Gwiazdy z kijami nad Jeziorem Rożnowskim

Dyskretny szum snookerowych kul toczących się po stołach, wielkie skupienie, lekkie napięcie, a potem wybuch radości i aplauz, jak na piłkarskim stadionie. Za przeszkloną ścianą Jezioro Rożnowskie, przy stołach zawodnicy na co dzień znani raczej z różnych ról w kinie i telewizji, niż z uderzania kijem w różnokolorowe bile.

Heron Live Hotel w Siennej po raz drugi zaprosił w maju biznesmenów, artystów i sportowców na Mistrzostwa Polski w Snookerze. Mikołaj Roznerski, Tomasz Oświeciński, Leszek Lichota, Bartłomiej Topa, Rafał Brzozowski, Przemysław Sadowski, Radosław Kawęcki, Przemysław Kossakowski – to tylko niektórzy z uczestników rozgrywających mecze przy trzech stołach w Hotelu Heron.

Dlaczego Heron? Ponieważ jesteśmy live, tu mają miejsce na żywo ciekawe wydarzenia. Chcemy wspierać i propagować takie dyscypliny sportu jak snooker. To świetne miejsce do sportowej rywalizacji, ale również dla towarzyskiego spotkania ludzi na co dzień bardzo zapracowanych, których kalendarze są wypełnione na wiele miesięcy do przodu – przekonuje Jolanta Gawryś, szefowa marketingu Hotelu Heron.

To fantastyczny pomysł, by raz w roku w takim miejscu stworzyć możliwość rywalizacji pasjonatom snookera. Ale takim, jak my, którzy nie mogą równać się z profesjonalistami – mówi aktor Leszek Lichota, jeden z uczestników mistrzostw. – Snooker nie jest pierwszoplanowym sportem w naszym kraju, ale fakt, że już drugi raz spotykamy się w Heronie nad Jeziorem Rożnowskim świadczy, że w pewnych środowiskach istnieje zapotrzebowanie na takie zawody. Snooker pozwala połączyć rozgrywkę sportową ze spotkaniem towarzyskim. Ale, co warte podkreślenia – to sport dla każdego, nie wymagający wielkich pieniędzy, a jedynie determinacji i ciągłego doskonalenia. A ćwiczyć można nawet samemu, bez skrzykiwania dużej grupy. Oczywiście bardzo się cieszę, że w Siennej, w Hotelu Heron udało się zgromadzić tak liczną grupę ciekawych graczy. Warto podkreślić, że niektórzy z grających tutaj, ćwiczą od lat i spędzają przy stole każdą wolną chwilę, ale są też tacy, którzy kij bilardowy trzymają w ręku po raz pierwszy. Niektórzy przekonują, że to golf jest najtrudniejszym sportem na świecie, albo jeszcze jakieś inne dyscypliny. Ja natomiast uważam, że to snooker jest najtrudniejszą dyscypliną sportową świata. Jest nawet trudniejszy niż szachy, bo oprócz tego, że trzeba posiadać umiejętności strategiczne szachisty, to trzeba mieć również spore umiejętności techniczne, by kule wpadały tam, gdzie my chcemy.

– W ubiegłym roku do Siennej przyjechało dwunastu zawodników, w tym już dwa razy więcej, a w skrzynce mailowej zostało jeszcze 150 zgłoszeń od chętnych, których już nie mogliśmy zaprosić – opowiada Marcin Nitschke, główny organizator mistrzostw w Heronie. – To najlepiej świadczy o tym, że snooker jest grą dla każdego. Panuje przekonanie, że to gra elit. Nic bardziej mylnego. Każdy może wysłać dziecko do klubu, gdzie godzina zajęć kosztuje 8 zł. Jak w każdym sporcie, tutaj również jest dostępny sprzęt różnej klasy i słyszałem nawet, że w Polsce sprzedano kij bilardowy za 85 tys. dolarów, ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę. Gdybym miał zaapelować do rodziców, to powiedziałbym: kochani wysyłajcie swoje dzieci na snookera – uczy nie tylko techniki i strategicznego myślenia, ale również świetnie wycisza. Sam mam ADHD, a przy stole potrafię całkowicie opanować emocje. Gram w snookera od 24 lat, bywały sezony, że szkoliłem 200-300 dzieci i często słyszałem od rodziców: nie chcemy, żeby nasz syn był mistrzem, chcemy tylko, żeby się wyciszył. Kto mnie najbardziej zaskoczył podczas tegorocznych mistrzostw? Przemek Kossakowski, który najbliższy wolny termin miał w grudniu 2018, ale rzucił wszystko i jechał do Hotelu Heron siedem godzin, a potem przyznał się, że nigdy wcześniej nie stał przy stole i pytał, jak smarować kij kredą. To fantastyczna historia pokazująca, że każdy w dowolnym momencie może się włączyć do rywalizacji przy stole, a nam pomóc w propagowaniu tej dyscypliny. Bo to główny cel jaki nam przyświeca przy organizacji mistrzostw w Hotelu Heron.

Wojciech Molendowicz
Zdjęcia Joanna Korzeń

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.