Co wydarzyło się między radnymi w toalecie? ,,Zaszedł mi drogę i uderzył mnie” ,,Nie dam się sprowokować”

Co wydarzyło się między radnymi w toalecie? ,,Zaszedł mi drogę i uderzył mnie” ,,Nie dam się sprowokować”

Na sesji absolutoryjnej w Nowym Sączu atmosfera była gorąca. Nie przez upał, a przez burzliwą dyskusję i epitety, które publicznie padały, a które nigdy paść nie powinny. Co więcej, wiceprzewodniczący Artur Czernecki zarzucił radnemu Michałowi Kądziołce, że ten potraktował go ,,z bara” podczas wyjścia z toalety. – Stanowczo zaprzeczam, nie dam się sprowokować – usłyszeliśmy w odpowiedzi drugiej strony. Kilka lat temu obaj panowie zasiadali w prezydium i reprezentowali ten sam klub. Rozłam nastąpił w 2022 roku. 

Dzisiaj radni miejscy decydowali o przyznaniu wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta Ludomira Handzla za wykonanie budżetu miasta w ubiegłym roku. Powiedzieć, że w tej sprawie pojawiły się dwie skrajne opinie odnośnie działań władzy, to jak nic nie powiedzieć. Klub Koalicji Nowosądeckiej i Koalicji Obywatelskiej chwalił prezydenta za rozwój miasta, opozycyjny klub PiS wytykał m.in. uprawnianie propagandy i niejasność przy sprawie budowy stadionu Sandecji.

„Jak wam się nie podoba w mieście, to się wyprowadźcie” – grzmiał radny Artur Czernecki z Klubu Koalicji Nowosądeckiej, o czym przeczytacie w tekście: Handzel dostał wotum zaufania. „Autobus jedzie w dobrym kierunku” kontra „miasto potrzebuje prawdy”

W pewnym momencie Krzysztof Ziaja z klubu Koalicji Nowosądeckiej złożył wniosek formalny, aby radny Michał Kądziołka przeprosił radnego Artura Czerneckiego za uderzenie w bark. Do incydentu miało dojść  w toalecie. Na to zareagował przewodniczący rady Krzysztof Głuc, zwracając uwagę, że prośba nie wyczerpuje znamion wniosku formalnego, więc nie zostanie on poddany pod głosowanie.

– W dniu dzisiejszym, podczas sesji rady miasta w budynku ratusza, udałem się do toalety. W momencie, gdy wchodziłem do pomieszczenia, pan Kądziołka opuszczał je. W trakcie mijania doszło do kontaktu fizycznego, polegającego na zajściu mi drogi i uderzeniu przez pana Kądziołkę swoim barkiem w mój bark, który był wcześniej leczony w związku z przebytym urazem, jakim było zwichnięcie. Uderzenie było odczuwalne i spowodowało ból w miejscu wcześniejszej kontuzji. Okoliczności zdarzenia sprawiły, że odebrałem zachowanie pana Kądziołki jako celowe. Bezpośrednio po zajściu  poinformowałem o jego przebiegu osoby przebywające w pokoju radnych znajdującym się naprzeciwko toalety, tj. panią Iwonę Mularczyk, pana Krzysztofa Dyrka oraz panią Ilonę Orzeł. Przedstawiłem im okoliczności zdarzenia oraz zgłosiłem doznane dolegliwości bólowe – przekazał naszej redakcji w odpowiedzi na pytanie o sytuację radny Artur Czernecki.

Ponadto podczas swojego wystąpienia, w trakcie sesji, poinformował o zaistniałym zdarzeniu prezydenta oraz radnych. Jak przyznaje Czernecki, nadal odczuwa ból w miejscu uderzenia.

– W przypadku utrzymywania się dolegliwości lub pogorszenia stanu zdrowia, podejmę działania mające na celu udokumentowanie skutków zdarzenia, w tym poddam się badaniu lekarskiemu oraz obdukcji – przekazał.

Radny dodał także, że Kądziołka doskonale wiedział o jego problemach z barkiem, o przebywaniu w szpitalu z tego powodu, a potem długiej rekonwalescencji, rehabilitacji przez fizjoterapeutów i masażystów.

– Do kontuzji doszło po upadku ze schodów w pracy. Wówczas zwichnąłem bark i zerwałem ścięgna lewego barku – dodał wiceprzewodniczący  Artur Czernecki.

Nie dam się sprowokować

Radny Michał Kądziołka, który dzisiaj usłyszał z ust Czerneckiego, że jest ,,miękiszonem”, w rozmowie z nami odniósł się do sytuacji.

– Stanowczo zaprzeczam tym zarzutom. Nie dałem i nie dam się sprowokować panu Czerneckiemu pomimo wielokrotnych prób, jakie pan Czernecki podjął dzisiaj na sesji. To próba odwrócenia uwagi od meritum, czyli absolutorium i wotum zaufania dla prezydenta oraz dyskusji na temat planu ogólnego rozwoju miasta – skwitował w rozmowie z naszą redakcją radny Michał Kądziołka.

Jednocześnie zaznaczył, że od kilku sesji na swój temat słyszy nieprzyjemne epitety, ale nie będzie brał udziału w polemice na takim poziomie z radnym Czerneckim i nie ulegnie prowokacjom.

– Pracuję dla mieszkańców. Oni doskonale wiedzą, jaki jestem – podsumował rady Michał Kądziołka.

Czytaj także: Krzysztof Głuc: skoro jest tak źle, to czemu jest tak dobrze?

Zdjęcie pochodzi z 2021 roku. Wówczas obaj panowie zasiadali w prezydium rady

Filmoteka dts24

210 Videos