Kup bilet na mecz Sandecji z Zagłębiem Lubin. Cena to nawet 1 zł!

Sandecja Nowy Sącz na łamach swojej oficjalnej strony internetowej poinformowała o rozpoczęciu sprzedaży wejściówek na domowy mecz sądeczan z Zagłebiem Lubin (wtorek 27 lutego godz. 20.30).

wsb3

Dystrybucja prowadzona jest w sekretariacie klubu przy ul. Kilińskiego 47 (od 8:30 – 16:00, od poniedziałku do piątku), na stronie KUPBILET.PL oraz w punktach partnerskich na terenie Nowego Sącza – czytamy na stronie sandecja.pl.

Warto wiedzieć, że przy zakupie niezbędne jest okazanie dowodu tożsamości w celu rejestracji biletu w systemie sprzedażowym. – Właściwa weryfikacja kibica będzie odbywała się przy wejściu na mecz. Jednocześnie informujemy, że na ten mecz istnieje możliwość wykupienia miejsca w autokarze do Niecieczy. Cena za przejazd w obie strony wynosi 8 zł. Chęć przejazdu należy zgłosić w momencie zakupu wejściówek. Ilość miejsc ograniczona! – brzmi dalsza część komunikatu.

Gdzie można nabyć bilety?

Anos Travel

Jagiellońska 19

33-300 Nowy Sącz

Biuro Podróży „Etiuda Travel”

ul. Lwowska 80 (Galeria Trzy Korony)

33-300 Nowy Sącz

STS Nowy Sącz 2

Długosza 40

33-300 Nowy Sącz

STS Nowy Sącz 1

Dunajewskiego 8

33-300 Nowy Sącz

Salon Empik – Nowy Sącz Europa (SP)

ul. Nawojowska 1 (CH Europa)

33-300 Nowy Sącz

Salon Empik – Nowy Sącz Trzy Korony

Lwowska 80

33-300 Nowy Sącz

Informacje dodatkowe:

– Do zakupu biletów ulgowych uprawnieni są emeryci, renciści, osoby niepełnosprawne, kombatanci wojenni oraz młodzież do lat 16. Dzieci do lat 7 uprawnione są do darmowego wstępu. Jednak wcześniej muszą odebrać wejściówkę „zerową”. Dzieci od 8 do lat 14 uprawnione są do zakupu biletu w cenie 1 zł*. Procedura nabywania biletów oraz karnetów odbywać się będzie na zbliżonych zasadach, jak miało to miejsce w latach ubiegłych. Wejściówka drukowana będzie na konkretny sektor i miejsce, zawierać będzie dane osoby kupującej oraz kod kreskowy umożliwiający identyfikację. Do zakupu niezbędne będzie okazanie dowodu tożsamości w celu wypełnienia danych w systemie, nie ma jednak problemu, aby kibic nabył większą ilość wejściówek – dla innych osób. Docelowa weryfikacja posiadacza, będzie odbywała się przy wejściu na mecz i okazaniu dowodu tożsamości ze zdjęciem, za pomocą czytników elektronicznych. Wejściówki można nabywać w dni powszechne w sekretariacie klubu (8:30 – 16:00), w punktach stacjonarnych STS, w salonach Empik oraz na stronie www.kupbilet.pl. W dniu meczu cena wejściówki jest o 5 zł wyższa! W przypadku dziecięcych grup zorganizowanych (m.in. przedszkola, szkółki piłkarskie, stowarzyszenia) cena biletu dla jednego dziecka wynosi 10 zł, a dla opekuna 20 zł (1 opiekun na 10 podopiecznych)**.

* – promocja obowiązuje wyłącznie w przypadku indywidualnych grup rodzinnych, gdzie 1 opiekun przypada na max. 3 dzieci w wieku 8 – 14 lat.

** – za grupę zorganizowaną uważa się grupę min. 20 dzieci.

Odwiedź konto autora na Twitterze!

Źródło; fot: Sandecja.pl Jarosław Para

MEDICOR
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zamiast wzruszającego wstępu

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

10 lat temu (słownie dziesięć) 30 września ukazał się pierwszy numer „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (zwanego dalej DTS). Z tej okazji dokładnie 10 lat później oddajemy do rąk Czytelników nową odsłonę naszego portalu dts24.pl.

A wracając do jubileuszu, po długiej i burzliwej naradzie nie doszliśmy jednak do porozumienia – cieszyć się czy martwić z tego powodu? Cieszyć, bo to zawsze miło dojść do jakiegoś punktu. Martwić, bo choć wytrwali w marszu, to jednak jesteśmy starsi o dekadę.

