Skandalicznym przejawem bandytyzmu, jakim uraczyli nas w sobotę kibole w Nowym Sączu, żyje już dzisiaj właściwie cała Polska. Wzmianki o agresji wobec Miłosza Jańczyka przewijają się niemal we wszystkich ogólnopolskich mediach. Skontaktowaliśmy się z ofiarą napaści, aby zapytać o stan zdrowia, jak również ogląd na całą sytuację.
Awantura na obiekcie MOSiR w Zawadzie trwała co prawda krótko, ale jej konsekwencje będą zapewne ciągnąć się za Sandecją jeszcze przez co najmniej kilka tygodni. Piętnowanie tego typu patologii, to chyba najważniejsza kwestia w obecnej sytuacji. Co prawda zdarzają się internetowi poplecznicy agresorów, ale na ocenę ich irracjonalnego postępowania przyjdzie jeszcze czas. Zasadniczym pytaniem jest, w jakiej obecnie kondycji fizycznej i psychicznej jest Miłosz Jańczyk, który po całym zajściu wraz z prezesem klubu Tomaszem Bałdysem i wiceprezydentem Arturem Bochenkiem udał się na badania do nowosądeckiego szpitala.
Atak wyglądał mniej więcej w ten sposób, że grupa kilkunastu bandytów wtargnęła do pomieszczenia, w którym znajdował się wiceprezes oraz jeden z piłkarzy. Wspomniany zawodnik szybko został zastraszony, natomiast siedzącego przy biurku Miłosza Jańczyka znienacka zaatakowano ciosami w głowę, po czym zamroczony upadł na podłogę. Na finał tej bulwersującej sytuacji jeden z agresorów chwycił za będący w zasięgu widelec i wbił go w dłoń leżącego przedstawiciela klubu. Następnie cała grupa szybko wyszła z pokoju, a później jak gdyby nigdy nic opuściła teren obiektu sportowego na Zawadzie.
– W poniedziałek mam odebrać protokół obdukcji z nowosądeckiego szpitala. Nie mam poważnych obrażeń, założono mi opatrunek na skaleczonej ręce. Nic nie wskazuje również na to, abym miał jakieś uszkodzenia wewnętrzne. Postępuje zgodnie z zaleceniami lekarzy, przebywam w domu i dochodzę do siebie. Fizycznie nie jest więc ze mną źle. Na pewno jednak to zdarzenie, gdzieś tam zostanie w pamięci i jakiś ślad w psychice zaznaczy. To przecież nie jest normalne, co się stało w tę feralną sobotę – wytłumaczył Miłosz Jańczyk w rozmowie z DTS24.
Do stanu zdrowia wiceprezesa, jak również kilku innych wątków w tej skandalicznej sprawie odniósł się zastępca prezydenta Artur Bochenek, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.
Poniżej prezentujemy również zrzuty ekranu pochodzące z monitoringu na nowopowstałym obiekcie sportowym MOSiR na Zawadzie w Nowym Sączu.
Czytaj także: Cóż za honor! Kilkunastu na jednego. W akcji bandyci uzbrojeni w widelec









































































































































































































































