Działkowi włamywacze wpadli w ręce policjantów. Okazało się, że to bracia…

Działkowi włamywacze wpadli w ręce policjantów. Okazało się, że to bracia…

Złodziejski duet upodobał sobie domki i altany na ogródkach działkowych w Nowym Sączu. Włamując się do budynków dwaj panowie w średnim wieku dokonywali licznych uszkodzeń i kradli wszystko, co stanowiło jakakolwiek wartość. Łączna suma strat jakie spowodowali to ponad 60 tysięcy złotych. Teraz grozi im kara do 10 lat więzienia.

 „20 grudnia br. około godziny 22, sądeccy policjanci, patrolując rejon ogródków działkowych w Nowym Sączu, zauważyli, że w jednej z altan jest włączone światło. Postanowili to sprawdzić. Kiedy podeszli bliżej, zobaczyli, że drzwi do domku są uchylone, a w środku przebywa mężczyzna. Chcieli zapytać go, czy nie potrzebuje pomocy. Uwagę mundurowych przykuły pozostałości po spalonych kablach elektrycznych oraz sprzęty budowlane, elektronarzędzia, butle gazowe kosiarki i rowery. Mężczyzna przebywający w środku był tak zaskoczony wizytą policjantów, że nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć, skąd pochodzą te przedmioty i do kogo należą. Na początku twierdził, że niektóre otrzymał w prezencie, a inne kupił. Jednak po dłuższej rozmowie przyznał, że pochodzą z włamań. 41-letni mieszkaniec Sądecczyzny został zatrzymany i przewieziony do sądeckiej komendy, gdzie trafił do policyjnej celi” – czytamy w komunikacie kom. Justyny Basiagi, oficer prasowej KMP w Nowym Sączu

Policjanci ustalili, że zatrzymany mężczyzna dokonywał włamań ze swoim 47-letnim bratem. 47-latek, wiedząc, że mundurowi depczą mu po piętach, sam zgłosił się do komendy. Ponadto na jaw wyszło, że jest poszukiwany, celem odbycia kary trzech miesięcy pozbawienia wolności.

Bracia od 13 października do 18 grudnia ur. włamali się do 26 budynków na terenie ogródków działkowych w Nowym Sączu. Włamań dokonywali w nocy, a łup gromadzili w jednym z domków, który wynajmowali.  Policjanci odzyskali już znaczną część skradzionego mienia.

Mężczyźni usłyszeli 26 zarzutów usiłowania i dokonania kradzieży z włamaniem oraz dodatkowo zarzut kradzieży hulajnogi elektrycznej. Za te przestępstwa grozi do 10 lat pozbawienia wolności, jednak starszy z braci może usłyszeć bardziej surowy wyrok z uwagi na to, że przestępstwa popełniał w warunkach recydywy.

Czytaj też:

strzałka w dół

Kąclowa. Zagrają i zaśpiewają dla Ignasia. Koncert charytatywny wyrazem solidarności wobec cierpienia

Share on twitter
Share on facebook