Świętowanie jubileuszy pachnie naftaliną starej szafy, a już na pewno muzealną ekspozycją. A do muzeum jeszcze nam niespieszno. To już na cmentarz było zdecydowanie bliżej, wszak jakiś czas temu w konkurencyjnych mediach ukazały się dwa nasze nekrologi. I jak tu nie wierzyć w mądrości ludowe? Mówią, że umarłeś? Wróży ci to długie życie. O tych nekrologach DTS to byśmy już nawet nie pamiętali, ale Jerzy Wideł przypomniał na 27 stronie. Wiadomo, Wideł mieszka najbliżej cmentarza i pasjami czytuje nekrologi.

Zatem jubileusz bierzemy z marszu, bez ckliwych przemówień, ronienia łzy, ani też bez zbędnego zadęcia. Ot, pogrzebaliśmy trochę w starych zdjęciach, pofatygowaliśmy się sprawdzić co słychać u kilku bohaterów tekstów z tamtego 30 września i w zasadzie tyle. No dobrze, poprosiliśmy jeszcze prasoznawców i speców od mediów o krótki wykład, jak to jest z tą prasą lokalną (str. 14-15). Wychodzi na to, że ciągle nieźle. Przedwczesne również okazały się pogłoski o rychłej śmierci papieru jako nośnika różnych treści. DTS oczywiście nie upiera się, że wersja papierowa gazety jest nieśmiertelna i oddamy nie za nią życia. Wszak coraz więcej naszych czytelników wybiera niepapierową wersję gazety. Papier to jednak papier – prestiż i elegancja. A w internecie każdy stragan z jarzynami ma dzisiaj swoją stronę (z całym szacunkiem dla warzyw, powinno się je zjadać trzy razy dziennie).

Trendy są zresztą lekko odwrotne, a przecież wiadomo, że dziś wszelkie trendy wyznacza Facebook. No więc Facebook jakiś czas temu uznał, że dla swoich najlepszych klientów stworzy ekskluzywny, bezpłatny magazyn „Grow”. No, bo papier to prestiż (chyba już wspominaliśmy), a nie byle post na osi czasu. DTS identycznie – dla naszych najlepszych na świecie Czytelników tworzymy ekskluzywny, bezpłatny magazyn. Bo chcemy, żebyście poczuli się docenieni. Czy to nie jest piękne – wcale nie musicie być najlepszymi biznesowymi partnerami Marka Zuckerberga, by ktoś wyłącznie z myślą o Was tworzył ciekawe treści.

No i to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o 10-lecie ukazania się pierwszego numeru DTS. Tyle się przez te lata wydarzyło ciekawych rzeczy (najważniejsze przypominamy na str. 16), ale przecież nie będziemy się tu wzruszać minionymi dokonaniami. Wyznajemy raczej starą piłkarską zasadę „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. I cóż z tego, że wygrałeś już 100 meczów. Najważniejsze jest to, czy masz plan, jak wygrać dziesięć i dwadzieścia następnych. Nasze głowy pełne są pomysłów na najbliższe tygodnie i miesiące, potrzebujemy tylko sprzyjających warunków, aby je zrealizować. No i co mamy teraz napisać, że czasy są ciężkie, a przyszłość niepewna. Tyle to wiemy, przecież wszyscy mają pod górkę. A kto akurat ma z górki, też musi uważać, żeby się za mocno nie rozpędzić, bo potem wielkość guza jaki można sobie nabić jest wprost proporcjonalna do osiągniętego rozpędu.

Cieszymy się, że możemy robić dla Was coś ciekawego i pożytecznego. Od 10 lat napędzamy się naszym wrodzonym optymizmem, na równi zresztą jak reklamami, które na naszych łamach zamieszczacie. No i tu trafiamy na błędne koło filozoficznie – nie byłoby tak wielu Reklamodawców, gdyby DTS nie miał tak wielu Czytelników. Nie byłoby tak licznych Czytelników, gdyby Reklamodawcy nie utrzymywali gazety na zadowalającym wszystkich poziomie. Prawda, jaka piękna puenta?

Oczywiście chcielibyśmy Was wszystkich uścisnąć z okazji urodzin, ale pamiętamy, że trzeba zachować dystans społeczny. Nie znaczy to wcale, że podchodzimy do tego wszystkiego z dystansem. Wręcz przeciwnie. Wzruszamy się!

Redakcja DTS

Przeczytaj jubileuszowe wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”: