Jasnowidz Jackowski wskazał miejsce, w którym odnaleziono zwłoki zaginionej Teresy?

Po niespełna godzinie zakończyły się dzisiaj poszukiwania zaginionej Teresy Marczak z Nowego Sącza. Jej ciało odnaleźli uczestnicy spontanicznej akcji  zorganizowanej przez bliskich 34-latki. Zwłoki znajdowały się na brzegu w pobliżu ujścia Popradu do Dunajca w Starym Sączu. Komentujący zaczęli się zastanawiać, jak to się stało, że służby ratunkowe przez dwa dni przeczesały teren o powierzchni 315 hektarów i kobiety nie znalazły, a udało się to cywilom w tak krótkim czasie. Jak się okazuje, wczoraj wieczorem rodzina zaginionej zwróciła się o pomoc do znanego jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego.

wsb3

Po tym jak służby ogłosiły wczoraj zakończenie poszukiwań terenowych: bliscy, przyjaciele, ochotnicy, a także strażacy z OSP Brzezna i OSP Nowy Sącz - Biegonice oraz Grupy Ratownictwa Specjalnego OSP z  Nowego Sącza  postanowili szukać kobiety na własną rękę. Do poszukiwań włączyło się kilkadziesiąt osób, które dziś o godzinie 9.00 spotkały się na parkingu koło starosądeckich stawów. Po godzinie poszukiwań zwłoki Teresy zostały odnalezione.

Na miejscu przez ponad dwie godziny trwały czynności policyjne pod nadzorem prokuratora. Jak poinformował straszy sierżant Mateusz Drwal z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, ciało kobiety zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Dopiero ich wyniki wskażą przyczynę śmierci nowosądeczanki.

Wkrótce po pojawieniu się informacji o zakończeniu poszukiwań zaginionej 34-Teresy, znany jasnowidz Krzysztof Jackowski poinformował za pośrednictwem kanału na You Tube (jak ma w zwyczaju przy tego typu sprawach) o tym, iż kobietę odnaleziono w miejscu, które wczoraj wieczorem wskazał rodzinie.

Mężczyzna, który w piątkowy wieczór zwrócił się do niego o pomoc, przesłał maila. Załączył w nim informacje o zaginionej oraz jej zdjęcia. Już wtedy Jackowski poinformował, że "ma przeczucie najgorszego". Z jego wizji wynikało, że "kobieta była załamana, tak jak gdyby miała stan depresji". Odpowiadając na wiadomość, załączył mapę i wskazał obszar, który należy przeszukać.

Jak relacjonuje jasnowidz, dzisiaj rano ten sam mężczyzna, który dzień wcześniej prosił o pomoc, zadzwonił do niego i poinformował, iż niestety przypuszczenia się sprawdziły, gdyż znaleziono ciało 34-latki w miejscu, które wskazał Jackowski.

- Przez kilka dni całą okolicę przeszukiwał WOPR, GOPR policja, straż pożarna i ludzie. Wysłałem mapę z zaznaczonym miejscem wczoraj. Dzisiaj rano pan z rodziny, który wczoraj zwrócił się do mnie o pomoc, z wielkim żalem w głosie potwierdził, że we wskazanym rejonie znaleziono zwłoki zaginionej, która popełniła samobójstwo. Przeszukiwano głównie stawy i rzekę, ale jak się okazało, ta pani była w lesie - mówi Jackowski.

Jasnowidz mówi o swoich wskazówkach w poniższym nagraniu.

- Staram się poruszać różne tematy, ale zawsze zaznaczam, że podstawą jasnowidzenia i tego co robię, to są sprawy związane z zaginięciami i odnajdywaniem ciał. To jest wymiernik podstawowy jasnowidzenia - zaznacza Jackowski.

Ciało zaginionej Teresy znaleźli bliscy po godzinie poszukiwań

Fot. Facebook

FORDDOSLAT

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.