Niedzielne popołudnie na nowosądeckim Osiedlu Zabełcze upłynęło pod znakiem doskonałej zabawy, integracji i rodzinnej atmosfery. Kolejny raz lokalna społeczność udowodniła, że potrafi i chce spędzać czas razem, a frekwencja na placu przy kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, tylko to potwierdziła.
Pikniki rodzinne na stałe wpisały się w kalendarz letnich wydarzeń w Nowym Sączu, ale to właśnie na kameralnych, osiedlowych spotkaniach najlepiej czuć prawdziwego ducha wspólnoty. Nie inaczej było dzisiaj na Zabełczu. Organizatorzy zadbali o to, aby nikt nie narzekał na nudę.
Inicjatorką całego przedsięwzięcia była Bogumiła Kałużny, przewodnicząca zarządu Osiedla Zabełcze, a zarazem wieloletnia, niezwykle ceniona działaczka i społeczniczka, która od lat oddaje serce tej części miasta. To właśnie dzięki zaangażowaniu takich osób lokalne spotkania przyciągają całe pokolenia.
– Takie spotkania są nam wszystkim niezwykle potrzebne. To idealna okazja, żeby na chwilę zwolnić bieg, porozmawiać z sąsiadami, wspólnie się pośmiać i po prostu pobyć razem – podkreślała podczas pikniku Bogumiła Kałużny.
Dla dzieci przygotowano liczne atrakcje, konkursy i strefy rekreacyjne, w których uśmiech nie schodził z twarzy najmłodszych. Starsi mieszkańcy mieli okazję do sąsiedzkich rozmów przy kiełbasie z grilla, kawie i ciastku. Pogoda również dopisała, stając się idealnym dopełnieniem tego dnia na Zabełczu.
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji – poszukajcie się na zdjęciach!
Czytaj także: W Tęgoborzu czy w Tęgoborzy? Profesor Bralczyk rozbraja językową bombę Sądecczyzny

















































































































































































































