Dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury: Jestem to winny moim współpracownikom

Szanowni Państwo!

Długo się zastanawiałem, czy warto wdawać się w polemikę z anonimowym autorem wyjątkowo wulgarnego tekstu opublikowanego na portalu miastoNS, pt. „Samozaoranie prezydenta Handzla”, któremu nie starcza odwagi, by własną, wątpliwej jakości twórczość opatrzeć imieniem i nazwiskiem. Po namyśle doszedłem jednak do wniosku, że jestem to winny moim współpracownikom, którzy przez ponad 2 miesiące przygotowywali Sądecką Jesień Kulturalną od poziomu koncepcji do ostatecznie nadanej formy, jaka została zaprezentowana Państwu na nowej stronie MOK (www.mok.nowysacz.pl), na portalu FB Sądecka Jesień Kulturalna, na specjalnie stworzonej stronie dedykowanej temu wydarzeniu: www.sadeckajesienkulturalna.pl, a także w trakcie konferencji prasowej. Wywody autora tekstu, z pogranicza histerii i paranoi, miały zapewne na celu wywołać wrażenie spisku 100-lecia z udziałem sporej zorganizowanej grupy przestępczej, w skład której w jego mniemaniu wchodzą, dla przykładu: Krzysztof Cugowski, Cezary Żak, Hanna Śleszyńska, Andrzej Piaseczny, zespół Raz, Dwa, Trzy, Grzegorz Turnau i wielu jeszcze innych... Ach, byłbym zapomniał o groźnej parze gwiazd przestępczości zorganizowanej, czyli Czesławie Majewskim i Grażynie Łobaszewskiej.

wsb3

Anonimowy autor w/w paszkwilu usiłuje wmówić nam, że początkiem czerwca bieżącego roku, stojący na czele tego komanda herszt Ludomir Handzel zawiązał był intrygę polegająca na zorganizowaniu akcji pod kryptonimem Sądecka Jesień Kulturalna, której prawdziwym celem było omamienie niczego nie rozumiejących Sądeczan i skok na kasę MOK. Koncepcja według tegoż autora wręcz jasnowidza, zasadzała się na perfidnym pomyśle: na trzy miesiące przed wydarzeniem zaplanowanym na październik trzeba zrobić szum medialny, jakieś koncerty, jakieś spektakle wrzucić na stronę ogólnopolską, niech się to promuje i napędza. Jednocześnie należy uważnie wyselekcjonować i wyzbierać po całym kraju zarażonych Covid-19 oraz tak sterować inkubacją wirusa, aby tuż przed sprzedażą biletów na zielonej mapie Polski Nowy Sącz stał się „czerwoną wyspą”. Wówczas dzierżący stery władzy Ludomir Handzel ogłosiłby niemożność zorganizowania wydarzenia i odwołałby Sądecką Jesień Kulturalną. Spowodowałoby to konieczność wypłat z kasy MOK horrendalnych odszkodowań za zerwanie umów, które strumieniem szerokim jak Dunajec po wiosennych roztopach popłynęłyby do kieszeni artystów, solistów, celebrytów, a pewnie i samego herszta. Jak już prawnicy impresariatów, agencji i teatrów wydrenowaliby kasę MOK, prezydent przelałby środki z budżetu miasta za zgodą radnych, którzy (zapewne odurzeni wcześniej tolkienowskim fajkowym zielem) taką drobną zmianę w budżecie poparliby jednogłośnie podczas jednej z wielu zgodnych i w miłej atmosferze prowadzonych sesji Rady Miasta Nowego Sącza...

Na szczęście plan ten udaremnił anonimowy, choć wytrawny dziennikarz śledczy, wzór cnót i strażnik etyki zawodu dziennikarza, który po nitce do kłębka dotarł do sedna spisku i zdemaskował aferzystów, za co zapewne oczekuje pomnika albo choć jako takiej gratyfikacji „co łaska jaśniepaństwa.” Dobrze, że mamy taki diament czystej wody, jak go kiedyś ktoś oszlifuje to... aż strach myśleć. Nie zgadza się może w jego koncepcji kilka drobnych szczegółów, np. to, że wszystkie umowy zawierane z artystami były sformułowane w taki sposób, aby w razie zagrożenia można je było odwołać bez strat dla MOK, co właśnie uczyniliśmy. Naiwnie żądający wglądu w treści umów pan anonimowy dziennikarz nie wie zapewne, że obowiązuje nas tajemnica handlowa, ale zachęcamy do kontaktu z teatrami, agencjami i impresariatami wszystkich zapowiadanych spektakli i koncertów w celu sprawdzenia, czy planowali występ w Nowym Sączu? Trochę rzetelnej pracy dziennikarskiej będzie zapewne miłą odmianą w monotonnym jak dotychczas procederze bicia piany...

A pracy przed naszym bohaterem ogrom, bowiem wykryta przez niego intryga wkrótce stała się kanonem w codziennej działalności przestępców i już w następnych dniach zastosowali ten sam schemat złoczyńcy ze Starego Sącza (tylko czerwonej strefy nie dali rady załatwić i odwołali z poziomu żółtej.) Co więcej do spisku przystąpiła również Opera Krakowska oraz kilkadziesiąt teatrów w Polsce i zgodnie odwołali wszystkie występy we wrześniu. Oczekujemy w związku z tym dalszych płomiennych wystąpień naszego gorliwego obrońcy kultury... A dla jego czytelników jest i dobra wiadomość - taka, że da się to leczyć, choć to proces długotrwały bo jednak to choroba straszna i przewlekła.

Powrotu do zdrowia życzę dla obu panów Mr. Jekyll, Dr Hyde? Czy może odwrotnie. Jak by się pan (panowie?) zdecydowali byłoby łatwiej.

Benedykt Juliusz Polański

Materiał promocyjny

GLINIK

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.