Maciej Korzym dla DTS24: Poziom wzrasta, a my nadal chcemy wygrywać

Maciej Korzym dla DTS24: Poziom wzrasta, a my nadal chcemy wygrywać

Ekipa Barciczanki Barcice jest na ostatniej prostej przed startem sezonu 2022/2023. Nadpopradzka drużyna już w najbliższy weekend zainauguruje IV-ligowe rozgrywki. Po wywalczonym w wyjątkowy sposób awansie apetyty w drużynie znacznie wzrosły. O wyjątkowym sezonie, przygotowaniach do zbliżających się rozgrywek, planach i oczekiwaniach, rozmawiamy dziś z Maciejem Korzymem, najlepszym strzelcem Barciczanki Barcice, niegdyś graczem ekstraklasowych zespołów Legii Warszawa i Korony Kielce.

Wróćmy na chwilę do poprzedniego sezonu. Jak to jest wygrać ligę bez starty choćby jednego punktu?
Super sprawa. Nawet jak na ten etap rozrywek. Nie zdarza się to często. Niech dowodem będzie fakt, że dostaliśmy dużo gratulacji od znajomych z wyższych lig. Jak widać odbiło się to szerokim echem. Jest to też dowód, że awans należał nam się w stu procentach. Wywalczyliśmy go na boisku w sposób bezapelacyjny.

Pamiętasz, aby którykolwiek inny zespół dokonał takiego wyczynu?
Raczej nie. A nawet jeśli taka sytuacja miała miejsce, to na pewno nie było o tym tak głośno.

Dorzućmy do tego statystyki bramkowe: 134 strzelone bramki i tylko 13 straconych. 30 trafień Twojego autorstwa. Całkiem nieźle.
Graliśmy bardzo mądrze. Wiedzieliśmy, że każdy będzie nam chciał urwać punkty. Dlatego też możemy być dumni jako zespół, że nie daliśmy się pokonać. Wiesz… to wszystko Cię motywuje. Trzeba dążyć do tego, aby grać z radością i z uśmiechem na twarzy. Zwycięstwa są motorem napędowym. Osiągnięty przez nas rezultat faktycznie nie jest codzienną sprawą.

Przed Barciczanką nowe rozgrywki – już w innej rzeczywistości. Poziom rywali znacznie wzrasta. Jaka atmosfera panuje w zespole na kilka dni przed startem rywalizacji?
W naszej drużynie występuje wielu zawodników, z którymi spotykaliśmy się przy okazji poprzednich etapów: w juniorach czy w innych drużynach. Znamy się dobrze i tak samo należy określić panującą tutaj atmosferę. Nie może być inaczej. Jesteśmy ziomkami z dawnych lat. Gramy w otwarte karty, każdy wie jakie mamy wobec siebie oczekiwania.

Wyniki spotkań sparingowych podczas okresu przygotowawczego nie wypadły zbyt dobrze. Zmierzyliście się między innymi ze słowacką ekipą Starej Lubovni czy z młodzieżowym zespołem Polonii Warszawa. Co mogło być przyczyną gorszych rezultatów?
Osobiście z różnych przyczyn mogłem zagrać tylko w dwóch grach kontrolnych. Wiadomo, że okres przygotowawczy to zupełnie odrębny etap. Zespół dostał w kość i dobrze, bo na tym etapie to właśnie ciężka praca jest najważniejsza. Zawsze powtarzam, że lepiej jest przegrać wszystkie sparingi ale zwyciężać w lidze, gdzie walczy się o punkty i  o jak najwyższe miejsce w tabeli. Spokojnie. Na wyniki przyjdzie jeszcze czas w lidze a o rezultatach sparingowych nikt nie będzie pamiętał.

Trener Mateusz Dwojak jest w Barciczance już blisko 1,5 roku. Wraz z trenerem Pawłem Zwolińskim tworzą zgrany duet i chyba z tego co mówisz – także wymagający.
Tak. Na tym etapie rozgrywek szkoleniowcy muszą być wymagający. Budowa zespołu to wymusza. Sztab szkoleniowy podchodzi do każdego indywidualnie, bo każdy inaczej odczuwa zmęczenie. Jedni zawodnicy są starsi, inni młodsi. Każdy wymaga innego rodzaju motywacji. Trenerzy robią świetną robotę. Widać, że odpowiednio sterują naszą drużyną jako całością.

Będziecie silniejsi? W ostatnich dniach dołączyli do Was m.in: Adrian Basta i Wiktor Martuszewski.
Tak. Doszło do kilku roszad. I dobrze, bo poziom rywalizacji automatycznie wzrasta. Myślę też, że Adrian to znana postać w piłce nożnej. Stanowi sporą reklamę dla Barcic.

Kogo upatrujesz w roli faworyta IV-ligowych rozgrywek?
Ciężko teraz o takie stwierdzenie. Wszystko będzie się szybko klarowało i myślę, że po pierwszych dziesięciu kolejkach będziemy mogli coś więcej powiedzieć. Liga zapowiada się ciekawie. Czekają nas wyjazdy do wymagających rywali. Jest na przykład Bruk-Bet Nieciecza, Poprad Muszyna, Glinik Gorlice, Okocimski Brzesko. Liga jest po reorganizacji. Ciężko teraz o jakiekolwiek stwierdzenia. Rywalizacja szybko zweryfikuje czy ktoś znacznie odskoczy już na samym początku sezonu czy raczej będzie to sezon wyrównany.

Jesteście w stanie powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu?
(uśmiech) Gdyby mnie ktoś zapytał rok temu czy jesteśmy w stanie wygrać ligę bez straty punktów to bardzo ciężko byłoby mi o takie stwierdzenie. Podobnie jest tym razem. Zdajemy sobie sprawę z tego, że poziom wzrasta i będzie trudniej. Ale mamy swoje ambicje. Każdy z nas je ma. Chcemy wygrywać i pokazywać się w każdym meczu z jak najlepszej strony. Murawa będzie wszystko weryfikować.

Obserwujesz czasami poczynania swoich byłych drużyn?
Oczywiście. Korona Kielce – wiadomo, olbrzymi sentyment. Jeśli tylko mogę to jeżdżę na meczę. Żyję z tym klubem. Sandecja Nowy Sącz również jest dla mnie ważna. Jestem wychowankiem. Jeśli chodzi o Legię Warszawa to wspomnienia są, mam tam znajomych. Grając w Legii byłem jednak młody. Myślę, że moje losy mogły się potoczyć inaczej. Teraz więcej stawia się na młodych zawodników, wtedy tak nie było.

 

o transferze Adriana Basty pisaliśmy TUTAJ

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Pieszo, na rowerach i pociągiem. Zobacz miejsce, które warto odwiedzić.

Play Video about Małopolski Festiwal Smaku w Gorlicach

Festiwal smaku w Gorlicch – piękna wizytówka Małopolski. Zobacz jak przebiegała tegoroczna edycja

Temat dnia

BIZNES MISJA

Najczęściej wyświetlane

Reklama

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.