Co Sądeczanie wiedzą o smogu?

Aplikacje mobilne, informacje na stronach internetowych czy w bardziej tradycyjnych mediach. Czy to wystarczy, aby mieszkańcy naszego miasta czuli się dobrze poinformowani o stanie powietrza w Nowym Sączu? Nowoczesna wspólnie z grupą działaczy inicjatywy Czyste Niebo Nad Ziemią Sądecką przekonuje, że …

wsb3

Niestety, niekoniecznie. A przekonano się o tym w trakcie kampanii „Stop smog”, która odbyła się 28 stycznia, na płycie sądeckiego rynku. Celem akcji było zebranie opinii mieszkańców na temat świadomości zagrożeń jakie stwarza zanieczyszczone powietrze oraz symboliczne rozdawanie masek.

– Podczas rozmów z mieszkańcami przedstawialiśmy dekalog antysmogowy proponowany przez Nowoczesna, a który został przedstawiony przez posłów Nowoczesnej w Sejmie – mówi Jacek Gwóźdź, przewodniczący koła Nowoczesnej w Nowym Sączu. – Z ankiety jaką przeprowadziliśmy wynika, że problem smogu jest bardzo ważny dla mieszkańców naszego miasta. Jednocześnie mieszkańcy w znaczącej większości nie wiedzą, gdzie i jak mogą uzyskać informację o jakości powietrza.

Z inicjatywy grupy Czyste Niebo Nad Ziemią Sądecką organizatorzy akcji zaprezentowali zatem przykładowe rozwiązanie tablicy informującej mieszkańców o zanieczyszczeniu powietrza w naszym mieście. Tablica ta była nawiązaniem do projektu budżetu obywatelskiego jaki został złożony w 2016 roku, a który miał na celu zainstalowanie tablic ledowych informujących o zanieczyszczonym powietrzu w najbardziej eksponowanych miejscach Nowego Sącza, w szczególności na budynkach szkół i przedszkoli.

Większość ankietowanych była bardzo zdziwiona, że istnieją już aplikacje mobilne oraz strony internetowe, na których mogą znaleźć takie informacje dotyczące Nowego Sącza. Prawie wszyscy ankietowani wskazali, że zainstalowanie takich tablic informacyjnych byłoby bardzo pożądane i zwiększałoby świadomość mieszkańców.

Widać, że istnieje duże zapotrzebowanie informacyjno-edukacyjne wśród mieszkańców, dlatego też Nowoczesna oraz Czyste niebo Nad Ziemią Sądecką będą kontynuować tego typu akcje. Wszyscy bez wyjątku wskazali, że sprawa czystego powietrza jest dla mieszkańców bardzo ważna i wymaga podjęcia wszelkich działań, aby rozwiązać tren problem systemowo – podsumowuje Jacek Gwóźdź.

Źródło i fot. Nowoczesna

FORDELEKT
ZESZYTYBOBO
Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zamiast wzruszającego wstępu

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

10 lat temu (słownie dziesięć) 30 września ukazał się pierwszy numer „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (zwanego dalej DTS). Z tej okazji dokładnie 10 lat później oddajemy do rąk Czytelników nową odsłonę naszego portalu dts24.pl.

A wracając do jubileuszu, po długiej i burzliwej naradzie nie doszliśmy jednak do porozumienia – cieszyć się czy martwić z tego powodu? Cieszyć, bo to zawsze miło dojść do jakiegoś punktu. Martwić, bo choć wytrwali w marszu, to jednak jesteśmy starsi o dekadę.

Świętowanie jubileuszy pachnie naftaliną starej szafy, a już na pewno muzealną ekspozycją. A do muzeum jeszcze nam niespieszno. To już na cmentarz było zdecydowanie bliżej, wszak jakiś czas temu w konkurencyjnych mediach ukazały się dwa nasze nekrologi. I jak tu nie wierzyć w mądrości ludowe? Mówią, że umarłeś? Wróży ci to długie życie. O tych nekrologach DTS to byśmy już nawet nie pamiętali, ale Jerzy Wideł przypomniał na 27 stronie. Wiadomo, Wideł mieszka najbliżej cmentarza i pasjami czytuje nekrologi.

