Irena Michalska z "nerwicą w granicach normy" zgarnęła Grand Prix Fafika 2019

- Festiwal co roku jest inny, w tym - zdecydowanie wokalny. Królują piosenki i muszę powiedzieć, że w świetnym wykonaniu - mówił Andrzej Józefowski, przewodniczący jury Festiwalu Form Kabaretowych Fafik. W piątek na deskach sceny Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu młodzi kabareciarze z II LO i nie tylko zaserwowali publiczności sporą dawkę dobrego humoru.

Eliminacje miały miejsce dzień wcześniej w auli II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej. Do finału, który odbył się w MOK tradycyjnie zakwalifikowali się najlepsi wykonawcy.

- W tym roku nastąpił wielki wysyp kabaretowej piosenki i to odwołującej się do tej tradycji piosenki kabaretowej przedwojennej, do najlepszej tradycji powojennej z Ewą Demarczyk włącznie i były nieśmiałe próby tworzenia własnych piosenek, a to cieszy - przyznał Leszek Bolanowski, organizator festiwalu.

W tegorocznej edycji Fafika, wydarzenia organizowanego od 21. lat przez ,,zieloną budę", wystąpiło sporo młodszych od licealistów osób.

- Uczestnicy ze szkoły podstawowej i gimnazjum to jest nasza, czyli drugiego ogólniaka, przyszła klientela, więc miło nam, że tak licznie dopisali. Niektórzy wykazali się niesłychanym profesjonalizmem, co świadczy o tym, że mają dobrych opiekunów, mnóstwo talentu i w ten talent potrafią inwestować - przyznał Bolanowski.

Festiwal cieszy się nieustannie dużym zainteresowaniem, choć w niektórych latach zgłasza się więcej występujących, w innych mniej., W tym roku było ich sporo, bo około 15 grup.

- Młodzież potrafi się świetnie bawić na scenie i daj Boże, żeby tak było jak najdłużej, zanim ich dopadną jakieś ,,dorosłe" problemy - stwierdził organizator Fafika, a zarazem członek sądeckiego kabaretu Ergo.

Można chyba powiedzieć, że to wyjątkowe wydarzenie ,,wciąga" uczestników. Często przygoda z Fafikiem nie kończy się na jednym występie. Potwierdzić to może choćby Julia Szarek z trzeciej klasy liceum.

- To już mój trzeci raz na Fafiku. Za każdym razem wspomnienia są rewelacyjne, mamy świetną zabawę, super ekipę i to jest naprawdę dobrze spełniony czas - zdradza dziewczyna. W tym roku zaprezentowała solo dwie piosenki kabaretowe oraz tradycyjnie wystąpiła z grupą ,,Kochankowie po przejściach". Zajęli I miejsce w kategorii ,,Formy sceniczne", prezentując swój własny program kabaretowy z muzycznym akcentem. - Powstał autorski skecz, od podstaw przez nas napisany. Bardzo się cieszymy, że się udało. Publiczność śmiała się, biła brawo, więc jesteśmy zadowoleni.

Weteranami fafikowej sceny są też członkowie kabaretu OREO, który już po raz trzeci zdobył nagrodę publiczności. Choć grupę tworzy dwóch tegorocznych maturzystów oraz jeden absolwent II LO, to młodzi kabareciarze przyznają, że nie mieli problemów z przygotowaniem do występu. - Na dobrą sprawę, chyba żaden z nas nie musiał poświęcić czasu, aby uczyć się scenariusza. Po prostu po trzech czy czterech próbach znaliśmy wszystko na pamięć, a później już tylko szlifowaliśmy.

Członkowie OREO zdradzają, że początkowo zdobycie tegorocznej nagrody publiczności wydawało im się tylko formalnością, skoro osiągnęli to wcześniej dwukrotnie. Kiedy jednak zobaczyli występy innych wykonawców, wiedzieli, że nie będzie to takie łatwe i musza dać z siebie wszystko. Tak też zrobili i udało się.

Dobrą decyzję podjęła też Irena Michalska, uczennica trzeciej klasy Gimnazjum w Zespole Szkół Akademickich. - O Fafiku słyszałam od wielu, wielu lat, ale albo byłam za mała, albo terminy mi nie pasowały, chociaż przygotowywałam się już w szóstej klasie. Teraz wreszcie jako uczennica trzeciej klasy gimnazjum postanowiłam pójść na ten wielki konkurs. Udało mi się wygrać. Bardzo się cieszę, bo jednak jest to nagroda, o której się mówi w Nowym Sączu i dosyć renomowany konkurs.

Dziewczyna zdobyła nie tylko Grand Prix 21. Festiwalu Form Kabaretowych Fafik 2019, ale i wyróżnienie ,,za profesjonalizm". Wykonała utwory ,,Nerwica w granicach normy" oraz ,,Grande Valse Brillante", a niezwykłą ekspresją zachwyciła jury oraz publiczność. - Od dzieciaka marzyłam o szkole aktorskiej i w jakiś sposób się dzięki temu przygotowuję - wyjaśniała.

Jak zdradziła, do różnego rodzaju występów wokalnych przygotowuje ją przede wszystkim wykształcona muzycznie mama.

Festiwal organizowany przez II LO w Nowym Sączu zrobił na młodej wokalistce bardzo dobre wrażenie. - Nie na wszystkich konkursach jest tak mało zawiści. Naprawdę niesamowici ludzie. Widać, że wszyscy się tu przyjaźnią - mówiła.

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie