Co z posadą Marty M. w PFRON? Były senator Stanisław Kogut: drzwi się nie zamykały, tylu było przyjaciół

Były senator Stanisław Kogut i jego syn Grzegorz trafili do aresztu, a wobec Marty M. prokurator zastosował środki wolnościowe, musiała jednak wpłacić 70 tysięcy złotych kaucji  - o tym informowaliśmy wczoraj. W mediach ogólnopolskich zaczęły się pojawiać nieoficjalne doniesienia, jakoby senator w 2016 roku załatwił Marcie M. posadę dyrektorską w małoposkim oddziale Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Co ciekawe, w ubiegłym roku Stanisław Kogut powiedział o tym w rozmowie z Regionalną Telewizją Kablową w Nowym Sączu. 

Renault2

Marta M. od 2016 roku jest dyrektorem małopolskiego oddziału PFRON. Jako jedyna została  dopuszczona do rozmowy kwalifikacyjnej i wygrała konkurs. Obecnie jest również radną sejmiku województwa małopolskiego. W sierpniu ubiegłego roku otrzymała rekomendację prezesa ,,Prawa i Sprawiedliwości" Jarosława Kaczyńskiego i 16 sierpnia roku została oficjalnie przedstawiona jako kandydatka ,,PiS" na senatora w okręgu obejmującym powiat gorlicki i nowosądecki.

Kilka dni później ogłosił swoją kandydaturę senator Stanisław Kogut, który początkiem 2018 roku usłyszał zarzuty o charakterze korupcyjnym i został zawieszony w prawach członka partii PiS. Senator w kampanii wyborczej, podczas rozmowy z Regionalną Telewizją Kablową przyznał, że to dzięki niemu Marta M. pełni funkcję dyrektora PFRON.

Drzwi się nie zamykały 

- Nie chcę oceniać Pani Marty, bo wszyscy dobrze wiedzą, że czasem należy się przynajmniej słowo ,,dziękuję". (...)W pewnym okresie, kiedy kierowałem ,,Prawem i Sprawiedliwością", to przecież między innymi ta Pani jest (red. znalazła się) na tym stanowisku, na którym jest. Jak człowiek faktycznie kierował w okręgu partią, to przecież drzwi się nie zamykały, tylu było przyjaciół. Nie będę się więcej wypowiadał na temat kandydatki, bo prowadzę kampanię pozytywną i nie będę nikogo atakował - skwitował senator Stanisław Kogut  26 sierpnia 2019 roku  w nowosądeckim studio redakcji RTK.

Niespodziewanie tego samego dnia marszałek małopolski, a zarazem pełnomocnik PiS okręgu nr 14 poinformował media, iż Marta M. z przyczyn osobistych zrezygnowała z udziału w wyborach do Senatu RP. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, była to decyzja Jarosława Kaczyńskiego.

- Kandydatem do Senatu RP, który uzyskał poparcie władz ,,Prawa i Sprawiedliwości" jest pan Wiktor Durlak - poinformował Kozłowski.

Jak donoszą dziennikarze Wirtualnej Polski, już wtedy do liderów ,,Prawa i Sprawiedliwości", a także do służb - dochodziły sygnały mogące świadczyć o "współpracy" M. i fundacji Stanisława Koguta. Według ich nieoficjalnych informacji, w zamian za załatwienie przez senatora Koguta posady dyrektora PFRON, Marta M. miała przekazywać środki z Funduszu na działalność jego fundacji w Stróżach. Tego jednak dotychczas nie udało nam się potwierdzić oficjalnie.

3 miliony

14 stycznia br. Marta M., były senator Stanisław Kogut i jego syn Grzegorz zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przesłuchania trwały dwa dni. Finalnie byłemu parlamentarzyście i jego synowi prokuratura postawiła kolejne zarzuty dotyczące powoływania się na wpływy w różnych instytucjach oraz przyjęcia korzyści majątkowych w łącznej kwocie ponad 3 milionów złotych. Wobec nich zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Natomiast Marcie M. zarzucono złożenie obietnicy udzielenia korzyści majątkowej senatorowi, a następnie przekazania mu łącznie trzech milionów złotych w postaci dofinansowania ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach w formie dotacji i grantów na realizację projektów. Prokurator nie wnioskował o jej zatrzymanie, wyznaczył kaucję w wysokości 70 tysięcy złotych.  14 stycznia decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego została zawieszona w prawach członka ,,Prawa i Sprawiedliwości", wyznaczono również za nią zastępstwo w PFRON. Jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć Marta M. wróciła na swoje stanowisko i pełni swoje obowiązki. Jednak Michał Plewka - rzecznik PFRON w rozmowie z nami, nie potwierdził takiej informacji.

* Oryginalny zapis rozmowy senatora z dziennikarzem RTK znajdziecie -->TUTAJ.
Fot. arch. CBA

Fundacja byłego senatora od dwóch lat nie otrzymywała wsparcia od PFRON. Jest reakcja zarządu na zarzuty wobec Marty M.

WIŚMAŁA2020

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.