I od 7 lat wychodzi

Jakoś bez wielkiego fetowania minęły nam 7. urodziny „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”. A przecież jest co świętować.

Dokładnie 30 września 2010 r. na świecie pojawił się żółciutki, 24-stronicowy DTS. Żółciutki, bo taka była pierwsza winieta tygodnika. Pewnie też niewielu Czytelników pamięta, że przez pierwsze miesiące tygodnik był płatny, kosztował 2 zł. Z sentymentem wspominam entuzjastyczny telefon do sprawcy tych narodzin – Wojtka Molendowicza. Podekscytowanie jak nie przymierzając przy pierwszym okrzyku dziecka. A wcześniej długie rozmowy, gdy redaktor naczelny kompletował zespół. Dziś nie wiem, czy wtedy naprawdę wierzył w sukces tygodnika, który tworzył? Ja całym sercem wierzyłam. Wierzyłam w ideę rodzącej się nowej, niezależnej,
samodzielnej gazety. Idealiści jeszcze oddychają…

Było warto. Teraz możemy się już tylko nabierać wagi. I nabieramy. Kolejne DTS-owskie dziecko – portal dts24 stawia już niepierwsze kroki. Do rąk naszych Czytelników od siedmiu lat trafia gazeta na wysokim poziomie. I to bezpłatnie! I nie jest to katalog reklam uzupełniony wątpliwej jakości wypełniaczami tekstowymi. „Dobry Tygodnik Sądecki” jest inny. U nas ważna jest treść oprawiona w estetyczną szatę graficzną. Dla nas ważny jest Czytelnik.

Na początku było Słowo. W przypadku DTS była też odwaga, determinacja i umiejętność pociągnięcia za sobą innych. Fotografia ojca-sprawcy widnieje przy felietonie obok. Więc gdy na sądeckim podwórku usłyszymy: nie da się, szkoda się wysilać, i tak nie wyjdzie… można bez pudru podsunąć DTS. Wyszło? I od 7 lat wychodzi!

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.