Sądeczanka strażak - Kinga Nikiel: zapragnęłam munduru

Kinga Nikiel: - Co prawda nie czytałam bajki „jak Wojtek został strażakiem”, ale spróbuję wyjaśnić, dlaczego Kinga została strażakiem.

wsb3

Jestem osobą, której zawsze jest wszędzie pełno. Kółka zainteresowań, konkursy, chór, grupa teatralna – nigdzie mnie nie mogło zabraknąć. Dlatego, kiedy w szóstej klasie pojawili się w mojej szkole w Korzennej strażacy zachęcający do zasilenia szeregów ochotniczej jednostki, nie trzeba mnie było namawiać. Zapragnęłam mieć taki sam mundur jak oni. Z mojego rocznika zapisało się do OSP sporo osób, przeszliśmy szkolenie i egzamin. Do dzisiaj pozostała aktywna jedynie garstka z tamtej grupy.

Nigdy nie brałam udziału w prawdziwej akcji strażackiej. Raz próbowałam biec, ale… nie zdążyłam. Wcale nie dlatego, że chciałam coś jeszcze poprawić przed lustrem. Najaktywniejsi strażacy dostają sms zanim syrena zacznie ich wzywać, dlatego kiedy dotarłam do remizy, już ich nie było. Ale posiadam uprawnienia do udziału w akcjach gaśniczych. Przeszłam szkolenie w komorze dymnej z aparatem powietrznym na plecach i w butach o kilka numerów za dużych. Nie ukrywam, że jest we mnie pewna obawa przez akcjami, bo odczuwam niepokój, co tam mogę zobaczyć. Gdybym wiedziała, że jedziemy do palących się śmieci, to nie ma problemu, ale strażacy ochotnicy często jeżdżą do wypadków drogowych. Boję się drastycznych widoków, które mogą czekać na miejscu.

Jestem aktywna w prowadzeniu szkoleń młodzieżowych i organizacji zawodów strażackich. Sama też w nich startuję.

Czy swoją strażacką przygodą chciałam obalić jakiś stereotyp? Raczej nie. Czuję się silną kobietą i niczego nie muszę sobie udowadniać. Próbuję się sprawdzać w każdej sytuacji. Do niedawna grałam w miejscowej drużynie w piłkę nożną, ale jest we mnie również artystyczna nuta – maluję, rysuję, fotografuję, udzielam korepetycji, opiekuję się dziećmi. Nie boję się wyzwań, lubię je, a gdybym jakiegoś nie podjęła, to pewnie bym później żałowała.

Materiał przygotowany przez studentów edukacji medialnej PWSZ w Nowym Sączu.

Fot. Joanna Korzeń

Najlepszy prezent na DZIEŃ KOBIET do czytania:

NATURHOUSE

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.