Nowy Sącz: emocje i ból w pokoju Maryana

Syn ubogiego żydowskiego piekarza urodzony w Nowym Sączu, stał się cenionym w świecie ekspresjonistą. W rodzinnym mieście niewielu o nim słyszało. Pinchas Burstein urodził się 1 stycznia 1927 r. w sądeckiej dzielnicy Piekło.
W 40. rocznicę śmierci i 90. urodzin Pinchasa Bursteina z inicjatywy Stowarzyszenia „Maryan” z Nowego Sącza powstał katalog zatytułowany: „Pokój Maryana (Pinchas Burstein). Maryan w Nowym Sączu i Nowym Jorku”. Album zawiera opis drogi twórczej Pinchasa Bursteina, znanego większości jako „Maryan” oraz fotografie Bernarda Gotfryda, w dużej mierze publikowane po raz pierwszy.

Teksty do książki napisali Anda Rottenberg, Ewa Andrzejewska i Krzysztof Bojarczuk. Opowiadają w nich o okolicznościach, w jakich rodziła się fascynacja życiem i twórczością Maryana. Katalog jest klamrą spinającą działania związane z tworzeniem ekspozycji „Pokój Maryana”, którą można było zobaczyć w 2012 roku w sądeckiej Galerii Dawna Synagoga.

Prezydent w tekście

Pinchas Burstein w czasie okupacji został uwięziony wraz z rodziną w getcie w Rzeszowie. Potem trafił do obozu w Auschwitz. W czasie ewakuacji „marszem śmierci” został postrzelony w głowę i w nogę. Wylądował na stosie trupów. Uratowany przez żołnierzy Armii Radzieckiej trafił do szpitala, gdzie amputowano mu nogę. Wojna zabrała mu prawie wszystko zostawiając okaleczenie fizyczne i psychiczne.

Po wojnie w 1947 r. udało mu się wyemigrować do Jerozolimy, gdzie jako niezdolny do pracy inwalida rozpoczął edukację w Bezalel Art Institute. W latach 1950–1961 przebywał w Paryżu, studiując w Ecole des Beaux Arts litografię. W 1960 wyjechał do Stanów Zjednoczonych na ślub brata swojego przyjaciela. Został w USA na stałe. Funkcjonował tam jako artysta pod pseudonimem Maryan. Zmarł 15 czerwca 1977 roku w Nowym Jorku na zawał serca. Pochowano go jednak na paryskim cmentarzu Montparnasse.

Syn ubogiego żydowskiego piekarza, inwalida wojenny, stał się cenionym w świecie ekspresjonistą, uznanym za współtwórcę nurtu Nowej Figuracji. Na gruzach tragedii jaką przeżył tworzył dzieła pełne emocji, bólu i lęku. Jego niezwykle przejmujące i oryginalne prace prezentują wątki autobiograficzne i mocno odnoszą się do tradycji żydowskiej.

Doceniany w zachodnich i amerykańskich kręgach artystycznych, w rodzinnym Nowym Sączu właściwie jest nierozpoznawalny. Dlatego Stowarzyszenie „Maryan” od 2009 r. podejmuje szereg inicjatyw na rzecz promocji artysty na Sądecczyźnie.

10 marca o godz. 17. w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu odbędzie się promocyja publikacji.

(RS)

Fot. Bernard Gotfryd

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie