Czteropasmowy most zastąpi helleński

Sądeccy parlamentarzyści PiS na czele z wiceministrem finansów Wiesławem Janczykiem złożyli deklarację o podjęciu starań w celu uzyskania potrzebnych miastu funduszy na budowę mostu heleńskiego. Mowa o dofinansowaniu pokrywającym w 85 proc. koszt całej inwestycji.

wsb3

W poniedziałek zebrani w sądeckim ratuszu parlamentarzyści: wiceminister Wiesław Janczyk, senator Stanisław Kogut oraz posłowie Józef Leśniak, Jan Duda, Edward Siarka i Arkadiusz Mularczyk mówili w tej sprawie jednym głosem. Pieniądze są potrzebne, bo choć miasto otrzymało z funduszy unijnych dotację w wysokości 24,5 mln złotych, cała inwestycja, czyli most wraz z układem komunikacyjnym po obu stronach Dunajca, pochłonie przeszło 90 mln złotych.

– Zaprosiłem wszystkich sądeckich parlamentarzystów z listy PiS, gdyż przed nami bardzo ważne zadanie, realizacja następnej po Obwodnicy Północnej inwestycji, która w znaczący sposób rozwiązuje problemy komunikacyjne, ważne dla całego regionu. Walczymy o prawie 77 mln zł – mówił wiceminister finansów Wiesław Janczyk dodając, że to ważne, żeby miasto nie zostało znacząco obciążone kosztami takiej inwestycji.

W sprawie dofinansowania wiceminister Wiesław Janczyk przeprowadził rozmowy w Ministerstwie Finansów z wicepremierem Mateuszem Morawieckim, który zapowiedział pełne wsparcie dla przedsięwzięcia przedstawionego przez władze Nowego Sącza.

Zadowolenia z takiego obrotu sytuacji nie krył prezydent miasta Ryszard Nowak. – Projekt, o którym mówimy, jest niezwykle istotny nie tylko z perspektywy Nowego Sącza, ale całej Sądecczyzny, dlatego należy na niego patrzeć szerzej. To, że inwestorem jest miasto Nowy Sącz, nie znaczy, że tylko miastu ma on służyć.

Zdaniem prezydenta, zaangażowanie zarówno samego wiceministra Janczyka, jak i innych parlamentarzystów może być gwarantem pozytywnego załatwienia kwestii dofinansowania.

Według planów most i dwa skrzyżowania z rondami mają zostać wykonane i odebrane do końca 2018 roku. Most miałby być wybudowany przy użyciu lekkiej stalowej konstrukcji, z jedną podporą w korycie Dunajca. W trakcie prac nad budową nowego mostu piesi będą mogli korzystać ze starego, który zostanie rozcięty, cześć mostu będzie rozebrana, a nowa część będzie budowana obok. Następnie, po zakończeniu budowy, nowy most zostanie nasunięty na wybudowane wcześniej otwory. Most heleński będzie miał cztery pasy ruchu, chodnik oraz ścieżkę rowerową.

(TB)

KOMORA
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zamiast wzruszającego wstępu

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

10 lat temu (słownie dziesięć) 30 września ukazał się pierwszy numer „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (zwanego dalej DTS). Z tej okazji dokładnie 10 lat później oddajemy do rąk Czytelników nową odsłonę naszego portalu dts24.pl.

A wracając do jubileuszu, po długiej i burzliwej naradzie nie doszliśmy jednak do porozumienia – cieszyć się czy martwić z tego powodu? Cieszyć, bo to zawsze miło dojść do jakiegoś punktu. Martwić, bo choć wytrwali w marszu, to jednak jesteśmy starsi o dekadę.

Świętowanie jubileuszy pachnie naftaliną starej szafy, a już na pewno muzealną ekspozycją. A do muzeum jeszcze nam niespieszno. To już na cmentarz było zdecydowanie bliżej, wszak jakiś czas temu w konkurencyjnych mediach ukazały się dwa nasze nekrologi. I jak tu nie wierzyć w mądrości ludowe? Mówią, że umarłeś? Wróży ci to długie życie. O tych nekrologach DTS to byśmy już nawet nie pamiętali, ale Jerzy Wideł przypomniał na 27 stronie. Wiadomo, Wideł mieszka najbliżej cmentarza i pasjami czytuje nekrologi.

Zatem jubileusz bierzemy z marszu, bez ckliwych przemówień, ronienia łzy, ani też bez zbędnego zadęcia. Ot, pogrzebaliśmy trochę w starych zdjęciach, pofatygowaliśmy się sprawdzić co słychać u kilku bohaterów tekstów z tamtego 30 września i w zasadzie tyle. No dobrze, poprosiliśmy jeszcze prasoznawców i speców od mediów o krótki wykład, jak to jest z tą prasą lokalną (str. 14-15). Wychodzi na to, że ciągle nieźle. Przedwczesne również okazały się pogłoski o rychłej śmierci papieru jako nośnika różnych treści. DTS oczywiście nie upiera się, że wersja papierowa gazety jest nieśmiertelna i oddamy nie za nią życia. Wszak coraz więcej naszych czytelników wybiera niepapierową wersję gazety. Papier to jednak papier – prestiż i elegancja. A w internecie każdy stragan z jarzynami ma dzisiaj swoją stronę (z całym szacunkiem dla warzyw, powinno się je zjadać trzy razy dziennie).

Trendy są zresztą lekko odwrotne, a przecież wiadomo, że dziś wszelkie trendy wyznacza Facebook. No więc Facebook jakiś czas temu uznał, że dla swoich najlepszych klientów stworzy ekskluzywny, bezpłatny magazyn „Grow”. No, bo papier to prestiż (chyba już wspominaliśmy), a nie byle post na osi czasu. DTS identycznie – dla naszych najlepszych na świecie Czytelników tworzymy ekskluzywny, bezpłatny magazyn. Bo chcemy, żebyście poczuli się docenieni. Czy to nie jest piękne – wcale nie musicie być najlepszymi biznesowymi partnerami Marka Zuckerberga, by ktoś wyłącznie z myślą o Was tworzył ciekawe treści.

No i to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o 10-lecie ukazania się pierwszego numeru DTS. Tyle się przez te lata wydarzyło ciekawych rzeczy (najważniejsze przypominamy na str. 16), ale przecież nie będziemy się tu wzruszać minionymi dokonaniami. Wyznajemy raczej starą piłkarską zasadę „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. I cóż z tego, że wygrałeś już 100 meczów. Najważniejsze jest to, czy masz plan, jak wygrać dziesięć i dwadzieścia następnych. Nasze głowy pełne są pomysłów na najbliższe tygodnie i miesiące, potrzebujemy tylko sprzyjających warunków, aby je zrealizować. No i co mamy teraz napisać, że czasy są ciężkie, a przyszłość niepewna. Tyle to wiemy, przecież wszyscy mają pod górkę. A kto akurat ma z górki, też musi uważać, żeby się za mocno nie rozpędzić, bo potem wielkość guza jaki można sobie nabić jest wprost proporcjonalna do osiągniętego rozpędu.

Cieszymy się, że możemy robić dla Was coś ciekawego i pożytecznego. Od 10 lat napędzamy się naszym wrodzonym optymizmem, na równi zresztą jak reklamami, które na naszych łamach zamieszczacie. No i tu trafiamy na błędne koło filozoficznie – nie byłoby tak wielu Reklamodawców, gdyby DTS nie miał tak wielu Czytelników. Nie byłoby tak licznych Czytelników, gdyby Reklamodawcy nie utrzymywali gazety na zadowalającym wszystkich poziomie. Prawda, jaka piękna puenta?

Oczywiście chcielibyśmy Was wszystkich uścisnąć z okazji urodzin, ale pamiętamy, że trzeba zachować dystans społeczny. Nie znaczy to wcale, że podchodzimy do tego wszystkiego z dystansem. Wręcz przeciwnie. Wzruszamy się!

Redakcja DTS

Przeczytaj jubileuszowe wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”: