Nowy Sącz: Kasa biletowa na dworcu PKP zostaje. Udało się wynegocjować wyższe prowizje

Wbrew deklaracjom o definitywnym zamknięciu kasy biletowej na nowosądeckim dworcu PKP, miejsce sprzedaży biletów kolejowych udało się uratować. Kasa zostaje. Ajentowi, który prowadził sprzedaż biletów podniesiono prowizje. Działalność będzie więc dla niego opłacalna. 

Kasa, w której można było zakupić bilet na dowolne połączenie kolejowe w kraju, miała być czynna tylko do końca września tego roku.

- Nie mogę już do tego interesu dokładać - mówił w lipcu Kamil Filipowski, który od 2014 r. zajmował się prowadzeniem kasy na zasadzie ajencji. Zatrudniał jedną kasjerkę.

O problemie pisaliśmy w artykule: Kasa biletowa na sądeckim dworcu PKP jesienią zniknie... Bilety kupisz w sieci lub u konduktora 

Sytuacja uległa jednak zmianie.

Udało się wynegocjować korzystniejsze warunki współpracy pomiędzy mną a przewoźnikiem, co finalnie oznacza dalsze funkcjonowanie kasy. Nie wykluczam, że w związku z tym godziny otwarcia kasy zostaną wydłużone. W tym momencie były dostosowane do największego ruchu podróżnych - mówi Kamil Filipowski.


Kasa służy nie tylko codziennym podróżnym... Również amatorzy okazjonalnych przejazdów pociągiem retro, organizowanym przez Nowosądeckie Stowarzyszenie Miłośników Kolei, o bilet na taką wycieczkę pytają właśnie w kasie na dworcu.

-Osoby rezerwujące bilety na Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej, które z różnych przyczyn nie mogły dokonać płatności przelewem, opłaty dokonywały właśnie w kasie - mówią organizatorzy retro-przejazdów.

W przyszłości będzie prawdopodobnie możliwość rezerwacji biletów także za pośrednictwem kasy.

Jakie będą godziny otwarcia kasy? Dowiemy się po Wszystkich Świętych.

Fot. Agnieszka Małecka 

Car_special_tekst

1 comment

  1. Sądeczanin 10 Styczeń, 2018 at 15:22 Odpowiedz

    Nie da się kupić biletu (styczeń 2018)!!! Co z tego, że jest ta kasa biletowa na dworcu jak nie można kupić tam biletu! Mało sympatyczny gość odesłał mnie po bilet do Tarnowa albo Krakowa bo „on na takie pociągi nie sprzedaje”. Jak to jest, że w Tarnowie i innych miastach się da, a w Sączu nie? Lepiej to pkp w Sączu zaorać a nasze podatki na lepsze cele przeznaczyć!

Wypowiedz się w tej sprawie