Jeden z kandydatów na stanowisko burmistrza Nowego Jorku ma limanowskie korzenie

Jeden z kandydatów na stanowisko burmistrza Nowego Jorku ma limanowskie korzenie

Nowy Jork wielkimi krokami zbliża się do wyborów, podczas których mieszkańcy wybiorą nowego burmistrza. W tym starciu pojawił się kandydat o polsko brzmiącym nazwisku. Okazało się, że Curtis Sliwa, kandydat Partii Republikańskiej, ma…limanowskie korzenie.

Już za siedem tygodni nowojorczycy wybiorą nowego burmistrza. Jak podaje ostatni sondaż Siena University poll dla dziennika ,,New York Times” największe szanse na zdobycie tego fotela ma Ugandczyk Zohran Mamdani, który zdobył nominację Partii Demokratycznej. Z kolei trzecie miejsce na tej liście zajmuje kandydat z ramienia Partii Republikańskiej o polsko brzmiącym nazwisku – Curtis Sliwa.

Polityk często podkreśla swoje polskie pochodzenie, a w wywiadzie, który udzielił polonijnemu medium – radiu RAMPA, opowiada o swoich limanowskich korzeniach. Sliwa zaznacza, że jego dziadkowie ze strony ojca pochodzili z Limanowej, z której wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych w czasie I wojnie światowej.

Republikanin z Limanowej

,,Nigdy nie zapomnę, jak mój dziadek Anton opowiadał mi, gdy odwiedzałem ich podczas Świąt Bożego Narodzenia w Chicago w Rockford – wtedy to było całe polskie południe miasta. Pytałem: Dziadku, jak to się stało, że trafiłeś do Ameryki? Mój pradziadek powiedział mu: „Jesteś najstarszym chłopakiem w domu, to znaczy, że idziesz do seminarium”. On jednak uciekł do Krakowa, został mistrzem rzemiosła. Zatrudniono go w Liverpoolu, w Anglii, żeby robił kabiny na liniowcach oceanicznych. Zarobił na bilet do Ellis Island. Tam mu powiedzieli: „O, jesteś Polakiem, pewnie masz krewnych i znajomych w Chicago”. On tylko odpowiedział „tak”, wsadzili go do pociągu, trafił do Chicago. Chodził po mieście, szukał ludzi z Limanowej. Wtedy właśnie Stany Zjednoczone wchodziły do I wojny światowej. Podszedł do niego amerykański żołnierz: „Jak się nazywasz? O, jesteś Polakiem? To pewnie umiesz jeździć konno, trafisz do kawalerii!”. A on: „Nigdy w życiu nie siedziałem na koniu”. „Kłamiesz” – odpowiedzieli. Wsadzili go na statek do Francji, dali mu konia – spadł, złamał bark. „Aha, Sliwa, mówiłeś prawdę” – powiedzieli. Wcisnęli mu karabin, do okopów. Walczył w I wojnie światowej. Wrócił do Chicago, do mojej babci Wandy, i mówił: „Ameryka to wspaniały kraj” – opowiadał w rozmowie z Moniką Adamski.

Ponadto, polityk podkreśla, że po raz pierwszy od 2009 roku kandydat Republikanów na burmistrza Nowego Jorku ma realne szanse na zwycięstwo, a różnica może wahać się w granicy błędu statystycznego. W rozmowie z radiem RAMPA obiecał, że jako burmistrz każdego dnia będzie zwracał uwagę na problemy nowojorskiej polonii.

Całą rozmowę można przesłuchać pod poniższym linkiem. 

Curtis Sliwa – polskiego pochodzenia, kandydat Republikanów na Burmistrza NYC

Czytaj też: Wanda Łomnicka-Dulak z prestiżowym wyróżnieniem określanym ,,Oskarem folkloru”

 

Fot. FB Curtis Sliwa
Źródło: TVN24/Limanowa.in/ Radio RAMPA

Filmoteka dts24

194 Videos