Drewniana Elektrynka z Nowego Sącza

Rozmowa z PIOTREM WOLAKIEM - właścicielem firmy Volpex

- Na świecie istnieje wiele pojazdów elektrycznych, ale skąd wziął się pomysł właśnie na taki pojazd w Nowym Sączu?

- Pomysł na samochód elektryczny zrodził się ponad 10 lat temu. Myśleliśmy wtedy nad dużymi produktami i dzięki wiedzy mojego przyjaciela Marka Janczaka, który buduje różne rzeczy, powstał nasz wspólny samochód. W początkowej fazie razem zaczęliśmy tworzyć silniki elektryczne, a następnie w równoległym czasie zaczęliśmy budować samochód. Zajęło nam to prawie 10 lat, lecz w końcu udało się i powstał nasz pierwszy egzemplarz, dlatego jest on unikatowym pojazdem na skalę światową. Oczywiście chcieliśmy również tym pokazać, że nie każdy samochód powinien być taki sam.

- Jak reagują mieszkańcy, którzy widzą ten samochód przejeżdżający ulicami miasta?

- Ludzie nie mogą wyjść z zachwytu. Jeżdżę między innymi po Nowym Sączu i pobliskich miejscowościach. Prezentujemy nasz patent, robimy pokazy, targi, więc tak naprawdę nie ma osoby, która by nie zwróciła uwagi na nasz samochód. Jest to perełka na skalę światową i jak wyjeżdżamy na miasto, to wszyscy patrzą i podziwiają, łącznie z rowerzystami, motocyklistami a nawet kierowcami samochodów ciężarowych. Miałem właśnie ostatnio bardzo fajną sytuację. Gdy wyjeżdżałem z CPN-u, jechał rozpędzony TIR, jednak gdy mnie zauważył to wyhamował i nas puścił, żeby sobie po prostu popatrzeć jak jeździmy razem z Marcinem.

- Dla kogo został stworzony ten samochód?

- Samochód został głównie stworzony dla koneserów, taki był zamysł. Jednak tak jak dobre obrazy np. Rembrandta lub Vincenta van Gogha są z roku na rok tylko droższe, tak samo nasz samochód z czasem będzie coraz bardziej cenny. Oczywiście każdy może nabyć sobie taki ekonomiczny pojazd i używać go do codziennych czynności takich jak jazda na zakupy czy do kościoła. Jednak ma on jeszcze wiele innych możliwości. Musimy się zacząć przyzwyczajać do takich elektrycznych samochodów. Wiele parkingów w Skandynawii jest już bezpłatnych dla pojazdów elektrycznych, natomiast samochody spalinowe muszą ponosić te opłaty coraz większe. Patrząc zatem w przyszłość, nie ma innej drogi niż przejście na samochody elektryczne, taki jest plan w Europie na lata 2020-2030.

- Przeciętnego Polaka będzie stać na taki samochód?

- Myślę, że tak, ponieważ mamy możliwość spłaty ratalnej. Jednak dokładnie jest to pojazd elektryczny i nie należy go mylić ze zwykłym samochodem, ponieważ rozwija on prędkość maksymalnie do 25km/h, więc służy raczej do jazdy po deptakach, polach golfowych, ale oczywiście na zwykłych drogach również sobie poradzi. Trzeba mieć świadomość, że jeździ on wolno i nie da rady nim jechać w dalekie trasy. Na takich czterech akumulatorach żelowych, w które jest wyposażony, w tej chwili można przejechać do 100 km. Ale oczywiście można zrobić tych kilometrów więcej modułowo dokładając po cztery akumulatory, wtedy wydłużamy czas pracy pojazdu. Ponadto za dodatkową dopłatą możemy dołożyć dach fotowoltaiczny, który będzie nam ładował akumulatory podczas postoju czy podczas jazdy.

- Samochody napędzane paliwem potrafią pochłonąć wiele pieniędzy, jak to wygląda w takim pojeździe?

- Samochód jest bardzo ekonomiczny, choćby nawet z takiego powodu, że nie ma oleju, bo są dwa silniki elektryczne. Nie wymienia się w nim filtrów i innych zużywalnych rzeczy jakie są montowane w silnikach spalinowych. Dodatkowym atutem jest to, że poradzi sobie również w trudniejszym terenie, jednak wtedy szybciej zużywają się akumulatory. Do pokonania takiej trasy musimy mieć więcej energii. Zatem jeżdżąc po pagórkach, zrobimy mniej kilometrów, niż jeśli jeździlibyśmy po równym terenie czy z górki.

- Co szczególnie wyróżnia ten pojazd od innych?

- Oczywiście najbardziej wyróżnia go design, ponieważ auto jest drewniane. Są drewniane koła i rama, więc to w szczególny sposób odróżnia go od innych samochodów. Dodatkowo jest w nim połączona ekologia ze stylem retro i to jest kluczowe w naszym rozwiązaniu. Mamy mnóstwo lasów koło nas, więc możemy w jakiś sposób te lasy zagospodarować.

- Użytkownicy nie będą się skarżyli na różne usterki mechaniczne i techniczne?

- Wielkim plusem jest to, że samochód na pewno nie skoroduje, ponadto świetnie spisywałby się na pustyniach albo na piaskach u nas w Polsce. Drewno jest jednym z najbardziej wytrzymałych materiałów. Jakość samochodu jest wysoka, dodatkowo jest to ręczna praca, co jest dużym atutem naszego pojazdu. Został on tak wykonany, żeby nawet w obcych krajach ludzie mogli go sobie sami rozebrać i następnie złożyć podczas jakiejś usterki. Jest to zwykły prosty pojazd elektryczny, gdzie użytkownik nie powinien mieć z nim żadnego problemu, ponieważ nie ma tam wysoko zaawansowanej technologii, tak jak w przypadku Tesli. Samochód obsługuje się prawie tak samo jak zwykłe samochody spalinowe, dodatkowo jest również wyposażony w system Start-Stop, którym się włącza i wyłącza samochód.

Fot. Z arch. P. Wolaka

Czytaj "Dobry Tygodnik Sądecki":

Car_special_tekst

Wypowiedz się w tej sprawie