Interwencje krynickich goprowców i przykry incydent

Interwencje krynickich goprowców i przykry incydent

Pogoda w miniony weekend dopisała, więc sporo turystów ruszyło na górskie szlaki. Niestety, nie dla wszystkich wędrujących w naszym regionie skończyło się to dobrze. Na jesiennych ścieżkach nie trudno o poślizgnięcie się i czasem nie obejdzie się później bez fachowej pomocy. Kryniccy goprowcy opisują swoje interwencje, ale też przykrą sytuację, która spotkała ich w niedzielę.

Jak podkreślają ratownicy z Grupy Krynickiej GOPR, nawet kiedy świeci słońce, warunki w wielu miejscach są trudne po ostatnich opadach deszczu i śniegu. Ścieżki są mokre i pełne błota, a przez to miejscami bardzo zdradliwe. Trzeba też pamiętać, że coraz szybciej zapada zmrok i często nieoceniona podczas górskich wędrówek może okazać się latarka.

W sobotę, 25 października, kryniccy goprowcy ruszyli w rejon Jaworzyny Kokuszczańskiej. Tam na ich pomoc czekała 51-letnia turystka, która poślizgnęła się i złamała nogę. Do podobnego zdarzenia doszło w niedzielę w okolicy Hali Koniecznej. Ratownicy ewakuowali stamtąd turystę z urazem nogi i na noszach oraz z pomocą quada przetransportowali go do karetki.

– Niestety, podczas dzisiejszej akcji w rejonie Hali Koniecznej doszło również do przykrego incydentu – jednemu z naszych ratowników zostały skradzione rękawiczki, które pozostawił na quadzie przy szlaku, udając się do poszkodowanego. Mamy nadzieję, że to jedynie nieszczęśliwy zbieg okoliczności, a osoba, w której ręce trafiły rękawice, zwróci je z powrotem – pisali wczoraj przedstawiciele Grupy Krynickiej GOPR.

Czytaj też: Gostwica. Policjant chciał pomóc, a oni zaczęli uciekać

fot. Grupa Krynicka GOPR

Filmoteka dts24

217 Videos