Florynka. Ulepili bałwana-giganta. Ma 4,5 metra wysokości, ręce z nart, a guziki? Nie zgadniecie!

Florynka. Ulepili bałwana-giganta. Ma 4,5 metra wysokości, ręce z nart, a guziki? Nie zgadniecie!

Krzysztof, Feliks, Fryderyk, Franciszek, Grażyna, bałwan-gigant, Florynka

Odkąd zima gwałtownie powróciła do naszego regionu, codziennie słychać komunikaty o zasypanych drogach, połamanych drzewach, braku prądu. Tylko w ciągu ostatniej doby strażacy interweniowali około 200 razy w samym powiecie nowosądeckim. We Florynce zdecydowanie widać pozytywny aspekt zimy. Tam powstał bałwan-gigant.

Oni wiedzą jak dobrze wykorzystać obecne warunki pogodowe i aktywnie spędzić czas. Jak przyznała w rozmowie z naszą redakcją mieszkająca we Florynce pani Grażyna, bałwan ma 4,5 metra wysokości, a szerokość u dołu stanowi około 2,5 metra. „Gigant” powstawał przez sześć godzin. Ulepili go tata – Krzysztof wraz z trzema synami: Feliksem, Franciszkiem i Fryderykiem.

Do nie lada zadania wykorzystany był również traktor i drabina. Ręce bałwana zrobione są z nart, guziki z zatyczek do rur kanalizacyjnych, nos, to nie klasyczna marchewka, a duży patyk obtoczony czerwoną taśmą. Kapelusz natomiast powstał z opony i czarnego wiaderka. Uśmiech bałwana został wycięty z materiału. Był jeszcze plan, aby założyć szalik, ale wszystko okazało się za krótkie.

– Co roku, kiedy pojawiał się śnieg, lepione były u nas bałwany, ale ten jest największy – przyznaje mama – Grażyna.

Na filmie widok z góry, w trakcie ubijania śniegu na głowie bałwana. Konstrukcja jest dość wytrzymała, bo na każdym etapie śnieg był solidnie ,,zadeptany” i tworzy go nie lada ,,zbroja” z siatki, co widać na poniższych zdjęciach.

Mama Grażyna przyglądała się poczynaniom swoim chłopaków i jest z nich bardzo dumna.

– Tak, jestem dumna i podziwiam męża, że to zorganizował, bo chłopcy trochę odpoczęli od dzisiejszej rzeczywistości – tych telefonów i Internetu – mówi pani Grażyna.

Pod galerią zdjęć fotografie równie okazałych bałwanów z powiatu nowosądeckiego. 

Czytaj także: DŻEM. Jerzy Styczyński: Nie robimy nic, aby zejść ze sceny

Pod naszą publikacją o bałwanie-gigancie z Florynki, Czytelnicy nadesłali swoje śnieżne dzieła. Na pierwszej fotografii znajduje się bałwan z Nowego Sącza, na drugiej – z Łącka, a na trzeciej – ze Starego Sącza. Na ostatnim zdjęciu bałwan-kulturysta z Nowego Sącza.

ikona strony głównej dts24

Fot. bałwan z Florynki: arch. rodzinne/
1. bałwan – Paulina Obrzut/
2. Agata Liszkowska/
3. Mateusz Klag/
4. Piotr Brodowski  

 

Share on twitter
Share on facebook