co się okazało? Że tego właśnie chcieli ode mnie. Takiej mnie chcą. Ja teraz już nie występuję dla dzieci. Mam zespół fantastycznych ludzi. Po koncercie zamiast iść w miasto, to piszą rap – przyznała wokalistka podczas ostatniej wizyty u Kuby Wojewódzkiego.

Pomimo ciekawych projektów Majka Jeżowska mocno nadszarpnęła swój wizerunek w oczach mieszkańców Sądecczyzny. Podczas Campusu Polska Przyszłości powiedziała: – Ja pochodzę z małego (nie, obrażą się) z dużego miasta Nowy Sącz, które jest zagłębiem kościelno-zaściankowym. Tam myślenie jest zupełnie inne. Nic dziwnego, że uciekłam zaraz po maturze…

Z drugiej jednak strony ciężko odmówić Majce Jeżowskiej dokonań w lokalnych inicjatywach. W momencie, gdy Czarni Górale z Piwnicznej-Zdroju starali się (w 2021 roku), aby rękawice furmańskie zostały wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO – była pierwszą publiczną osobą, która wspierała opisaną inicjatywę. Innym razem, podczas jubileuszowej – dwudziestej edycji charytatywnego, integracyjnego balu w Nowym Sączu (2020) „Radość Wasza, Radość Nasza”, zaśpiewała dla sądeckich dzieci.

Czytaj także: To nie koniec sprawy śmierci Angeliki. Karol F. nie zgadza się z wyrokiem sądu i chce jego kasacji

Fot: Małgorzata Polańska – Kubiak

Share on twitter
Share on facebook