W Bobowej jak w Hiszpanii albo we Włoszech – celebrowanie dnia patronki miasta z uroczystości religijnej płynnie przeszło w piknik wciągający do zabawy licznych mieszkańców.

Święta Zofia od lat cieszy się w Bobowej czcią szczególną, ale chyba po raz pierwszy tak hucznie obchodzono lokalne święto. W tym roku zbiegło się z przeprowadzką kościoła parafialnego do dużo mniejszej świątyni św. Zofii, na czas remontu tego pierwszego. Do tymczasowej parafii bobowskich wiernych wprowadził biskup tarnowski ks. Andrzej Jeż, któremu Bobowa odwdzięczyła się życzeniami w przeddzień jego imienin.

W miasteczku żartowano, że ktoś na tę wyjątkową okazję załatwił nawet pogodę, bowiem słynna Zimna Zośka długo straszyła deszczem, a kiedy na estradzie pojawili się prowadzący i pierwsi wykonawcy, nad kościołem św. Zofii pokazało się słońce…

 

Car_special_tekst

Wypowiedz się w tej sprawie