Zatem jubileusz bierzemy z marszu, bez ckliwych przemówień, ronienia łzy, ani też bez zbędnego zadęcia. Ot, pogrzebaliśmy trochę w starych zdjęciach, pofatygowaliśmy się sprawdzić co słychać u kilku bohaterów tekstów z tamtego 30 września i w zasadzie tyle. No dobrze, poprosiliśmy jeszcze prasoznawców i speców od mediów o krótki wykład, jak to jest z tą prasą lokalną (str. 14-15). Wychodzi na to, że ciągle nieźle. Przedwczesne również okazały się pogłoski o rychłej śmierci papieru jako nośnika różnych treści. DTS oczywiście nie upiera się, że wersja papierowa gazety jest nieśmiertelna i oddamy nie za nią życia. Wszak coraz więcej naszych czytelników wybiera niepapierową wersję gazety. Papier to jednak papier – prestiż i elegancja. A w internecie każdy stragan z jarzynami ma dzisiaj swoją stronę (z całym szacunkiem dla warzyw, powinno się je zjadać trzy razy dziennie).

Trendy są zresztą lekko odwrotne, a przecież wiadomo, że dziś wszelkie trendy wyznacza Facebook. No więc Facebook jakiś czas temu uznał, że dla swoich najlepszych klientów stworzy ekskluzywny, bezpłatny magazyn „Grow”. No, bo papier to prestiż (chyba już wspominaliśmy), a nie byle post na osi czasu. DTS identycznie – dla naszych najlepszych na świecie Czytelników tworzymy ekskluzywny, bezpłatny magazyn. Bo chcemy, żebyście poczuli się docenieni. Czy to nie jest piękne – wcale nie musicie być najlepszymi biznesowymi partnerami Marka Zuckerberga, by ktoś wyłącznie z myślą o Was tworzył ciekawe treści.

No i to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o 10-lecie ukazania się pierwszego numeru DTS. Tyle się przez te lata wydarzyło ciekawych rzeczy (najważniejsze przypominamy na str. 16), ale przecież nie będziemy się tu wzruszać minionymi dokonaniami. Wyznajemy raczej starą piłkarską zasadę „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. I cóż z tego, że wygrałeś już 100 meczów. Najważniejsze jest to, czy masz plan, jak wygrać dziesięć i dwadzieścia następnych. Nasze głowy pełne są pomysłów na najbliższe tygodnie i miesiące, potrzebujemy tylko sprzyjających warunków, aby je zrealizować. No i co mamy teraz napisać, że czasy są ciężkie, a przyszłość niepewna. Tyle to wiemy, przecież wszyscy mają pod górkę. A kto akurat ma z górki, też musi uważać, żeby się za mocno nie rozpędzić, bo potem wielkość guza jaki można sobie nabić jest wprost proporcjonalna do osiągniętego rozpędu.

Cieszymy się, że możemy robić dla Was coś ciekawego i pożytecznego. Od 10 lat napędzamy się naszym wrodzonym optymizmem, na równi zresztą jak reklamami, które na naszych łamach zamieszczacie. No i tu trafiamy na błędne koło filozoficznie – nie byłoby tak wielu Reklamodawców, gdyby DTS nie miał tak wielu Czytelników. Nie byłoby tak licznych Czytelników, gdyby Reklamodawcy nie utrzymywali gazety na zadowalającym wszystkich poziomie. Prawda, jaka piękna puenta?

Oczywiście chcielibyśmy Was wszystkich uścisnąć z okazji urodzin, ale pamiętamy, że trzeba zachować dystans społeczny. Nie znaczy to wcale, że podchodzimy do tego wszystkiego z dystansem. Wręcz przeciwnie. Wzruszamy się!

Redakcja DTS

Przeczytaj jubileuszowe wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”: