Jesienny Festiwal Teatralny: Dama bije króla, czyli gosposia odkrywa trupa w szafie

Jesienny Festiwal Teatralny: Dama bije króla, czyli gosposia odkrywa trupa w szafie

„Dziesięć morderstw mieści w sobie tyle zbrodni, ile jedna partia szachów” pisał mistrz kryminału Arthur Conan Doyle. Jak to się ma do sztuki „Dama bije Króla (Szach-Mat)” w reżyserii Andrzeja Rozhina? Choć trup nie ścieli się tu gęsto, emocji na ostrzu noża jest nie mniej niż w najlepszym kryminale. Na niezwykłą roz(G)rywkę zaprosił Teatr Capitol.

Sekret Freda

Fred Kowinski (w tej roli Jerzy Schejbal) to 70-letni zrzędliwy wdowiec, weteran II wojny światowej. Na ścianie powiesił portret Winstona Churchilla, wojskowe odznaczenia i dyplom za udział w wyzwalaniu Europy. Przy szklaneczce whisky czeka na przybycie przyjaciela Waltera (Maciej Damięcki), z którym w każdy wtorek rozgrywka partyjkę szachów. Finał każdej z nich wydaje się z góry przesądzony. Gość od 37 lat jeszcze nie pokonał gospodarza. Nieoczekiwanie z wizytą wpada Leonard (Jacek Kopczyński). Fred jest rozczarowany synem akwizytorem (zresztą podejrzewa, że podmienionym w szpitalu), nie szczędzi mu złośliwości. Ten zaś niezniechęcony przytykami ojca postanawia zatrudnić mu gosposię (poprzednie uciekły). A raczej obwieszcza, że już to zrobił. Bo oto Rosalinda Hunzhaimer (Joanna Żółkowska) stoi za drzwiami. Gosposia i tyran rozpoczynają psychologiczną bitwę. Wynik? Dama bije Króla, w zagraconym salonie błyszczy, pachnie kawą zamiast ptasimi odchodami (jak dotychczas). Dawny zrzęda znika, wdziewa garnitur i dyskutuje o sztuce parzenia cappuccino. Zdezorientowany Leonard patrzy jak ojciec i Rosalina piją sobie z dziubków. Pół Włoszka, pół Niemka odmienia nie tylko mieszkanie Freda, ale i jego życie. Przynajmniej na niecałe cztery tygodnie. Za sprawą pewnego sekretu czar wkrótce pryśnie. Niezmienne wydaje się jedno: wizyty Waltera na partyjkę szachów.

„Ludzi poznaje się najlepiej w czasie podróży oraz grając z nimi w szachy” mówi angielskie przysłowie. W przypadku tej sztuki jest niezwykle trafne. Zanim mistrzyni cappuccino i zupy pomidorowej opuści mieszkanie, przypadkowo na oczach Waltera zdemaskuje tajemnicę z szafy, która wyjaśni przyczynę nieustających, szachowych sukcesów gospodarza. Czy oszustwo poróżni starych przyjaciół na zawsze?

Sztuka austriackiego dramaturga Stefana Vögla, mistrzowsko odegrana przez aktorów z warszawskiego Teatru Capitol, to dwie godziny wspaniałej rozrywki. Jest sporo humoru („Mam Polaroida”- mówi Fred, „Czy to uleczalne?”-pyta zatroskany Walter) i trochę goryczy, bo kto z nas choć raz nie był Leonardem, niedorastającym do czyichś oczekiwań? Kto nie marzył o tym, by zjawiła się pani Hunzheimer i posprzątała życiowy bałagan? Pewno jest jedno: każdy, tak jak i Fred, ma jakiegoś trupa w szafie.

Sącz Schejbala

Sztuka „Dama bije Króla (Szach-Mat)” wypełniła szósty wieczór Jesiennego Festiwalu Teatralnego . W roli głównej wystąpił urodzony w Nowym Sączu Jerzy Schejbal, uznany aktor filmowy i teatralny, profesor sztuk teatralnych. Po spektaklu spotkał się z widzami w sali kameralnej. Rozmowy o dzieciństwie i sztuce, stresującym debiucie na sądeckim rynku, poprowadził Janusz Michalik, kierownik artystyczny Miejskiego Ośrodka Kultury. Jerzy Schejbal wychował się niemal po sąsiedzku z MOK, bo na alei Batorego.

– Nowy Sącz to dla mnie miasto pierwszych wspomnień. Pamiętam kolorowe tabory cygańskie i flisaków na Dunajcu spławiających drewno, pierwsze łyżwy z kolegami, na ulicach wyślizganych przez płozy wozów konnych. Te obrazy mocno tkwią w mojej pamięci – opowiadał. Rodzina Schejbalów wyjechała z Sącza, gdy przyszły aktor ukończył 11 lat. – Przez kolejne lata bardzo często tu przyjeżdżaliśmy. Moja babcia była bardzo emocjonalnie związana z miastem, tu na cmentarzu pochowany jest mój dziadek. Spędzaliśmy też wakacje w Łabowej, gdzie dziki podchodziły pod dom, a żmije opalały się na poręczach mostków. Fajnie było – uśmiecha się Jerzy Schejbal.

Janusz Michalik przypomniał o muzycznym debiucie aktora. Artyści z Sącza rodem, wystąpili wspólnie w lipcu w widowisku „Galeria Sandecjana”, przygotowanym na 725. rocznicę lokacji miasta. – Trema była o tyle wzmożona, bo był to mój debiut, jako „piosenkarki”, a po drugie wokół wystąpili moi byli studenci: Piotr Piksa i Kasia Ucherska. Kasia to urocza i zdolna reprezentantka naszego, pięknego miasta- podkreślał.

Jerzy Schejbal urodził się 7 listopada 1946 roku w Nowym Sączu, w 1968 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. Związany był m.in. z Teatrem Ludowym w Krakowie, Wrocławskim Teatrem Współczesnym i Teatrem Polskim w Warszawie. Stworzył wiele znakomitych kreacji teatralnych i filmowych. Szerszej publiczności znany z ról w serialach: „Wiedźmin”, „Dom nad Rozlewiskiem”, czy „Pierwsza miłość”. Jego córką jest aktorka Magdalena Schejbal. W niedzielę, 22 października, aktorka wystąpi na Jesiennym Festiwalu Teatralnym z Teatrem Ateneum w sztuce „Ojciec”.
.

Tekst: Edyta Mikołajewicz

Fot. Jerzy Cebula

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY
Play Video about Ewa Nowel

Kiedy zobaczysz ten film na pewno zagłosujesz na Ewę Novel 

Play Video about Jubiler Sezam Nowy Sącz

Jubiler Sezam – majówka rabatów

Temat dnia

GENIALNI LOKALNI GLOBALNI

BIZNES MISJA

Najczęściej wyświetlane

Reklama

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.